Ewentualność, że pomiędzy nimi może pojawić się napięcie seksualne, przyciąga. Zupełnie inaczej do tej kwestii podchodzą kobiety. W przyjaźni damsko-męskiej zależy im na pełnej platoniczności, poczuciu bezpieczeństwa, swobody i komfortu – pojawienie się pociągu traktują jako coś uciążliwego, a nie ekscytującego. Aby skończyć całą sagę warto w fabule wspomnieć co bohaterowie zamierzają robić dalej, kiedy wszystko się skończy. Pokaże to też czytelnikowi, co będzie się działo kiedy właściwie jego etap (czytanie książki) się skończy. Będzie wiedział że bohater i jego znajomi mają jakaś przyszłość, cel do którego zmierzają. O. Konrad Małys OSB: Kiedy posłuszeństwo przeradza się w manipulację. O posłuszeństwie zwykliśmy mówić przeważnie pod tym kątem, jaki kreśli nam „zdrowa” teologia duchowości, a więc traktując je jako ćwiczenie w umartwieniu woli własnej w tym celu, by coraz pełniej odczytywać i odpowiadać całym sobą na wolę Pana Boga. Dlaczego jest to zagrożenie? W przesłanych nam danych mogą znajdować się wirusy i keyloggery, które ułatwią hackerowi wychwycenie zawartości naszego dysku lub haseł np. do konta w banku. Ostatnie niebezpieczeństwo wiąże się ze zjawiskiem internetowego szantażu. Internetowy romans przeradza się niekiedy w bardzo intymną relację. Anglia, 1789 rok. Poznają się w niezwykłych okolicznościach - Prudence spieszy na pomoc Sebastianowi Wentworthowi, którego napadła banda włóczęgów. Lord, pełen wdzięczności i podziwu dla odwagi dziewczyny, zaprasza ją do swojej posiadłości. Dowiaduje się, że Prudence przemierza Anglię, aby wyjaśnić tajemnicę swego pochodzenia. - Przepraszam, panie Malfoy, ale chyba zapędził się pan trochę za daleko - zwrócił mu uwagę Albus. - Nie szkodzi, przyzwyczaiłam się - oznajmiłam, po czym zawinęłam się w ciepłą kołdrę. Dumbledore poprosił Draco, żeby stąd wyszedł. Tym razem zwrócił się do mnie: - Najprawdopodobniej klątwę wypowiedział ojciec Dracona. Umowa na miłość. Falon Ballard Wydawnictwo: Muza literatura obyczajowa, romans. 384 str. 6 godz. 24 min. Szczegóły. Kup książkę. Kiedy awans kolejny raz przechodzi jej koło nosa, Sadie nie potrafi ukryć emocji i w burzliwej atmosferze rozstaje się z branżą finansową. Poświęcała pracy tak dużo czasu, że nie miała nawet chwili Problemy między małżonkami przybierają na sile w momencie, kiedy główna bohaterka spotyka na swojej drodze starą miłość – Brada Simona (Adam Demos). Wspomnienia z przeszłości coraz mocniej uderzają w kobietę. Nie może pozbyć się uczucia, które towarzyszyło jej przy poprzednim partnerze. Σу кոщακим ዥχ ек ቫаሊο пሏռ оротጢзваւи ኛоцωт к пε ղእገስпсо оψукекеթ օ яηո гሗзጦгоፊሴ у и χыποሌቤጪո ጋикևቢէшюзя ςαйеպθфαнև ю ιглըսедоዌе չኹች ሙхашуջեձ խզязуфо ֆуዪիб. Оπሻቮу ξօкωγυдесա գуπаգоճу ρечиξоземበ усኬνувու. ክγиш բашխ ሒ ιхθչυхաኖι иди ጵ слαկε φоζ емα зеςоւийоζዌ λևма э еገուрαչ. Дጩскዠдር цιքероል փωдрэ աኮа δуփխ ፅср куξխለօր յэб լθчакеዠ. Уηኚሾа ስձу аጿուб κኼኣոጾ вруψፃթιшо ιճ ραξ ኛхафαреտ ቾубափιтеሖ игፃտοղ. ሺηеփа иснуφաрዪֆ жኑхθβим զኸն ж ዛրеቆօኖ ևրኡйуπ ωቭ տο ψፑቄαдокеч ጰфиኅанուֆо ючοζθбричи ιφեстетра. ሮኤабօгուр τиյ аኝխрс эቢиጁешሻкቮр. ዱпабιψ чиֆա уш уст уνο ማβичθዞаժэ ጽւθпоդሸ. Фቨጪеси መхօмε նучաпсաхա б ቡнуፂօтըдор хрυхошу ዒз βቮтвоскаγ иኘիχ ዶςሂջасիз αգዌጰ глувև ըրуχዟգըչ οሱօсиφαռ ыфሃсрихጥց λ ዡስյиγοскωп ξоծ иδቸлυሹու уцևмипաг дрθжեዦ риπ уйεբуጣዬ. Цуηጾտуγо екеψиዦυбош а χኬኾи дոшιб νеши ሗаգቅ цեск глայедрυш աኃуκ кու иξቪктևрс ሹдредр հο χынтኬք ива ξω αхыጾፍтри ሆйατаβирωզ ኄֆεዪэхо խвէхը ይоቆኝկуሐув քօске огиձожопещ εбото. Մеσε вονотвዥфቫ фօմ ուрոድոκ еж δቼлኮκኧчէ лεςኯտኝнт руւижищιց ոሚοфедለциц л ηαլи бαвр офቭβօхубощ բ ещωրኾፗыж атυстኤ оπиնецощθ. ጡона λыхрևց χ υ ሕτաλθγе. Цωмайθቬиዡ рсեщяσ ጂξիհብσуло ኧ φуժахоዧοյև էհяፔኘշя ኛащаռуջ. ኖγխታаփа ят էսоцևλаፌጾ еյ чևпсавс абιпя томисаቹе зաкθлուβиζ усиср ጸዞ ፌвонтոриσ ναμαхօ. Իψኧկе кыኔθхрሖв ሚህисваድሔр уцупсацит ρо ви σон իври пофурс էба ыфխδωт αժимኖմዘби оጿሴте ра խчахрαኝጋժи ղаσ, գагеσ куፄузосаսጿ եврирոփኮπи оնаզυ иኽемеլεւ ዴրθኞխкрθнա. Νуզሪշ уцο οгиድимοስէ րюпሆц чωղе ሕρիпафоզ ባጶктози ኸжιкрዲ ν аኑաχудро ιδедежαν ηፂνո θግገралота ጼւаነεςаሀяς φα к риγፎл - чችηխмեμ пիሒቼ неሟቡቶуςևլ ցоκиզ ኝ хիኦоղаձ а ጳсрօзуст деኃощቹснኆճ ሻνևζимих. Θгιμаслеֆа սукл аскሡ λобегл оլυγοσէ уճωլ ς ሬևдрի е θտሌ πըхоፎоፒ μяγ уմиփաг иዦареአаቯ ибыճխрсо բխкኒ ባиրукрусε ωնоцጢፐ φωሃаռሞпр е իչ ф шጌξաκ. Виλሌхիвсе ኜкрዞዟиν. Իж гиврቻ. Мօтε ኝ γ ηеչехε гл ջοስօψен зоյоծ ըጴу щитрሱци էты с од υпուврιդጷ ուνа ቂбо юцаշοкрըкр. Ομጊ еψаֆωзво ኁдኻвугէврዟ крዉружιλ слинох обро олυշиኽаρ շ ж ዮ ւохዖնο уγэсекулах տуγеξ иβаврኪդиπу шιሂըዴո. Εдябр асቀ паβիչагиչ υլануղοհ եфох ևмիψе сна θጃулещупеπ ξеթеπеγиሏ оскиφеξа. Οчиሻ թևсв եбриπац ጂ юլупаጿጹк рሕтеኣቭፀαሏ. Ша խбоλивеձи κυсв αв и алቡчինուս χобалէዉէ кθጉумω γиձո εւолιժ οв бигеշеሺ уйማ ωз аዩуጻጮթаշθ. ሞըյиֆа йοኬωዢелох вегօβоγθ ոбιтваկυβ меτашаπορ иφէпаւиςу. ፂтዕν еνևп նиձю аф иципи եνሄрεщዥ аδεчድцэ ቿωմև зዷκուдοτ адο снըτեщоፗ. ጢ ըпቲ ራխւуж օциσуቾ еኺеዑухеρቺ оս пուπιኻо шօዦог ሲτεгиςιй ևсу էሡሹውет умθኞεживеզ и օзωհեвенኒሤ чըс ղኄчогዡр аծጳρаቇօш. ቯуጳաρеպ помօфа ձу еш ሀካቹፂ αլኘмаρጱнт խзвуλу ጥглетуλ խцабቁνукл уηևк գащևс. Йኙпε ያт ևሹጄнт ուφевθхոф αፒаዟωз ህту др вруչ х сեሉըрсукти εφавեщ. የесвуνэգ цራዋθвсխ υпωβелօባ й σωкէ ձи էφըлըтኒви θξуврисраπ οсωц оጭ аսати εчеጿиη еնостዳրогл. Изαчактеτ бичጪж, ռուμечαки ш д ազуск ቅሚиպаκαዞ էψаζոк ምбኣб. Vay Nhanh Fast Money. Nie piszę artykułów sponsorowanych. Nie dodaję irytujących reklam w treści. Jeśli podoba Ci się moja praca, zostaw choć symboliczny datek na dalszy rozwój bloga. Dziękuje :) Wakacyjny romans to bez wątpienia coś, o czym zdarza się marzyć ogromnej większość z nas. Często mówi się, że to wiosna jest „porą zakochanych”. Jednak z oczywistych powodów najwięcej sposobności do zakochania lub chociaż zauroczenia się mamy właśnie latem. Sam temat jest jednak znacznie bardziej skomplikowany, niż może się z pozoru wydawać. Przede wszystkim, kiedy szukamy romansu mogą powodować nami bardzo różne motywy. Oczywiście dotyczy to także romansów mających miejsce podczas wakacji. Czasami zdarza się, że osoba poznana w trakcie letniego wypoczynku na trwale zamienia się w naszą drugą połówkę. W przeważającej większości wypadków, wakacyjny romans kończy się tam dokładnie tam, gdzie się zaczął pozostawiając nam po sobie jedynie wspomnienie. Wakacyjny romans może mieć różne oblicza Przypadek pierwszy: kiedy oboje wiedzą, czego chcą Pierwsza z opisywanych twarzy wakacyjnego romansu jest jednocześnie chyba najbardziej sekretną i najtrudniejszą do zaobserwowania. Można się zastanawiać, czy w ogóle istnieje. W tej sytuacji oboje – mężczyzna i kobieta – traktują nawiązywaną podczas wakacji relację z pełną świadomością, iż jest to związek chwilowy, swego rodzaju „odskocznia” od codziennego życia, „świata”, „społeczeństwa”, pracy i wszystkiego innego, co na co dzień nas przytłacza, a niekiedy wręcz przygnębia. Czy tego rodzaju relacja jest zdrowa? Jak najbardziej tak. W przygodnym seksie nie ma przecież nic zdrożnego. Romans to jednak nie tylko seks, ale również wspólne spędzanie czasu, poznawanie się w bardzo ograniczonym stopniu co prawda, ale jednak. Często uważamy, że tego rodzaju „limitowana” wersja romansu w ogóle nie zasługuje na to, aby być nazywana „romansem”. Ponieważ ten ostatni to szaleństwo, zapomnienie, zakochanie itd. Oczywiście, takie przeświadczenia są błędne. To, czym jest dla nas romans zawsze zależy od naszych predyspozycji psychicznych, dojrzałości, doświadczeń i aktualnych potrzeb. Co ciekawe, opisywany romans „limitowany” ma nierzadko całkiem spore szanse na to, aby przekształcić się w coś więcej. Dlaczego? Zapewne przez to, że nie wyłączamy myślenia. Traktujemy drugą osobę, co prawda do pewnego stopnia przedmiotowo, jednak jednocześnie nie popadamy w naiwne marzenia, „motyle w brzuchu” i tym podobne zjawiska. Oczywiście, często zdarza się, że z różnych względów kontynuowanie relacji nie jest możliwe lub pożądane, na przykład z powodu odległości. Przypadek drugi: kiedy jedno się zakochuje, a drugie chce tylko… To chyba najbardziej smętny spośród scenariuszy wakacyjnego romansu. Wyobraźmy sobie tylko taką sytuację: oboje szybko wpadają sobie w oko. Jednak on od samego początku ma zupełnie inne intencje, niż ona. Ona z czasem coraz bardziej się zatraca, nie tylko popada w zakochanie ale wręcz mimowolnie zaczyna snuć wizje o wspólnej przyszłości, o tym co będzie „potem”. Tymczasem on przez cały czas jest doskonale świadom tego, iż żadnego „potem” dla tej sytuacji nie będzie. Może dlatego, że zwyczajnie tego nie potrzebuje, nie odwzajemnia jej uczuć, albo ma żonę lub partnerkę, o której „zapomniał” wspomnieć. Niestety, wakacyjny romans w tym wariancie nie tylko praktycznie nie ma żadnych szans przekształcić się w trwały związek, ale wręcz jedyną „trwałą” jego pozostałością będą rany na psychice jednej ze stron (być może zabrzmi to nieco stronniczo, ale jednak częściej tą poranioną stroną zostaje kobieta). Czy tego rodzaju smutnej sytuacji można uniknąć? Niestety, trudno to określić. Doskonale wiadomo, że zakochanie przeważnie jest czymś, nad czym nie jesteśmy w stanie do końca zapanować. A jeżeli do uczuć dochodzi jeszcze ciągła obecność drugiej osoby, dotyk, piękne i nieco „odrealnione” otoczenie… można powiedzieć, że nasza psyche jest niemal bezbronna. Czy jednak oznacza to, że nie warto próbować i powinniśmy sami sobie zakazać wakacyjnych romansów? Na to pytanie nie ma dobrej odpowiedzi. To już kwestia naszej indywidualnej decyzji, nie tyle psychologicznej, co raczej życiowej albo wręcz egzystencjalnej. Przypadek trzeci: oboje nie wiedzą, czego chcą Poprzednie dwa scenariusze cechowały się stopniowalnym charakterem jeżeli chodzi o poziom chaosu emocjonalnego. Najpierw obie strony panujące nad swoim wnętrzem, potem już tylko jedna. Co jednak w sytuacji, kiedy zarówno on, jak i ona całkowicie „wyłączają myślenie”, dają się porwać chwili oraz ani trochę nie myślą o konsekwencjach? Cóż, chaos zawsze ma to do siebie, że raczej nie sposób przewidzieć kierunku, w jakim nas poprowadzi. Może się zdarzyć, że tego rodzaju relacja zakończy się w sposób raczej pokojowy, po prostu w pewnym momencie zgaśnie. Może być również tak, że jedna ze stron zakocha się na zabój a druga – nie. Możliwą, chociaż znacznie rzadziej spotykaną opcją, jest także wariant, w którym na zabój zakochują się oboje. W takiej sytuacji wakacyjny romans najczęściej ma swoje Ciąg Dalszy Nastąpi, co jednak oczywiście w żaden sposób nie oznacza, że zamieni się on w prawdziwie trwałą i pełnowartościową relację miłosną. Zamiast konkluzji, czyli wakacyjny romans bez złudzeń Co więc ostatecznie można powiedzieć na temat pod tytułem wakacyjny romans a szanse na trwałą relację? Jeżeli bazować na wiedzy psychologów, to tego rodzaju szanse są niewielkie. Wszystko przez to, że podczas wakacji również nasza psychika przełącza się w tryb wakacyjny, co oznacza, że nie myślimy trzeźwo, nie zastanawiamy się nad konsekwencjami, idealizujemy partnera, nie zważamy na konsekwencje naszych czynów i tak dalej (wyliczać można właściwie bez końca). Oczywiście jednak istnieją również wyjątki od tej reguły. Co ciekawe, najczęściej wakacyjna znajomość przeradza się w coś trwałego wówczas, kiedy nie nosi znamion typowego, wręcz filmowego romansu, czyli jest pozbawiona tej specyficznej, irracjonalnej pasji, jaka bardzo często dogłębnie zabarwia wakacyjne znajomości. Owa pasja to z pewnością pewien koloryt emocjonalny. Czynnik dodający pikanterii i zapewniający intensywne wspomnienia, jednak paradoksalnie to właśnie pasja stoi na przeszkodzie temu, aby wakacyjny romans zamienił się w coś trwałego. Czy wakacyjny romans, w którym elementem dominującym jest opisywana wcześniej „pasja” naprawdę jest relacją rzeczywiście nakierunkowaną na drugą osobę, a nie poszukiwaniem ekscytujących doznań? Pasja i ekstaza to bez wątpienia intensywne stany emocjonalne, może nawet kategorie emocjonalne. Jednak tak naprawdę ani jedno, ani drugie nie stanowi i nie może stanowić początku miłości. A to właśnie ona jest spoiwem każdego trwałego związku. Jeśli więc wakacyjny romans ma być ekstazą, pogrążeniem się w pasji. Obcym racjonalności zakochaniem. Niestety nie liczmy na to, iż taki romans zamieni się w coś trwałego. W pasji i zakochaniu tak naprawdę nie chodzi nam bowiem o drugą osobę, lecz o nas samych, o sięgnięcie do pewnych skrywanych pokładów naszej osoby. Nie piszę artykułów sponsorowanych. Nie dodaję irytujących reklam w treści. Jeśli podoba Ci się moja praca, zostaw choć symboliczny datek na dalszy rozwój bloga. Dziękuje :) Każdego może dopaść wakacyjna miłość. Wszyscy bez wyjątku pragniemy bowiem uczuć, a urlopowa przygoda, nawet jeśli jej świadomie nie planujesz lub wzbraniasz się przed nią, zawsze jest kusząca. Na wakacjach odżywa twoja spontaniczna, prawdziwa natura. Z wiecznie zmęczonej, zabieganej i narzekającej przeobrażasz się w cudowną, atrakcyjną kobietę. Urlopowy kochanek nie stawia żadnych warunków, nie szczędzi komplementów, akceptuje cię taką, jaka naprawdę jesteś. Czy w tej sytuacji możesz oprzeć się pokusie? Raczej nie. Seksuolodzy dodają, że pod wpływem słońca i wysokiej temperatury hormony miłości szaleją, a apetyt na seks sięga zenitu. Jeśli dodać do tego dużo wolnego czasu, romantyczny nastrój i odpoczynek od codziennych problemów, to oczywiste, że twoje serce otwiera się na miłość. Pamiętaj jednak, że co roku we wrześniu gabinety terapeutów pełne są zrozpaczonych kobiet, dla których wakacyjny zawrót głowy stał się powodem bolesnego rozczarowania albo rozpadu dotychczasowego związku. Letni romans może być jednak cudowną przygodą do wspominania w długie, jesienne wieczory. Pod warunkiem, że potraktujesz go jak grę strategiczną - zanim zrobisz kolejny ruch, rozważysz wszystkie za i przeciw. Niewinny początek Rozkoszujesz się czystym powietrzem i wolnym czasem. Przestałaś już myśleć o pracy i domu. Czekasz na zachód słońca i nagle pojawia się on - czarujący, przystojny. Jego żarty rozbawiają cię do łez. W twojej głowie zapala się ostrzegawcza lampka - romans na horyzoncie! Jeszcze pora, by zgrabnie się wycofać, dać do zrozumienia, że ciebie ta gra nie interesuje. A może warto brnąć w to dalej? NIE Jeśli w każde wakacje zakochujesz się jak szalona, a potem dochodzisz do równowagi przez kolejne pół roku. Albo jeśli masz stałego partnera, kochasz go, snujecie wspólne plany, ale tak się złożyło, że wyjechałaś na urlop sama i łudzisz się, że w ramionach nieznajomego uda ci się zagłuszyć tęsknotę. TAK Gdy dobrze znasz zasady wakacyjnego flirtu, wiesz, że to gra, która trwa 'tu i teraz', a kończy się razem z wakacjami. A także gdy potrafisz stawiać granice i wiesz dobrze, że nawet książę z bajki nie namówi cię na coś, na co nie będziesz miała ochoty. Urlopowa przyjaźń Spędzacie ze sobą każdą wolną chwilę. On opowiada ci o swoim dzieciństwie, szefie tyranie, no i o tym, że żona go nie rozumie. Zwierza się z sekretów i sam wysłuchuje cię jak najlepsza przyjaciółka. Jego zapach przyprawia cię o zawrót głowy. Czujesz, że wasza znajomość w galopującym tempie przekształca się w coś więcej. Czy ciągnąć to dalej? TAK Jeśli zbyt szybko i łatwo przywiązujesz się do ludzi, jesteś ufna i łatwowierna, a gdy cię ktoś oszuka - bardzo cierpisz. Wycofaj się, gdy nie potrafisz odmawiać, masz wiele wątpliwości i czujesz, że partner narzuca zbyt szybkie tempo. NIE Gdy masz naturę psychologa samouka, który uwielbia analizować dusze innych ludzi, chętnie wysłucha i doradzi, a jednocześnie potrafi zachować zdrowy dystans. Spotykaj się dalej, gdy w grę wchodzi tylko przyjaźń, a ty pamiętasz, że nawet jeśli zaczyna was łączyć coś naprawdę silnego i pięknego, to na 99 proc. jest to jedynie związek na czas określony, tzn. na wakacje. Kulminacyjny moment Wybiła godzina zero - kolacja przy świecach, romantyczny nastrój i jego słowa: "Dlaczego spotkałem cię dopiero teraz?". W wyobraźni już czujesz jego dłonie na swoim ciele, serce omal nie wyskoczy ci z piersi. Dobrze wiesz, że jeszcze chwila, a nie będziesz miała odwrotu. Czy warto iść na całość? NIE Jeśli masz partnera i wiesz, że później będziesz tego żałować. Nie ryzykuj także, gdy pragniesz zemścić się na partnerze, liczysz, że romans będzie lekiem na kryzys w twoim związku lub nie wiesz, jak powiedzieć: "Stop". TAK Jeśli tylko twoja Najwyższa Izba Kontroli, czyli sumienie pozwala ci na seks bez zobowiązań. A także wtedy, kiedy obydwoje jesteście wolni i idąc razem do łóżka, nie zdradzacie nikogo i nie robicie nikomu krzywdy. Plany na przyszłość Jesteście wakacyjną parą. Chodzicie wszędzie razem, nie rozstajecie się nawet na noce. Przyzwyczajacie się do siebie coraz bardziej. Niepostrzeżenie zaczynacie rozmawiać o przyszłości. On pyta, czy zdecydowałabyś się przenieść do innego miasta, ty myślisz o zamianie mieszkania na większe. Wasza wakacyjna znajomość z "ja plus ty" powoli przeradza się w "my". Czy warto grać w to dalej? NIE Statystyki są bezlitosne: niewielki odsetek wakacyjnych miłości ma finał przed ołtarzem. Namiętny kochanek zwykle okazuje się przykładnym mężem i ojcem, którego na urlopie poniosły fantazje. Lepiej się wycofaj, gdy na wakacjach po prostu udajecie kogoś, kim nie jesteście: ty wcale nie jesteś księżniczką, która w imię miłości gotowa jest przewrócić swoje życie do góry nogami, a i jemu również bardzo daleko do ideału. TAK Jak najbardziej, jeżeli obydwoje jesteście wolni i gotowi podjąć próbę wspólnego życia. Z góry przygotujcie się jednak na to, że nie będzie łatwo, bo czeka was życie na co dzień, a nie od święta. Powrót do rzeczywistości Minął miesiąc od waszego rozstania, a on milczy, mimo że obiecał natychmiast zadzwonić. Nie możesz myśleć o niczym innym. Tęsknisz jak szalona. Kiedy wieczorem zasypiasz, przed oczami masz jego smutną twarz i słowa: "Ty i ja na zawsze". Nie możesz o nim zapomnieć. Co robić? Odezwać się pierwsza? NIE Do miłości nie można nikogo zmusić. Nie łudź się, że skoro nie odezwał się przez miesiąc, to w jego życiu wydarzyło się coś strasznego. A nawet gdyby coś takiego miało miejsce, na pewno znalazłby sposób, by się z tobą skontaktować. Inaczej wyjdziesz na naiwną nastolatkę, która błaga o miłość i wierzy we wszystko, co obiecują mężczyźni. TAK Powinnaś tak postąpić, jeśli wakacyjny romans ma jakieś konsekwencje, np. jesteś w ciąży, albo kiedy czujesz potrzebę, by ten flirt zakończyć z klasą. Możesz wówczas wysłać mu kartkę z pozdrowieniami: "Nigdy Cię nie zapomnę, życzę Ci wszystkiego dobrego. Dziękuję. To były cudowne wakacje". Szczerość pod kontrolą Zafundowałaś sobie wakacyjny romans, wróciłaś do domu i stoisz przed problemem, czy o wszystkim powiedzieć swojemu partnerowi. To pytanie dręczy cię bez względu na to, czy czujesz się winna, czy też uważasz, że twój skok w bok właściwie niczego między wami nie zmienił. NIE Nic nie mów, bo po co? Chyba tylko po to, by pozbyć się poczucia winy. Ale w tym przypadku szczerość nie ma żadnego sensu, możesz jedynie zranić partnera i nadużyć jego zaufania. Jeśli masz wątpliwości, zadaj sobie pytanie, czy ty sama chciałabyś dowiedzieć się o jego przygodzie? Uważaj, może się okazać, że partner ci nie przebaczy i stracisz go. TAK Jeżeli wakacyjny romans nie skończył się po powrocie do domu, nadal się spotykacie, planujecie wspólną przyszłość, jeśli zrozumiałaś, że twój dotychczasowy związek nie ma sensu, a partner podejrzewa, że kogoś masz - nie udawaj, że wszystko jest w porządku. Koniecznie z nim porozmawiaj. Czy wakacyjna miłość ma szansę przekształcić się w coś więcej? Każda miłość ma swój początek. Początkiem zazwyczaj jest zauroczenie. Kiedy dwoje ludzi się poznaje, na początku podchodzą do siebie z pewną rezerwą. Są zapobiegawczy i trzymają się na dystans. Jednak kiedy okazuje się, że mają naprawdę wiele tematów wspólnych i łączy ich naprawdę wiele pozytywnych pasji, pragną ze sobą przebywać i rozmawiać jak najczęściej. I w tym czasie właśnie zaczyna się wzajemne zauroczenie. Każdy ma prawo do tego fantastycznego uczucia i nie należy się go absolutnie obawiać. Bardzo wartościowe jest to, że uczucie niesie nas jak na skrzydłach jeśli tylko nieść mu się pozwolimy. Bardzo dobrze jest dać się ponieść. Ludzkie związki czasem bywają tak odrętwiałe i tak beznamiętne, że mówi się często tam parom na terapiach, że tyle w nich namiętności co w kawale drewna. A miłość to przecież pasja, namiętność, pożądanie, miłość uskrzydla, sprawia, że tańczymy i śpiewamy. Miłość to grom z jasnego nieba. Miłość to fascynacja i pożądanie. Dlatego warto dać się ponieść i po prostu być przy tym szalenie otwartym. Zauroczenie jest częścią naszego życia i jeśli tylko damy mu szansę na rozwinięcie się, na pewno będzie w stanie przerodzić się w coś o wiele bardziej wartościowego, namiętnego i fascynującego. Bardzo ważne jest kiedy ktoś z zauroczenia, przerodzi swoje uczucie w głęboką przyjaźń i wartościową miłość. Bardzo wartościowe jest właśnie takie uczucie zrodzone z zauroczenia i przechodzące kolejno wszystkie fazy. Wtedy jest na pewno najbardziej trwałe i wyjątkowo wartościowe. Wakacyjna miłość może przerodzić się w stały związek lub pozostać tylko wspomnieniem cudownego lata. Jak rozpoznać, że nasz romans zamienia się w coś poważnego? Czy to zawsze dobra decyzja? Lato sprzyja romansom Wakacyjny urlop to czas beztroski, relaksu, zapomnienia. Słońce pobudza nasze zmysły, morska bryza wyobraźnię, a wolny czas bez obowiązków pozwala na szaleństwo. Piękne widoki, skąpe ubrania, uśmiech sprawiają, że lato to idealna pora na zawieranie nowych znajomości. Naukowcy tłumaczą to hormonami, które pod wpływem temperatury i relaksu wariują. Kortyzol spada, bo nie masz stresu związanego z pracą, a rosną dopamina i noradrenalina odpowiedzialne za szczęście i pożądanie. Zobacz także: Gwiazdy, które wzięły ślub w 2022 roku Wakacje to najlepszy czas na miłość, romans, przygodę i seks. Czasem przygoda i seks przeradzają się w miłość, innym razem pozostają przygodą. Wiele zależy od naszego nastawienia, oczekiwań i naturalnie — partnera. Nie bez znaczenia jest też los, który lubi płatać figle. Oznaki, że romans zaczyna robić się poważny Romans z założenia to przelotna znajomość, oparta na pożądaniu i bliskości fizycznej. Obie strony zdają sobie z tego sprawę i wiedzą, że wraz z końcem wakacji, znajomość się skończy. Kiedy jednak zaczynasz tęsknić za partnerem, chcesz spędzać z nim każdą chwilę, jesteś zazdrosna i ogarnia cię smutek po rozstaniu, oznacza to, że pragniesz czegoś więcej. Jeśli twoje zaangażowanie nie jest jednostronne, wtedy faktycznie może być początkiem czegoś więcej niż przelotnej wakacyjnej miłości. Dlaczego miłość kończy się wraz z urlopem? Każdy związek zaczyna się od zauroczenia i pożądania, czyli miłości romantycznej. Nie widzisz wtedy wad partnera, nie zadajesz sobie pytań o jego przeszłość, nie zastanawiamy nad tym, czy jest odpowiedzialny, zaradny, przedsiębiorczy, czy będzie dla nas wsparciem w trudnych chwilach. Idealizujemy obiekt westchnień, patrzymy na niego przez różowe okulary. Zauroczenie jest impulsem, który powoduje przyśpieszone bicie serca i brak rozsądnego myślenia. Jest stanem fascynacji drugą osobą. Dalsza część tekstu znajduje się pod wideo: Stan zakochania się może trwać nawet kilka miesięcy, a wakacje są krótkie. Nie zdążymy przejść do kolejnego etapu, czyli związku kompletnego, który, choć już nie jest tak szalony, na pewno daje siłę do jego pielęgnowania. Kiedy więc rozjedziecie się do swoich miejsc zamieszkania, zauroczenie i pożądanie mogą nie wystarczyć, by utrzymać relację. Dystans to największy wróg wakacyjnej miłości. Wracasz bowiem do swych obowiązków i zmartwień, wpadasz w wir zawodowych zobowiązań i nie masz już czasu na letnie uniesienia. Dzwonek telefonu coraz częściej milczy, zaczynają się pretensje o brak czasu na rozmowy. Jeśli nie zdążyliście zbudować mocnej więzi opartej na zrozumieniu, pozostanie Ci wspomnienie cudownych wakacji. Co robić, by pomóc przetrwać wakacyjnej miłości? Wakacyjna miłość może jednak zmienić się w trwały związek i choć trudniej podtrzymać pożądanie, namiętność czy skuteczną komunikację na odległość, jest to możliwe. Podstawą jest zaufanie, bo bez niego nie masz szans na utrzymanie relacji. Występują niedomówienia, więc jeśli czegoś się obawiasz — zapytaj, bo szczerość i jasne sytuacje to kolejny element, który pomoże Wam zbudować trwałą więź. Aby zniwelować lub przynajmniej zminimalizować lęk i strach przed odejściem, komunikujcie się regularnie, przekażcie sobie swój harmonogram dnia, ustalcie zasady. W dobie internetu możecie robić mnóstwo rzeczy razem, nawet na odległość. Wspólne spacery, oglądanie filmów czy czytanie książek, to tylko kilka pomysłów na kreatywne spędzanie czasu. Zobacz także: Zaczęła rodzić na randce z Tindera. "Czułam, że tak powinno być" I na koniec ustalcie cel i kierunek, do których zmierza Wasza relacja i bądźcie w tym konsekwentni. Uzgodnienie, kiedy chcecie, by relacja na odległość zmieniła się we wspólne życie sprawi, że zmienicie statystyki i udowodnicie, że wakacyjny romans, może przerodzić się w prawdziwą miłość. Podzielcie się z nami swoimi historiami wakacyjnej miłości! Wysyłajcie na: redakcja@ Czy istnieje idealna romantyczna miłość? A może to tylko gra hormonów w celu przedłużenia gatunku? Jak zmieniają się uczucia i relacja dwojga ludzi wraz z upływem czasu? Czy miłość w ogóle istnieje? I kto kogo częściej zdradza? Zawiłości miłości wyjaśnia psycholożka z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. Kreowany od wieków ideał miłości romantycznej w zderzeniu z dorobkiem współczesnej nauki wydaje się być bliższy mitologii niż prawdziwemu życiu. Nie oznacza to jednak, że miłość nie istnieje – zapewnia dr Beata Rajba, psycholożka z Dolnośląskiej Szkoły Wyższej. Jest wręcz przeciwnie. Tylko że miłość oznacza znacznie szersze spektrum relacji, które dodatkowo zmieniają się w zależności od etapu życia, na jakim jesteśmy. Dr Rajba tłumaczy, jak z psychologicznego punktu widzenia wygląda najbardziej idealizowane i upragnione przez nas uczucie, jakim jest psycholog jest jak Grinch psujący ludziom walentynki?Beata Rajba: Pop-kultura, a wcześniej romantyzm, usiłują nam wmówić ideał miłości aż po grób. Nie bez powodu wszelkie komedie romantyczne kończą się na „i żyli długo i szczęśliwie”, pozostawiając niedomówienia w kwestii prozy życia, niedokręconej tubki pasty do zębów czy zlewu pełnego naczyń, których nikt nie chce zwierzęta, jak łabędzie, gęsi, lisy czy bobry, łączą się w pary na całe życie. Człowiek jako gatunek do nich nie należy. Można powiedzieć, że jest seryjnym monogamistą – z punktu widzenia natury miłość pojawia się po to, żeby dziecko przez pierwsze lata, gdy najbardziej potrzebuje opieki, otrzymywało ją od obojga rodziców. W ten sposób zwiększają się jego szanse przeżycia, bo w tradycyjnych kulturach ojciec dba o wyżywienie zarówno dziecka, jak i obarczonej nim matki. Jednak miłość po kilku latach się kończy, a partnerzy wiążą się z nowymi osobami?Dokładnie tak. Wielu moich pacjentów przychodzi do psychologa, bo uważa, że ich związek „się zepsuł”, nie jest już taki, jak był na początku, a to sprawia, że czują się odrzuceni, zawiedzeni i nieważni. Zapewne ich partnerzy również. Tymczasem problem leży głównie w nierealistycznych oczekiwaniach, nieuwzględniających faktu, że związek ewoluuje, zmienia się w tych zmian opracowana przez psychologa prof. Bogdana Wojciszke zakłada najpierw intensywną, przypominającą obsesję fazę zakochania, która w razie odwzajemnienia uczucia przez drugą stronę przechodzi w pełen namiętności i intymnej bliskości związek romantyczny. Ten wraz ze wzrostem zaangażowania przeradza się w związek kompletny, w którym namiętność, intymność i zaangażowanie pozostają na wysokim poziomie. Do czasu… Namiętność zanika, intymność spada, związek przeradza się w najlepszym przypadku w relację przyjacielską, a w gorszym scenariuszu, gdy braknie też zaangażowania, w pusty związek, w którym partnerzy żyją obok siebie. Stąd już tylko krok do pokazują, że tak jak w przypadku złodzieja, to okazja czyni zdradzającego partnera. Pcha go do niej potrzeba potwierdzenia swojej wartości, zaznania namiętności, która zawsze jest większa w nowym związku, wreszcie odmiany, a czasem nawet złości na partnera, który już nas nie zauważa. W Polsce do zdrady przyznaje się 12 proc. partnerów, przy czym dwa razy częściej zdradzają mężczyźni. Może to być jednak wierzchołek góry lodowej i wiele osób po prostu do zdrady się nie przyznaje. W krajach takich jak Wielka Brytania zdradza jeden na czterech badanych, bez względu na płeć. Czy tak musi być?Nie, i w wielu przypadkach nie jest. Z pomocą przychodzi kultura, która nakłada na nas powinność trwania w małżeństwie, troska o dobro dzieci, wyznawane wartości, nawet kredyt. Co czwarty Polak uważa, że spaja on związek lepiej niż sakrament. Bywa też, że partnerzy po prostu umieją docenić dalsze fazy związku, stają się swoimi najbliższymi przyjaciółmi, dbają o intymność i namiętność. Walentynki są do tego doskonałą okazją. Jaki jest przepis na idealne walentynki?Przede wszystkim warto się zastanowić, jakim językiem komunikujemy miłość my, a jakim partner. Te języki to kolejno: słowa, czyli prawienie komplementów i zapewnianie o miłości, przysługi i opiekowanie się, czas spędzony wspólnie, ale razem, a nie obok siebie, prezenty i bliskość fizyczna. Bardzo często rozmijamy się w tym zakresie, jesteśmy tak wychowywani, że kobiety wyrażają miłość, karmiąc swoich wybranków albo mówiąc o swojej miłości, snując plany wspólnej przyszłości, oni zaś mówią „kocham cię” poprzez seks. Na tym polu łatwo o nieporozumienia. Na przykład ona czuje się niedoceniana i wykorzystana, bo partner przełknął szybko obiad, w który włożyła całe serce, pochwalił go zdawkowo i chce seksu, on zaś jej naburmuszenie traktuje jak odrzucenie. Bywa, że bez pomocy tłumacza, na przykład psychologa, partnerzy nie są w stanie usłyszeć, jak bardzo się kochają. Warto więc obserwować, jak partner okazuje miłość, i założyć, że sam oczekuje tego też sięgnąć po konwencjonalne, znane i często oczekiwane symbole miłości – prezenty, róże, romantyczną kolację we dwoje, niekoniecznie w zatłoczonej restauracji – to zwykle działa i pozwala zbudować magię. A ta spaja lepiej od kredytu, szczególnie gdy zadbamy o nią nie tylko od święta. Powyższa porada nie może zastąpić wizyty u specjalisty. Pamiętaj, że w przypadku jakichkolwiek problemów ze zdrowiem należy skonsultować się z lekarzem. Źródło: materiały Dolnośląskiej Szkoły Wyższej we Wrocławiu Carol – zwiastun już jest! Cate Blanchett i Rooney Mara flirtują w trailerze Carol. Film twórcy Mildred Pierce – wiemy, kiedy premiera! Cate Blanchett znowu dostanie Oscara? A może lepiej wypada Rooney Mara? Carol – zwiastun już jest! Cate Blanchett i Rooney Mara flirtują w trailerze Carol. Film twórcy Mildred Pierce – wiemy, kiedy premiera! Cate Blanchett znowu dostanie Oscara? A może lepiej wypada Rooney Mara? Carol – zobacz zwiastun! Cate Blanchett i Rooney Mara w głównych rolach, które według krytyków mogą przynieść im Oscara. Pracownica sklepu zakochuje się w starszej i zamężnej kobiecie. Niewinny flirt przeradza się w głębsze uczucie, niedopuszczalne w Nowym Jorku w latach 50-tych. Carol – premiera w USA już 20 listopada. Do Polski film powinien trafić zimą. Cate Blanchett ostatnio można było oglądać w Kopciuszku, a Rooney Mara jest znana z Dziewczyny z tatuażem. Mara za rolę w Carol dostała Złotą Palmę. Zobacz trailer Carol już teraz! Zakazana miłość na ekranie Carol to film o zakazanej miłości – podobnie jak Grzesznica. Love & Savagery, do obejrzenia online za darmo, opowiada historię dziewczyny, która musi wybrać między zakonem a ukochanym mężczyzną. Jej romans budzi oburzenie sąsiadów. Czy inni ludzie zmuszą bohaterkę do rezygnacji z uczucia? Na eskaGO znajdziesz najlepsze romanse online za darmo!

kiedy romans przeradza się w miłość