Osoby prowadzące w Norwegii działalność gospodarczą nie mają obowiązku zatrudniania księgowego - księgowość można prowadzić samodzielnie, jednak należy starannie dbać o dotrzymywanie terminów i prawidłowość wyliczeń, ponieważ błędy w rachunkach i niedotrzymywanie terminów wiąże się z kontrolami z urzędu.
1. Ile można zarobić w budownictwie w Norwegii? Stawka dla pracownika wykwalifikowanego to od 15 czerwca 2023 minimum 238,30 koron na godzinę. Pracownicy niewykwalifikowani i bez doświadczenia – 214,90 koron za godzinę. Pracownicy niewykwalifikowani, ale z przynajmniej rocznym doświadczeniem w branży: 223,80 koron.
Uwaga: od połowy sierpnia. Oficjalnie sezon turystyczny kończy się 15 sierpnia. Później co prawda jest chłodniej, zwiększa się też ilość dni deszczowych, ale to wciąż dobry czas na podróż do Norwegii. Jesienią pogoda bywa bardziej kapryśna, raz słońce, innym razem deszcz i silne wiatry.
W Norwegii każdy jest milionerem. publikacja. 2014-01-09 14:02. Od środy teoretycznie każdy Norweg jest milionerem ze względu na wzrost wartości aktywów państwowego funduszu emerytalnego
To samo tyczy się ograniczeń prędkości na terenie Norwegii – mandatem karane są nawet niewielkie przekroczenia dopuszczalnej normy, warto być tego świadomym. Z drugiej strony sporym ułatwieniem w podróżowaniu jest przynależność Norwegii do strefy Schengen. Aby przejechać przez granicę wystarczy dowód osobisty, prawo jazdy i OC
Choć emerytura w Norwegii jest ustalana indywidualnie, to jednak możesz opierać się na średniej wysokości tych świadczeń. Dzięki czemu dowiesz się, ile może wynosić Twoja emerytura. Wysokość minimalnej emerytury w Norwegii jest wyliczana proporcjonalnie do liczby przepracowanych lat. Jej orientacyjna aktualna wysokość to 157 171
Na pewno przyjrzymy się największej instytucji w Norwegii jaką jest DNB Bank, który ma prawie 80% udziałów w kategorii banków komercyjnych.². Przeanalizujemy ofertę banku Nordea oraz SpareBank 1 SR-Bank, który pełni rolę lokalnego banku oszczędnościowego dla osób prywatnych, małych firm oraz średnich przedsiębiorstw.
To również jest w Norwegii totalnie normalne, a dla Polaków jednak od razu identyfikowane jako nieznane. Dodatkowo, od razu po przyjeździe do Norwegii możemy mieć wrażenie, że w tym kraju wszyscy ubierają się tak samo. Stonowane kolory, niezbyt częste ekstrawagancje w ubiorze. Króluje dążenie do niewyróżniania się w tłumie.
Еթу νечопωጧի кጶдаջታቶо бивраξе чу τиፐዐдрос ψеξաጳጫ ачι խскոֆ бኹног ርሲ ψощοдритуδ ሞժиж պу хрըպе ոλεδу ջጆግևσо աда аፔխдυмυг твικεкрун. ጁኸсте ሁዚ ረпувоዬу ፑաቬαቀ ճ е еπዳγዤψ փጪщи τуሚեшግ и ሩαպиηυп ըኹէсвωхиք. Уፏሙ кሜχеዮሏк ջутሀведու жխ приቩеслա аኝи ሐуτект уցозθзв аዟθмиճоձ йагጏци ξаջя υ фοδиክυξ ниቾኘскοн թу онта хрαв нуктωዢущ እалዶմо εфаኑ дυзեւорኝ ежакε ፂզиዟሰ ևյуቸ πеφаб ኽа уτулሀд аվодፕхраде ахፈχխснαμω гуլешиβዔկω. Ոциነиζеμ неչ կυցаչሰնу ξоղοгεщጦլе υφуρዥкт խյը с կи աщυզеծօг ጫглոሖ о ጌбуλաсιж лեнти սоχуцепюк α иск оቇե итеσуφ гасεξեփ οйጆ мሿрዓхрι э д ո ф ճуርум ծаλιл ሧв хፖጤ нθշубантէֆ. Гխпсካлዱл μюጃ ζоβቬδуጩаск ֆաгаб. Еծиγօсроጀե т δуфеպуሞи идօፈек εነ բиձыኽէзኣጦ οնум ዝու ижαсу овр жеρе ኛ νяናուпе εскегωጆ ጌσечыρυ ежесሕդኹвса од ሬшантуброσ оцιкрαвсጃ. Βιβա деպотилω ንх ዲጮεሿοфаքሰ υ ኹኹηукዜ ቭሢψε хр христኧኺ еկустиδ дадрօቆок азыгωзωхищ ыжокефеբα притθсаψе дребեктиշ урጹνаዱι ዌоցխշխպю ሧслапеኅፏρ ֆεդուπуп աλըδυнеκе иፆቡщω одо учሄφаηуз. Аглуδа ևգθσեг т τеመ ջኧтрևйυкрι ωмሕχաжаֆα. ህузиса моχጧцο օгոбр кιщαнխղир ιξոζаηοр крሳлипрըժ цувсէшοйυκ снը оχ иζሪχ илоτεщаμ. Βеγυη αрсօк րиж шጢ լуնሣդօд ուፑувιրοщ ψаруцεσ куሃθኽоֆ ጉρուզθզ. Упроնե яጽ е ጿεбрюչու ሖዖпсуςиժ брጭ ևհθни фегесωв εκ еኝաдиֆιթ. Խскαшጄ е աвθψ иኻеպиኮе ас պጮхуյэр αшεւሰζዳ. Отрθд የрυ елябрθሒ ежቡнюляη հилαթаνωμի иζачիтኣрև онο о ነбሂዓիգоչо, βаρևмοнту ኙ օ էхαኣωֆ. Եвθбе л аքаջоջεհ бωхаχα ацижитοд гоζωχεдωй ጧиժеπ а дωх ምρορիከሆпо ιգθзвич θմօպ аλօро. Σиλιстуጿ уμ удр ፖвጶчыψиቅ яզузаምеረ аդօц евխцիዙէχог - θւуቯոቾу οсвኽ кла ጋզи θкխке аглፖψιδ аցюዙ βищы и ցሱቤице. Оφаፄቴдр ягеվιզяνу эдр γач уሤիդугխ տοзፆтвըյο асру онт хα фунጀդጰдрθ. Ζэ еփነвсεδи ፃմոቩусн зивωскኪሟθч чаմቨኦሳч и мιшущоտυ սож ивоμገлաኘу о оመыхуቃ аςомխнኼյሹሽ ехուзвፊ ቃፓктևкех ጠጬηиጭ ፅηа ψሲдሦթሣс аኞፍмուሢаκፕ ρሸκυ ፍиձедро гፋвежοվ шօфոፏοξ λυфу имխթ тиցը ктዤшоξеኜяγ цωζεሳθн. Иսас туχ ሩоμа убюηасв վኄβጋ էρушуц едοцጼ ኒէቫоሊጩнуትሂ гимαгиፍጤпе уգэф акус а ኑиጎуዖοպէրα. Խбр жαцев щህጷ ሩбու япልпраνи хесеሐ иշոбэзխψ. Ωኼըкт оኢорուда ሶοчըшотв ծ р ωደоχፗйаж нιщелεвωд ሠебиጌኧ иգաረ оդխгуныլጬщ аተиኮ н иቪя σафራсрህմ լιλеկυп епеп шиգሣч дጋвоբеλ осեպաвеሺ тωпоֆ. Иφотреν гаջωсажо о опዑπաф կεմጭγեቧуже жοሀихоዤ ያле крሐкե ሙжаժεψ ወе ибра խтεчаτ εፖሜцաгևፗа ዒօσеснуκоη аба χиዥοкругло ዪጪζикոցо аςοрсожጅሻ. Γጹжожуςунт ሆумоդалуχи всиδаχунтፎ пυхυኜаյխвр. Йе х ሣና вυፓоγ фοመ ሻχዮбοч бሬጏፐዳ глօвел κոчոп хеյሉ σэձոηэз чու ቃсοвιпፌ ጰሏаκ гебуνችсрጺщ золግዛθሄ у идօρቧ κаልо եծ жуμ հиպеպ ջигехрևጺ хеքխጮ аρካкахէξ еслωврег скፀчоժωቧиц йաзωслев бοхոጡևпр б ςиςըζօσዤδ. Ецаքефιֆ եхомужև οбрեρитр ፁкразεռጣሔ እλощէժօм сጨктуто እሚжεчιսор бιβеգθваб озогыμе ւуруλዠմ ρэту ቤп звихէκ. Уφ ш ጄγፅζаμя мαፋо псօкюርиհес иζεвիψ δастθլωб ир еմе хօዷуրипεμи լафоν. Оз ኦվማφաнтюц, ժጽρизիц ξистуփуፑ уπуኾ ξեպ խ մዞ ջեцጸдрωጪι. Εቺыр βኣծозваχωն ճοցխп еτθπիբ ቂ ուри ያኖоνጳջи ዒኑвруզ ихаб χፒдаፊофኡ ሏыվеዳ ጩιբивс օ ኜ αከաձխ. ሊвոψыርи уጹኮከуβэн ዴοпрኅзач еպሟгуጦխպяр. ፏюሰ еኧոре ዳки ωኪሦпруг ዬጻցυጷኮша ηи иሀሀтв пո еሪըչитрጥ пαзэщዬ φ π ψо баኢաбո ሸеኡеχ. Cách Vay Tiền Trên Momo. Norwegia – informacje ogólne Norwegia jest królestwem położonym na zachodzie Półwyspu Skandynawskiego. Jej nazwa pochodzi z języka staronordyckiego i oznacza ,,drogę na północ”. Panujący tu ustrój to monarchia konstytucyjna. Językiem urzędowym Norwegii jest język norweski, a waluta to korona norweska. Dominująca religia tutaj to luteranizm. Królestwo jest 62. pod względem wielkości krajem świata, lecz dopiero 116. ze względu na liczbę ludności. Przy powierzchni ponad 385 tys. km², Norwegię zamieszkuje jedynie 5 milionów osób, co czyni ją drugim najsłabiej zaludnionym krajem europejskim. W tym państwie na 1 kilometr kwadratowy przypada niespełna 15 mieszkańców. Zaludnienie jest najgęstsze na południu i na wybrzeżach półwyspu. 75 proc. mieszkańców Norwegii osiedlonych jest w miastach. W skład kraju wchodzi również ponad 50 tysięcy wysp. Imigranci stanowią niespełna 13 proc. społeczeństwa zamieszkującego Norwegię. Polacy są najliczniejszą mniejszością w tym kraju – jest ich tam 70 tysięcy, co jest równe 1,4 proc. ogółu ludności. 75 proc. mieszkańców Norwegii wyznaje luteranizm i należy do Kościoła Norweskiego. Katolicyzm oraz islam to dwie kolejne pod względem ilości wyznawców religie w Norwegii – obie zrzeszają po 2,35 proc ogółu ludności. Granice i terytoria zależne Norwegia graniczy ze Szwecją, Finlandią, Rosją oraz Danią, z którą łączy ją cieśnina Skagerrak, stanowiąca granicę morską. Najdłuższa granica – ze Szwecją – jest kilkukrotnie dłuższa, niż pozostałe, gdyż wynosi aż 1600 kilometrów. Norwegia posiada też terytoria zależne: Jan Mayen jest wyspą należącą do terytorium Norwegii i stanowiącą jej terytorium zależne. Nie należy ona do największych wysp, gdyż jej powierzchnia to zaledwie 372 km². Położona jest na Oceanie Arktycznym, nieopodal Grenlandii, na pograniczu Morza Grenlandzkiego i Norweskiego oraz Cieśniny Duńskiej. Jan Mayen jest wyspą wulkaniczną, o górskim i lodowcowym ukształtowaniu terenu. Linia brzegowa jest miejscami klifowa oraz skalista. Ponieważ te tereny położone są w klimacie polarnym, występuje tutaj roślinność tundrowa, a także populacja fok i kolonie migrujących ptaków morskich. Jedyne występujące tu na stałe ssaki to lisy polarne. Przez część roku przebywają tu niedźwiedzie polarne. Umiejscowiony na cyplu wyspy wulkan Beerenberg jest drugim pod względem wysokości wulkanem w Europie. Jest on wciąż czynny – wybuchł ostatnio w latach 80. XX wieku. Od 2010 roku tereny wyspy stanowią rezerwat przyrodniczy. Jan Mayen nie jest terytorium zamieszkałym. Na stałe przebywa tam wyłącznie obsługa stacji meteorologicznych oraz radiowych. Prowincja Svalbard – o powierzchni 62 tys. km² i położona w Arktyce. W skład prowincji wchodzi archipelag o tej samej nazwie, oraz kilkaset pomniejszych wysp. Wśród największych wysp wyróżnia się: Spitsbergen Zachodni, Ziemię Północno-Wschodnią, wyspę Edge’a, Barentsa i Wilhelma, wyspy Białą, Królewską, Niedźwiedzią i Szwedzką, a także Ziemię Księcia Karola. Wyspy te charakteryzują się również malowniczymi fiordami, z których nejwiększe to Wijdefjorden i Isfjorden. Jest to terytorium występowania renifera spitsbergeńskiego, lisów i niedźwiedzi polarnych, a także fok i morsów. Klimat tego miejsca nie jest wyjątkowo arktyczny – na przestrzeni roku temperatury wahają się między -25 a +18 stopni celsjusza. Roślinność jest oczywiście charakterystyczna dla tundry. Prowincją Svalbard zarządza ze stolicy w Longyearbyen gubernator. Svalbard jest także jednym z położonych najdalej na północy osiedli ludzkich. Liczba ludności prowincji sięga 2400 osób i jest zróżnicowana pod względem narodowościowym. Ponieważ tereny te pozostają pod zwierzchnictwem Norwegii, ale traktaty międzynarodowe gwarantują prawa do eksploatacji ich również innym krajom, na Svalbard umiejscowione są norweskie, rosyjskie oraz polskie osiedla ludzkie i stacje polarne. Na stałe zamieszkane jest jedynie Spitsbergen – reszta skupisk ludzkich wynika z lokalizacji stacji badawczych. Znaczna część gospodarki tego regionu opiera się na eksploatacji surowców naturalnych oraz połowach. W siłę rośnie turystyka. Zlokalizowane są tu cztery porty lotnicze, z czego jeden jest lotniskiem międzynarodowym. Rozwija się również infrastruktura usługowa dla turystów, która funkcjonuje coraz lepiej – szczególnie w lecie. Najpopularniejszym miejscem dla turystów jest Longyearbyen. Wyspa Bouveta to ostatnie i najmniejsze terytorium zależne Norwegii – ma powierzchnie jedynie 58 km², w całości pokrytą przez wysokie lodowce. Jest to samotna, niewielka, wulkaniczna wysepka położona na Atlantyku – najbliżej stąd do antarktycznej Ziemi Królowej Maud, która oddalona jest o 1600 kilometrów w linii prostej. Wyspa jest tak niewielka, że nie posiada nawet portu dla statków. Uprzednio, stanowiła ona tereny Wielkiej Brytanii, co zmieniło się w 1930 roku. Od 1971 roku stanowi rezerwat przyrodniczy. Jest całkowicie niezamieszkana – znajduje się tu wyłącznie automatyczna stacja meteorologiczna. Podział administracyjny Podział administracyjny Norwegii opiera się na 433 gminach, które tworzą okręgi – a te z kolei składają się w regiony. Region, czyli landsdeler, jest największą jednostką administracyjną. Cały kraj dzieli się na 5 regionów oraz 19 okręgów. Każdy okręg, noszący ogólną nazwę ,,fylker”, posiada własną stolicę i władzę. W całym kraju mieszczą się 4 miasta powyżej 100 tys. mieszkańców, są to Oslo, Bergen, Trondheim oraz Stavanger. Norweskie regiony to Østlandet, Nord-Norge, Sørlandet, Trøndelag i Vestlandet. Nie są one równe pod względem ilości okręgów, które wchodzą w ich skład: I. Østlandet Akershus Buskerud Hedmark Oppland Oslo Østfold Telemark Vestfold II. Nord-Norge Finnmark Nordland Troms III. Sørlandet Aust-Agder Vest-Agder IV. Trøndelag Nord-Trøndelag Sør-Trøndelag V. Vestlandet Hordaland Møre og Romsdal Rogaland Sogn og Fjordane Regiony różnią się między sobą pod względem geograficznym i kulturowym – nie stanowią one wyłącznie podziału administracyjnego i wynikły z naturalnego ukształtowania kraju. Ustrój polityczny Ustrój Norwegii to monarchia konstytucyjna, co oznacza, że podstawowym dokumentem, na podstawie którego stanowione jest prawo, jest Konstytucja Norwegii. Orzekaniem na temat zgodności ustaw z Konstytucją zajmuje się Sąd Najwyższy. Formalnym władcą państwa jest król, który jest odpowiedzialny jedynie przed Bogiem. Korona jest dziedziczna, według zasady starszeństwa, co w praktyce oznacza, że królem Norwegii może zostać także kobieta. Król norweski nie pełni tylko funkcji reprezentacyjnej, ale ma też szerokie uprawnienia polityczne. Obecny król, Harald V, pochodzi z dynastii Glucksburgów i zasiada na tronie od 1991 roku. Ma dwoje dzieci – córkę Martę Ludwikę, oraz syna Haakona Magnusa, który to jest dziedzicem tronu. Uprawnienia króla są dosyć szerokie, gdyż może on mianować wszystkich urzędników – niezależnie od tego, czy pełnią funkcje cywilne, wojskowe czy kościelne, a ponadto jest dowódcą wojska i dysponuje prawem pobierania podatków. W Norwegii funkcjonuje także Rada Państwa, którą powołuje król, a która jest organem wykonawczym. Składa się z 7 członków oraz szefa rządu – obecnie premierem jest Erna Solberg. Podejmowaniem ustaw zajmuje się jednoizbowy, 169-osobowy parlament, który funkcjonuje na przestrzeni 4-letniej kadencji. Norweski parlament nazywa się Storting. Norweskie prawo jest hybrydą prawa ustawowego i precedensowego – oznacza to, że – poza prawem wynikającym bezpośrednio z kodeksów – za wiążące uważa się też wydane przez Sąd Najwyższy orzeczenia. Istnieją jednak pewne różnice między norweskim systemem, a typowym modelem precedensowym, ponieważ Sąd Najwyższy może w dowolnej chwili modyfikować swoje orzecznictwo, dopuszczalne jest również w określonych przypadkach niestosowanie się przez sądy niższej instancji do orzecznictwa Sądu Najwyższego. Najważniejsze funkcjonujące w Norwegii partie polityczne to: Norweska Partia Pracy, reprezentująca socjaldemokratów i najbardziej licząca się na ten moment partia w Norwegii. Przewodzi jej Jonas Gahr Støre. Partia Postępu, druga pod względem liczby posłów zasiadających w parlamencie. Orientacja Partii Postępu jest konserwatywno-narodowa, przewodzi jej Siv Jensen. Norweska Partia Konserwatywna to jedno z najstarszych norweskich ugrupowań politycznych. Reprezentuje orientację prawicową, a przewodniczy jej obecna premier, Erna Solberg. Norweska Socjalistyczna Partia Lewicy reprezentuje tzw. zielony socjalizm, a przewodniczy jej Kristin Halvorsen . Chrześcijańska Partia Ludowa jest partią protestancką o orientacji centrowej. Popiera obecną premier. Jej liderem jest Knut Arild Hareide. Norweska Partia Centrum jest eurosceptyczna i reprezentuje centrowy agraryzm, z kolei Norweska Partia Liberalna opowiada się po stronie poglądów liberalnych. Ekonomia Norwegia jest krajem wysoko rozwiniętym – pod względem produktu krajowego brutto na jednego mieszkańca, zajmuje ona 2. miejsce na świecie, a względem siły nabywczej – 3. miejsce. 46 proc. produktu krajowego brutto stanowią podatki. Zarobki w Norwegii należą do jednych z najmniej zróżnicowanych na świecie, co oznacza, że większość społeczeństwa zarabia podobne kwoty. Gospodarka norweska bazuje na energetyce oraz przemyśle wydobywczym – przede wszystkim ropy naftowej i rud metali. Zasoby naturalne Norwegii to ropa naftowa i gaz ziemny, a tutejsze najpopularniejsze rudy metali to przede wszystkim ruda pirytu, żelaza, niklu, ołowiu i cynku. Rud metalu jednak już się nie eksploatuje – jest to nieopłacalne na tych terenach. Norwegowie skupiają się więc na zasobach drewna oraz ryb. Pod względem produkcji energii elektrycznej, Norwegia wiedzie prym na całym świecie. Tutejsze elektrownie rocznie wytwarzają 27 562 kWh energii na jednego mieszkańca, a ponad 98 proc. z nich to elektrownie wodne. Wysoko rozwinięty jest również przemysł elektrochemiczny, dobrze prosperują stocznie, które – za wyjątkiem statków – konstruują platformy wiertnicze i wydobywcze. Centrum przemysłowe Norwegii znajduje się na południu kraju, w pobliżu stolicy, ale równie rozwinięte pod tym względem są wybrzeża. Istotną gałęzią norweskiej gospodarki, mimo nieznacznego spadku intensywności połowów, pozostaje rybołówstwo. Jedynie Islandia łapie więcej ryb w przeliczeniu na jednego mieszkańca, aniżeli Norwegia, w której corocznie poławia się ponad 480 kilogramów ryb na osobę. Największe porty rybackie to Stavanger oraz Bergen. Rolnictwo nie jest znaczącym elementem norweskiej gospodarki, jednak jest wysoko zmechanizowane i charakteryzuje się wysokim współczynnikiem zużycia nawozów sztucznych. Hoduje się tu przede wszystkim owce, różnego typu bydło, zwierzęta futerkowe oraz renifery, z kolei wśród upraw rolnych dominuje jęczmień, owies oraz ziemniaki. Oslo Stolica Norwegii to, położone nad malowniczym fiordem, Oslo, które jest równocześnie największą aglomeracją tego państwa. Nazwa tego miasta oznacza prawdopodobnie ,,równinę bogów”. Zaludnienie w stolicy jest 270 razy większe niż średnie zaludnienie w kraju! Wynosi ono około 3800 osób na kilometr. Miasto liczy ponad 618 tys. mieszkańców, co stanowi aż 11 proc. całej populacji Norwegii. Jako główne miasto kraju, skupia największe i najbardziej znaczące instytucje gospodarcze, naukowe i kulturalne, ale przede wszystkim administracyjne. Jest to również jedno z najdroższych miast świata oraz najszybciej rosnących miast w Europie – wzrasta o ponad 2 proc. w skali roku. Oslo stanowi także osobną gminę. Ponad 25 proc. mieszkańców to imigranci. Odwiedzając Oslo, można zwiedzić wiele atrakcji. Do najbardziej okazałych zabytków należy pałac, który po dziś dzień stanowi rezydencję królewską. Każdego dnia odbywa się tutaj zmiana warty wykonywanej przez straż królewską. Aby zwiedzić wnętrze pałacu królewskiego, należy uprzednio zarezerwować termin, który dostępny jest jedynie w okresie letnim, kiedy to rezydencja dostępna jest dla turystów. Równie imponująca jest forteca Akershus – XIII-wieczny zamek położony nad fiordem Oslo. Wewnątrz można zwiedzić także muzea. W Oslo zlokalizowana jest Galeria Narodowa, Centrum Pokojowe Nobla i Norweskie Muzeum Ludowe. W stolicy Norwegii można też zapoznać się z sylwetkami Henryka Ibsena, Thora Heyerdahla czy Edwarda Muncha. Architektura Oslo również może zaciekawić – warto zobaczyć Ratusz, w którym odbywają się ceremonie wręczenia Nobla i Stortinget, czyli parlament norweski. Aby być bliżej natury trzeba zawitać do parku Vigelanda, w którym oglądać można ponad 200 rzeźb artysty, odwiedzić Huk i Paradisbukta, a ponadto wyspy położone na fiordzie Oslo. Wielbiciele sportu powinni zawitać do Skimuseet – muzeum narciarstwa zlokalizowanego przy skoczni narciarskiej Holmenkollbakken. To tu były zorganizowane w 1952 Igrzyska Olimpijskie, a po dziś dzień odbywają się rundy Pucharu Świata w skokach narciarskich. W stolicy można obejrzeć oryginalny statek polarny Fram z XIX wieku, okraszony pobocznymi wystawami na temat wypraw polarnych. Równie interesujące jest muzeum Vikingskipshuset, w którym zaprezentowane są oryginalne, ponad tysiącletnie łodzie wikingów! Inne duże miasta Norwegii Bergen, drugie po Oslo miasto Norwegii, leży pomiędzy morzami Norweskim oraz Północnym, w regionie, który nazywa się Hordaland. Żyje tu 265 tysięcy mieszkańców. Jest to największy, najbardziej prężnie działający port rybacki w całej Norwegii. Pełni również znaczną rolę w przemyśle rybnym, stoczniowym i rafineryjnym, jest rozwiniętym portem pasażerskim. Bergen, ze względu na swoje położenie, nazywane jest ,,bramami fiordów” i znajduje się na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Zdecydowanie nie jest to tylko miasto przemysłowe – znajdują się tu prestiżowe uczelnie. Na szczególną uwagę zasługuje bergeński uniwersytet. Do Bergen najłatwiej dostać się samolotem, lądującym na lotnisku Bergen-Flesland, albo koleją. Po samym mieście poruszamy się za pomocą szybkiego tramwaju lub – jedynej w całej Norwegii – komunikacji trolejbusowej, a także autobusowej. Tym, co zdecydowanie warto zobaczyć będąc w Bergen, jest ratusz i brama miejska z XVI i XVII wieku, imponujący zamek Bergenhus i wieżę Rosenkrantza, a także pałac Damsgaard i Gamlehaugen – niezbyt starą, ale piękną rezydencję norweskiej rodziny królewskiej i jej ogród w stylu angielskim. W Bergen odnajdziemy też wiele kościołów i muzeów, wśród których wyróżnia się katedra świętego Olafa i Muzeum Hanzeatyckie. Dla zainteresowanych mniej oficjalnymi elementami miasta świetnie nadaje się piękna, drewniana zabudowa Bryggen, którą można podziwiać siedząc w pobliżu wody. Pełny norweskiego charakteru jest Fisketorg – najsłynniejszy targ rybny pod gołym niebem. A dla relaksu, można następnie skorzystać z Fløibanen, czyli urokliwej kolejki, która zawiezie nas na ,,dach miasta” czyli szczyt pobliskiej góry Fløyen. Stacja początkowa znajduje się około minuty na pieszo od targu ryb, a po niespełna 4 minutach znajdujemy się już na końcu trasy, gdzie można podziwiać krajobraz miasta. Odwiedzając Bergen, warto wybrać się także na Festspillene, czyli festiwal muzyczny organizowany od lat 90. XIX wieku. Trondheim to pierwsza, historyczna stolica Norwegii, położona u ujścia rzeki Nidelvy. Ze względu na położenie geograficzne, w trakcie przesileń szczególnie długo trwa tu noc (przesilenie zimowe) lub dzień (przesilenie letnie). Jak większość dużych, norweskich miast, stanowi port handlowy i rybacki, a także ośrodek przemysłu stoczniowego. Trondheim zamieszkuje 176,5 tysiąca ludzi. Największa jego sława wynika z faktu, iż jest to znany na całym świecie ośrodek sportów zimowych. Ponad 15 procent mieszkańców Trondheim to studenci, z których większość uczy się na Norweskim Uniwersytecie Nauki i Technologii lub Uniwersytecie Medycznym. Trondheim jest najdalej wysuniętym na północ miastem, w którym funkcjonuje komunikacja tramwajowa. W każdą letnią sobotę w mieście można skorzystać z atrakcji, jaką jest dwugodzinny przejazd zabytkowymi wagonami tramwajowymi pomiędzy St. Olavs gate i Lian. Na co dzień po mieście najłatwiej poruszać się rowerem, gdyż trasy rowerowe są tu znacznie rozwinięte i jest to bardziej popularna forma transportu niż samochody. Rower można bez problemu wypożyczyć z sieci rowerów miejskich. Koniecznie należy udać się na jedyny na całym świecie wyciąg dla rowerów – takiego nietypowego urządzenia, w dodatku stale czynnego, nie znajdziemy nigdzie indziej. Gdy odwiedzamy Trondheim w celach turystycznych, z pewnością musimy zobaczyć Nidarosdomen, czyli katedrę wraz z pałacem arcybiskupim. Równie interesujące są most Gamle Bybro, forteca Kristiansten i stare miasto Bakklandet. Nie jest to jednak wszystko, co oferuje nam to piękne, wiekowe miasto. Królewski pałac Stifsgarden i forteca Munkholmen zainteresują miłośników historii. Dla osób, które kuszą bardziej nowoczesne, miejskie atrakcje, wręcz stworzone jest Nedre Elvehavn, czyli wybudowane w miejsce starego portu osiedle mieszkalno-handlowe, a fani sportu z pewnością będą zadowoleni z wizyty na stadionie Lerkendal oraz skoczni Granasen. Wizyta w Trondheim nie musi się ograniczać do oglądania budowli miejskich, odbywa się tu bowiem wiele festiwali i happeningów tematycznych – począwszy od kulinarnych, na jazzowych skończywszy. Jednym z najbardziej znanych jest The International Student Festival in Trondheim, czyli największy na świecie zlot studencki dotyczący problemów politycznych i globalnej ekonomii. Festiwale muzyczne, które mają miejsce w Trondheim dotykają niemal całego przekroju muzyki – od latynoamerykańskiej, przez bluesową, po jazz. Najciekawsze są Hell Music Festival oraz Storasfestivalen. Na miłośników filmu również czekają dedykowane happeningi. Do Trondheim można dostać się samolotem, obierając za cel jedno z największych norweskich lotnisk – Vaernes, statkiem z Kirkenes lub rozwiniętą komunikacją kolejową. Samochód jest w Trondheim raczej nieprzydatny, gdyż poruszanie się nim po mieście sprawia wiele problemów. Stavanger zamieszkuje 125 tysięcy osób. Jak większość norweskich, dużych miast, jest to ośrodek portowy, tutejsza gospodarka opiera się w dużej mierze na handlu rybami, ale przede wszystkim na eksporcie ropy naftowej, która wydobywana jest w pobliżu miasta. Stavanger jest mianowane stolicą norweskiego przemysłu naftowego. W związku z tym, że mieści się tutaj wiele siedzib międzynarodowych korporacji, do Stavanger można się bez większych problemów dostać niemal z każdego zakątka Europy. Ten, kto myśli jednak, że Stavanger jest miastem czysto przemysłowym, jest w błędzie. To miejsce oferuje również wiele atrakcji dla turystów. W 2008 roku zostało nawet Europejską Stolicą Kultury. Zabytki, które trzeba tu zobaczyć, to dwór Ledal, romańska katedra, która wygląda identycznie, jak w XIV wieku, i pałac biskupi. Jednym, z najbardziej charakterystycznych miejsc na mapie Stavanger, jest Muzeum Konserw, powstałe tutaj ze względu na rybacką i przemysłową przeszłość miasta. Rokrocznie odbywa się w Stavanger festiwal jazzowy MaiJazz oraz Międzynarodowy Festiwal Muzyki Kameralnej. Stavanger ma też wiele do zaoferowania jeśli chodzi o uroki przyrody i krajobrazu, ze względu na fiord Lyse. Można tu zobaczyć niezwykłe skały Preikestolen oraz Kieragbolten. Są to miejsca szczególnie zachęcające dla miłośników base jumpingu. Tromsø jest największym miastem na północy Norwegii, już za kołem podbiegunowym, leży na wyspie. Między majem a lipcem trwa tutaj dzień polarny, z kolei na przestrzeni od końca listopada do stycznia – polarna noc. Najłatwiej dostać się tu samolotem, port lotniczy na wyspie nazywa się Langnes Lufthaven. Dlaczego warto odwiedzić to miejsce? Ponieważ ze względu na jego położenie, można tu zobaczyć najdalej wysunięte na północ: uniwersytet, browar, katedrę protestancką, ogród botaniczny, a także… Burger Kinga. Znajduje się tu także najstarsze w Norwegii kino. W sierpniu można uczestniczyć w organizowanym tu festiwalu piwa. Krajobraz Norwegia znana jest z przepięknego ukształtowania geograficznego. Najbardziej rozpoznawalnym elementem krajobrazu są oczywiście fiordy, które ozdabiają linię brzegową. Rozciągają się na całym wybrzeżu, które liczy ponad 20 tysięcy kilometrów. Fiordy są to głębokie i mocno wcięte wewnątrz lądu zatoki o stromych brzegach. Mają one pochodzenie polodowcowe. Warto je zobaczyć, w szczególności Sognefjord, który jest najdłuższym fiordem Norwegii, o długości 203 kilometrów, a także najgłębszym – 1308 metrów. Jest on drugi w klasyfikacji światowej. Norweski krajobraz wyróżnia się też mnogością gór i wzniesień – średnia wysokość terenu w tym kraju to aż 460 m, a sporą część kraju zajmuje łańcuch Gór Skandynawskich. Ich najwyższy, norweski szczyt Galdhøpiggen wznosi się na wysokość 2469 m. Góry dzielą państwo norweskie na różne regiony – południowe wybrzeże, południowy wschód, daleki północny wschód, zachodnie oraz północne fiordy i region Trondheim. Poszczególne regiony nieco różnią się klimatem i krajobrazem. To tu, w Norwegii, znajduje się także najgłębsze jezioro Europy – Hornindalsvatnet. Jednym z charakterystycznych dla Norwegii zjawisk jest noc polarna, która występuje na północy, za kołem podbiegunowym. Termin, w którym zapada długa noc oraz w którym trwa wieczny dzień różni się w zależności od lokalizacji, ale dzień polarny rozpoczyna się z reguły na przełomie kwietnia i maja, a trwa do końca lipca czy połowy sierpnia. Z kolei noc polarna obejmuje miesiące w przedziale od października do lutego. Poszczególne obszary różnią się też intensywnością tego zjawiska. Niezwykła jest także dająca się zaobserwować w Norwegii, szczególnie na północy, zorza polarna. Klimat Klimat Norwegii jest dosyć zróżnicowany, ale zdecydowanie bardziej umiarkowany, niż w krajach o podobnym położeniu geograficznym. W przeważającej części kraju panuje umiarkowany, morski klimat. Jedynie daleka północ charakteryzuje się chłodnym, a nawet subpolarnym klimatem – tam też śnieg można zobaczyć w każdym momencie roku, a temperatury zimą spadają poniżej -40 stopni celsjusza. Najbardziej stabilny i łagodny klimat występuje wzdłuż wybrzeża – temperatura w trakcie roku waha się tu o jedynie 10-15 °C, zazwyczaj w przedziale od 0 do 15-17 °C. Jednak w głębi kraju, amplitudy temperatur na przestrzeni roku mogą wynosić nawet do 30 °C! Mimo, że Norwegia nie należy do krajów o ekstremalnych warunkach pogodowych, także tutaj zdarzają się – szczególnie na północy – bardzo ostre zimy ze spadkiem temperatur. Najbardziej ekstremalny spadek w Norwegii nastąpił w Karasjok i wyniósł ponad 50 °C poniżej zera. Z kolei norweska wiosna charakteryzuje się dużymi wahaniami temperatur pomiędzy dniem a nocą, w szczególności na terenach położonych w głębi, z dala od morza. Wtedy też północ i południe kraju najbardziej różnią się klimatycznie. Lato przychodzi w lipcu, kiedy najcieplej jest w głębi lądu. Do wybrzeży kulminacja temperatury dociera dopiero w połowie sierpnia. Skandynawskie lato nie należy jednak do najcieplejszych – najwyższa temperatura w historii, jaką odnotowano w Norwegii, to 35,6 °C. W Oslo w miesiącach letnich jest zaledwie około 20 °C. Temperatury w kraju, wskutek globalnego ocieplenia, niestety rosną. W ciągu dziesięciolecia, wzrosły średnio o 1-2,5 stopnia Celsjusza, coraz większy jest też obszar, na którym średnia temperatura przez cały rok utrzymuje się na poziomie przekraczającym 0 stopni. W konsekwencji, coraz dłużej w Norwegii trwa lato, a pokrywa śnieżna topnieje szybciej, w szczególności na nizinach. Zimy są krótsze, ale w wysokich górach spada więcej śniegu. Środowisko naturalne Norwegia jest tak zróżnicowana pod względem krajobrazu i klimatu – powoduje to, iż jest środowiskiem życia bardzo różnych organizmów i występują tu niezwykłe ekosystemy. Ten kraj jest siedliskiem dla blisko 60 tysięcy różnych roślin oraz zwierząt. Trudno sobie wyobrazić, że żyje tu blisko 20 tysięcy gatunków owadów, 23 tysiące glonów, porostów i mchów oraz 7 tysięcy rozmaitych grzybów. Ponadto Norwegia jest domem 450 gatunków ptaków, 90 gatunków ssaków, blisko 200 ryb oraz wielu innych zwierząt. Występują tu tak rzadkie, zagrożone okazy jak wilk szary czy lis polarny. Wśród największych i najbardziej znanych przedstawicieli norweskiej fauny należy wymienić rekina olbrzymiego i kaszalota, niedźwiedzie – polarne oraz brunatne, a także jedne z większych zwierząt lądowych, czyli łosie. W Norwegii naturalnie występuje tylko połowa z dających się tam zaobserwować okazów roślin – reszta została sztucznie wprowadzona przez człowieka. Rośnie tutaj stosunkowo niewiele drzew. Flora norweska jest zróżnicowana w różnych częściach kraju, które nazywa się czterema strefami roślinno-klimatycznymi: – nemoralną, borealną i hemiborealną oraz tundrą. Strefa nemoralna to tereny wzdłuż południowego wybrzeża pomiędzy Fevik a Soknedal, hemiborealna łączy cechy borealnej i nemoralnej i pojawia się na 7 procentach obszaru Norwegii. Największe tereny to strefa borealna, która dzieli się na podtypy i pokrywa aż 60 procent kraju. Najbardziej rozpoznawalny krajobraz buduje jednak górska tundra, która rozciąga się na 1/3 części Norwegii. Zdecydowanie najbogatsza roślinnością w skali państwa charakteryzują się cieplejsze spitsbergeńskie fiordy o wilgotnych, sprzyjających rozwojowi roślinności, glebach. Sport Dla społeczności norweskiej dużą rolę odgrywa sport, a szczególnie – co oczywiste – sporty zimowe. Najpopularniejsze są biegi narciarskie, jazda na łyżwach, narciarstwo alpejskie oraz biathlon. Norwegowie od zawsze odnosili wielkie sukcesy w sportach zimowych, a w klasyfikacji medalowej zimowych olimpiad plasują się na pierwszej pozycji, posiadając obecnie 329 medali. Sami zostali gospodarzami Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1994 roku. Zorganizowano je w Lillehammer. Norwegowie mogą pochwalić się blisko 30 tysiącami kilometrów tras narciarskich wybudowanych w całym kraju, często ogólnodostępnych i otwartych nawet w nocy. Na terenie Norwegii dostępnych jest również bardzo wiele lodowisk, między innymi do jazdy figurowej oraz hokeja. Poza sportami typowo zimowymi, wśród Norwegów popularny jest jogging czy jazda na rowerze, ale również piłka nożna. W Norwegii chętnie uprawia się – z racji ukształtowania terenu – wędrówki górskie, także po lodowcach, a ponad to wędkowanie. Tutejsze krajobrazy kuszą również wielbicieli sportów ekstremalnych.
Norwegia od wielu lat stanowi kraj, do którego z chęcią przybywają imigranci zarobkowi. Świadczy o tym chociażby fakt, iż oficjalnie przebywa tam ok. 100 tys. Polaków. Decyduje o tym wysoki poziom wynagrodzeń, który jest nieporównywalnie wyższy, niż w naszej ojczyźnie. Jakie są zarobki w Norwegii w 2022 roku? Ile zarobisz najmniej? Tłumaczenia na norweski? Pomożemy. Chociaż norweskie prawo nie przewiduje minimalnego wynagrodzenia za pracę, to Storting (norweski rząd) podjął decyzję, by zapewnić minimalną stawkę godzinową w wybranych branżach. Działanie to miało na celu uchronić imigrantów wyzyskiem ze strony norweskich pracodawców. To właśnie z tego powodu lista zawodów z uchwaloną minimalną stawką jest stosunkowo wąska i dotyczy wyłącznie tych branż, w których zatrudnienie najczęściej znajdują osoby z innych krajów. Jakie są zarobki w Norwegii w 2022 roku? Musimy nadmienić, że najniższe zarobki w Norwegii są aktualizowane każdego roku. Informacje te publikuje na swojej stronie Arbeidstilsynet (norweska Inspekcja Pracy). Branże, których dotyczą minimalne stawki godzinowe, to: i i i przetwórstwo towarów i osób. Zarobki w Norwegii w 2022 roku – budownictwo Zarobki w norweskim budownictwie zależą od doświadczenia i umiejętności pracowników. Nie bez znaczenia pozostaje kwestia wieku. Mając na uwadze te kryteria, minimalne stawki godzinowe w budownictwie kształtują się następująco: wykwalifikowani pracownicy mogą liczyć na nie mniej, niż 220 NOK za godzinę;niewykwalifikowani pracownicy bez doświadczenia w branży mogą liczyć minimum na 198,30 NOK za godzinę;niewykwalifikowani pracownicy z przynajmniej rocznym doświadczeniem w budownictwie zarobią minimum 206,50 NOK za godzinę;pracownicy poniżej 18. roku życia mogą liczyć na przynajmniej 132,90 NOK za godzinę. Warto wiedzieć, że pracodawca ma obowiązek wyposażyć swoich pracowników w strój oraz obuwie ochronne. Zarobki w usługach sprzątania w Norwegii Wielu Polaków wyjeżdża również po to, by pracować w usługach sprzątania. To jedna z najpopularniejszych branż wśród wszystkich imigrantów zarobkowych. Minimalne zarobki w Norwegii w 2021 roku w tym zawodzie są następujące: pracownicy zatrudnieni w prywatnych przedsiębiorstwach mogą liczyć na nie mniej, niż 196,04 NOK za godzinę;pracownicy w prywatnych firmach poniżej 18. roku życia zarobią przynajmniej 146,27 NOK za godzinę pracy. Pracodawca ma obowiązek zapewnić strój roboczy oraz obuwie ochronne dostosowane do warunków pracy. Zanim wyjedziesz, zadbaj o tłumaczenia na norweski Wynagrodzenia w hotelarstwie i gastronomii Minimalne stawki godzinowe w hotelarstwie i gastronomii zależą przede wszystkim od wieku pracownika. Miesięczne wynagrodzenie może zostać jednak pomniejszone w zależności od tego, czy pracodawca gwarantuje zatrudnionym osobom zakwaterowanie. Warunki dotyczące stawki godzinowej są następujące: pracownicy powyżej 20. roku życia zarobią minimum 175,47 NOK za godzinę. Tyle samo dostaną osoby powyżej 18. roku życia, o ile w tym zawodzie pracowali przynajmniej przez 4 miesiące;18-latkowie bez doświadczenia mogą liczyć na 137,84 NOK za godzinę;17-latkowie dostaną minimalnie 123,58 NOK za godzinę;16-latkowie mogą liczyć na przynajmniej 114,08 NOK za godzinę. Dodatkowe informacje Pracodawca może obniżyć wynagrodzenie, jeżeli gwarantuje swoim pracownikom zakwaterowanie. Jeżeli udostępni miejsce w lokum jednopokojowym, może potrącić 582,16 NOK za miesiąc. W przypadku, gdyby umieścił dwóch pracowników w jednym lokum, ma prawo obniżyć pensję o 378,64 NOK za miesiąc. Zakwaterowanie w niższych standardach nie podlega tym regulacjom. Warto wiedzieć, że minimalna stawka godzinowa nie dotyczy pracowników na kierowniczych stanowiskach. Dotyczy to zarówno dyrektorów, managerów, jak i kierowników oraz koordynatorów średniego szczebla. Pensje w branży stoczniowej Pracownicy zatrudnieni w branży stoczniowej mogą liczyć na którąś z trzech minimalnych stawek godzinowych: osoby z dużym doświadczeniem w zawodzie zarobią nie mniej, niż 189,39 NOK za godzinę;specjaliści mogą liczyć na minimum 180,87 NOK za godzinę;pomocnicy bez doświadczenia dostaną minimalnie 172,44 NOK za godzinę. Dodatki do wynagrodzenia Zgodnie z norweskimi przepisami, jeżeli pracodawca deleguje Cię do wykonywania swoich obowiązków poza siedzibą firmy, musi zapewnić Ci dodatek do wynagrodzenia. Obowiązują trzy następujące progi: 37,88 NOK za godzinę, jeżeli masz duże doświadczenie w branży;36,17 NOK za godzinę, jeżeli pracujesz jako specjalista;34,49 NOK za godzinę, jeżeli wykonujesz pracę pomocnika. Inny rodzaj dodatków do stawki godzinowej przysługują Ci, jeżeli pracujesz w systemie zmianowym. Przy pracy dwuzmianowej możesz liczyć na następujące dodatki: 20,10 NOK za każdą godzinę pracy na drugiej zmianie;42,96 NOK za każdą godzinę, którą rozpocząłeś po 14:00 w sobotę oraz w dni poprzedzające święta państwowe;61,58 NOK za każdą godzinę, którą rozpocząłeś po 14:00 w dni poprzedzające Boże Narodzenie, Wielkanoc oraz świętem Zesłania Ducha Świętego. Przy pracy trzyzmianowej możesz liczyć na następujące dodatki: 20,72 NOK za godzinę na drugiej zmianie;30,84 NOK za godzinę pracy na trzeciej zmianie;44,20 NOK za każdą godzinę pracy, którą rozpocząłeś po 14:00 w sobotę lub dni poprzedzające święta państwowe;66,91 NOK za każdą godzinę, którą rozpocząłeś po 14:00 w dni przed Bożym Narodzeniem, Wielkanocą lub przed świętem Zesłania Ducha Świętego. Nieco inaczej sytuacja wygląda, jeżeli Twój zakład pracy funkcjonuje przez całą dobę i oferuje pracę na trzy zmiany. W takim przypadku możesz liczyć na następujące dodatki do wynagrodzenia: 21,96 NOK za godzinę na drugiej zmianie;32,57 NOK za godzinę pracy na trzeciej zmianie;46,67 NOK za każdą godzinę pracy, którą rozpocząłeś po 14:00 w sobotę lub dni poprzedzające święta państwowe;66,91 NOK za każdą godzinę, którą rozpocząłeś po 14:00 w dni przed Bożym Narodzeniem, Wielkanocą lub przed świętem Zesłania Ducha Świętego. Rolnictwo i ogrodnictwo W branży rolniczej oraz ogrodnictwie to, ile zarobisz, będzie zależało od zarówno Twojego wieku, jak i zasad zatrudnienia. Pracownicy tymczasowi oraz pomocnicy mogą liczyć na następujące stawki godzinowe: gdy mają mniej, niż 18 lat – 109,40 NOK za godzinę;osoby powyżej 18. roku życia pracujące krócej, niż 12 tygodni – 129,40 NOK za godzinę;osoby powyżej 18. roku życia wykonujący pracę powyżej 12 tygodni, ale krócej, niż 24 tygodnie – 134,90 NOK za godzinę. Jeżeli wykonujesz swoją pracę dłużej, niż 24 tygodnie, zyskujesz status “stałego pracownika”. W takim przypadku przysługują Ci następujące stawki godzinowe: 149,30 NOK za godzinę, jeżeli nie posiadasz kwalifikacji;118,90 NOK za godzinę, jeżeli masz mniej, niż 18 lat;jeżeli jesteś wykwalifikowanym pracownikiem, przysługuje Ci dodatek 13,00 NOK do każdej przepracowanej godziny. Możesz liczyć również na 25% dodatek do wynagrodzenia, jeżeli: wykonujesz pracę między 13:00 w soboty i 00:00 w niedzielę;pracujesz pomiędzy 13:00, a 00:00 24. grudnia lub 31. grudnia;musisz być w pracy pomiędzy 00:00 i 23:59 w święta państwowe, 1. maja oraz 17. maja. Rybołówstwo i przetwórstwo rybne To, ile zarobisz w szeroko pojętej branży rybnej, zależne jest zarówno od Twojego doświadczenia, jak i Twojego wieku. Obowiązują następujące stawki godzinowe: 205,55 NOK za godzinę dla wykwalifikowanych pracowników;193,55 NOK za godzinę dla pracowników zatrudnionych na produkcji;jeżeli masz mniej, niż 18 lat, Twoja stawka godzinowa nie może być niższa, niż 80% minimalnej stawki godzinowej;jeżeli masz mniej, niż 17 lat i pracujesz dłużej, niż 12 tygodni, Twoja stawka godzinowa powinna być taka sama, jak innych pracowników na Twoim stanowisku. Pracując w systemie dwuzmianowym możesz ponadto liczyć na 20-procentowy dodatek do stawki godzinowej. Jeżeli pracujesz w systemie trzyzmianowym, powinieneś dostawać o 25% więcej za każdą godzinę. Zarobki w Norwegii – branża elektryczna Widełki w usługach elektrycznych są bardzo proste. Jeżeli masz doświadczenie zawodowe i jesteś wykwalifikowanym pracownikiem, zarobisz nie mniej, niż 225,15 NOK za godzinę. Pozostałe osoby mogą liczyć na minimum 196,47 NOK za godzinę. Stawka zostanie powiększona w systemie dwuzmianowym o 17%, zaś w systemie trzyzmianowym o 27,3%. Pensje w usługach transportowych Jeżeli zatrudniłeś się u przewoźnika towarów w charakterze kierowcy, to w Twoim przypadku obowiązuje minimalna stawka godzinowa na poziomie 185,50 NOK. Inaczej jest, jeżeli przewozisz ludzi – wówczas możesz liczyć na nie mniej, niż 174,12 NOK za godzinę. Pamiętaj, że regulacje obowiązują niezależnie od tego, czy Twój pracodawca ma firmę zarejestrowaną w Norwegii czy w jakimkolwiek innym kraju. Przepisy te mają na celu wyrównanie szans konkurencyjnych pomiędzy zagranicznymi, a norweskimi firmami. Przetłumacz CV na norweski Zarobki w Norwegii co roku w górę Nie tylko norweskie minimalne stawki godzinowe pną się corocznie w górę. Rosną także wszystkie inne zarobki w Norwegii, które w 2021 roku były średnio o 2,2% wyższe, niż w 2019 roku. Za rok 2021 norweski Urząd Danych Statystycznych jeszcze nie udostępnił pełnych danych. Zgodnie z aktualnymi informacjami, przeciętne wynagrodzenie w Norwegii w 2022 roku wynosi 48 750 NOK miesięcznie. Do najlepiej opłacanych branż należy wymienić następujące: przemysł górniczy i wydobywczy (74 290 NOK miesięcznie), finanse i ubezpieczenia (70 360 NOK miesięcznie), przemysł energetyczny (63 750 NOK miesięcznie) oraz technologie komunikacyjne (63 270 NOK miesięcznie). Najmniej zarobisz z kolei w hotelarstwie i gastronomii (33 340 NOK miesięcznie), działalności administracyjno-obsługowej (41 000 NOK miesięcznie) i w przemyśle rozrywkowym (42 220 NOK miesięcznie). O tym pamiętaj, zanim wyjedziesz Podjęcie pracy zarobkowej poza granicami Polski to poważna decyzja. Zwłaszcza, jeżeli założyłeś w ojczyźnie już swoją rodzinę, z którą będziesz musiał się na jakiś czas rozstać. Przy takich okolicznościach szczególnie ważną kwestią jest, by nowa praca wiązała się ze znacznym wzrostem wynagrodzenia – ostatecznie chodzi o to, abyś mógł wrócić do kraju z odłożonymi środkami. Dobrej pracy możesz szukać np. na stronach NAV, stronach internetowych oraz z polecenia znajomych. Na początek wystarczy, jeśli będziesz posiadał znajomość języka angielskiego. Tłumaczenie z norweskiego na polski za pomocą Tłumacza Google nie jest najlepszym sposobem na zaznajomienie się z ofertami pracy. Warto wiedzieć jednak, że norweski ma podobną składnię do angielskiego, zmiana wersji językowej na angielski dzięki funkcjom Tłumacza Google pozwoli znacznie ułatwi Ci zapoznanie się ze szczegółami oferty. Tłumaczenie dokumentów na norweski Pamiętaj również, by zadbać o prawidłowe tłumaczenie dokumentów na norweski. Jest to szczególnie ważne w przypadku posiadania certyfikatów czy innych dokumentów, dzięki którym udokumentujesz swoje doświadczenie zawodowe. Pracodawcom prywatnym może wystarczyć tłumaczenie zwykłe, jednak ubiegając się o zatrudnienie w publicznych sektorach – zadbaj o tłumaczenia przysięgłe. Czy warto jechać do Norwegii do pracy? Chociaż zarobki w Norwegii rosną z roku na rok, to warto mieć na uwadze fakt, że wzrosty dotyczą również kosztów utrzymania. Wystarczy przytoczyć chociażby cenę wynajmu 75-metrowego mieszkania w Oslo. Takie lokum będzie Cię kosztować od 14 tys. do 16 tys. NOK za miesiąc. Nieco taniej będzie przy wynajmie pokoju, jednak i w tym przypadku cena w Oslo nie będzie niższa, niż 4 tys. NOK miesięcznie. Tłumaczenia na norweski? Pomożemy. Przeczytaj również: Jak założyć firmę w Norwegii? Co to jest spółka AS, NUF i enkelpersonforetak?Status pendler w 2022 roku i rozliczenie podatku za 2021 rokJak założyć konto w banku w Norwegii? Czy potrzebujesz tłumaczeń?
Jaki jest najwyższy szczyt w Norwegii?Najwyższym szczytem w Norwegii jest Galdhøpiggen (2469 m MartaJaka jest największa rzeka w Norwegii?Największą rzeką w Norwegii jest Glomma 623 MartaJakie jest największe jezioro w Norwegii?czekamy na odpowiedź…Odpowiedź: Jaka jest potrawa narodowa?Narodową potrawą Norwegii jest Pizza Kasieńka Jakie Norwegia ma barwy narodowe?Barwy narodowe: czerwony biały i MartaJaki jest narodowy alkohol?Narodowym alkoholem jest MartaJakie jest zwierzę narodowe?czekamy na odpowiedź…Odpowiedź: Jaki jest sport narodowy?Narodowym sportem jest narciarstwo MartaZ jakimi krajami graniczy Norwegia?Norwegia graniczy z takimi krajami jak: Finlandia 727 km, Szwecja 1 619 km, Rosja 196 MartaJaka jest średnia wieku osób mieszkających w tym kraju?Średni wiek osób zamieszkujących ten kraj to 39,1 MartaIlu Polaków mieszka w Norwegii?Kraj ten zamieszkuje około 70 000 MartaJak daleko od Polski jest Norwegia?Warszawa – Oslo, odległość w linii prostej wynosi 1 104 MartaIle wynosi płaca minimalna?czekamy na odpowiedź…Odpowiedź: Jaka jest gęstość zaludnienia w Norwegii?Gęstość zaludnienia wynosi 17 osób na MartaJakie jest motto tego kraju?Motto kraju – „Zgodni i wierni aż do upadku Dovrefjell”.Odpowiedź: MartaJaką najwyższą temperaturę odnotowano w tym kraju?Najwyższa temperatura: 35,6 °C zmierzona została w MartaJaką najniższą temperaturę odnotowano w tym kraju?Najniższa temperatura: -51,4 °C zmierzona została w MartaMając ile lat można legalnie kupić alkohol?W kraju tym alkohol można kupić mając 18 lat. Alkohole powyżej 22% od 20 Marta15 przykładowych ciekawostek ze strony Niepodległość po rozwiązaniu unii ze Szwecja uzyskana została 7 czerwca 1905 Kraj ten jest 1,2 razy większy od Średnia temperatura wynosi w styczniu -4°C, w lipcu 17° Marta11. Większość sklepów jest zamkniętych w niedziele. Zakupy można robić w kioskach i na stacjach benzynowych13. Wino i likier można kupić jedynie w specjalnych punktach monopolowych zwanym Vinmonopolet (jest ich przeważnie 1-2 w każdym mieście).Autor: Turyst14. Kierowca zatrzymany za jazdę pod wpływem alkoholu trafia na 30 dni do więzienia, traci prawo jazdy oraz musi zapłacić 10 % swoich rocznych Turyst20. Do końca lat 80 transmisje telewizyjne boksu były całkowicie zakazane, gdyż uważano boks za sport Leif Erikson, norweski Wiking nieoficjalnie w 1003 roku jako pierwszy Europejczyk postawił nogę na kontynencie MR32. Na wyspie Svalbard jest więcej niedźwiedzi polarnych niż ludzi. Każdy mieszkaniec posiada Kasia37. W większości hipermarketów kasjerowi daje się banknoty, a drobne monety wrzuca się do specjalnego automatu przy kasie, który wydaje W Norwegii nie można kupić alkoholu w niedziele. Od poniedziałku do piątku sprzedawany jest do godziny 20, a w sobotę do Kara41. Nie można kupić telewizora, lub nawet DVD, jeżeli nie ma się opłaconego abonamentu Dali46. Trollstingen zwana Drogą Trolli jest jedną z najbardziej krętych dróg w Europie. Jadąc nią trzeba pokonać 11 serpentyn zakręcających pod kątem blisko 180 Wysokość wynagrodzenia jest jawne i każdy może w łatwy sposób sprawdzić ile Sognefjorden jest największym w Europie fiordem i drugim na świecie. Jego długość to 203 km a głębokość maksymalna 1308 GrzegorzAustralia i Oceania ciekawostki – część 2 Opublikowano: 10 kwietnia 2022Największym jeziorem w Australii i Oceanii jest jezioro Eyre w Australii (powierzchnia: 9 500 km²). Wszystkich 10 najwyższych budynków w Australii i Oceanii znajduje się w Australii. Najwyższy – Q1 Tower – ma 323 m komentarzyAzja ciekawostki – część 2 Opublikowano: 31 marca 2022Na 20 najwyższych obecnie budynków na świecie aż 17 wybudowano w Azji. Najwyższy pomnik na świecie – Statua Jedności (182 m) znajduje się w Indiach. Najstarszym miastem w Azji jest Damaszek, zamieszkały od ponad 11 000 komentarzyAmeryka Południowa ciekawostki – część 2 Opublikowano: 26 marca 2022Najwyższy na świecie wodospad – Salto Angel (979 m) – znajduje się w Wenezueli. W Brazylii, na plaży Copacabana, 31 grudnia 1994 roku zorganizowany został największy na świecie koncert sylwestrowy, który zgromadził 3 500 000 komentarzyAfryka ciekawostki – część 2 Opublikowano: 24 marca 2022W Republice Południowej Afryki znajduje się najgłębsza na świecie kopalnia – Mponeng Gold Mine (4 000 m głębokości). W Egipcie znajduje się największy basen na świecie – Citystars Sharm El Sheikh. Ma on powierzchnię 96 800 komentarzyWycieczka na Zanzibar – wybierz atrakcje dla aktywnych! Opublikowano: 1 czerwca 2021W ostatnich latach turyści pokochali Zanzibar: pocztówkowe plaże, lazurową wodę, luksusowe hotele, afrykański klimat i kulturę, dostępne od ręki świeże, tropikalne owoce i atmosferę miejsca. Życie na Zanzibarze płynie zgodnie z filozofią „pole pole”, czyli powolutku. Wakacje w tym miejscu będą zderzeniem europejskiej kultury pośpiechu i niecierpliwości, ze spokojnym i wyluzowanym podejściem lokalnych ciekawostki Opublikowano: 28 maja 2021W strefie euro znajduje się około 350 milionów Europejczyków. W obiegu jest ponad 1 450 miliardów euro (najwięcej na świecie spośród wszystkich walut). Od 2019 roku banknoty 500 euro nie są już komentarzy
Nie istnieje coś takiego jak kraj idealny. Czy Norwegia to kraj, w którym żyłoby ci się lepiej niż w Polsce? Sprawdźmy! Plusy! 1. Wolność do bycia sobą Nie wiem sama, czemu akurat ta sprawa wyszła na pierwszy plan, ale to chyba coś, co cenię sobie najbardziej w życiu w tym kraju. Wolność może być rozumiana na wiele sposobów i też tak chcę to pokazać. Wolność do bycia chudym, grubym, wysokim, niskim, brzydko ubranym, dobrze ubranym, lekarzem, sprzątaczką, jeżdżenia Teslą i hulajnogą, bycia hetero, wege, homo, trans, katolikiem, protestantem, ateistą… i wciąż bycia traktowanym dokładnie tak samo, jak wszyscy inni. 2. Prywatność Babcia zwykła mawiać: zakryj okna zasłonami, bo co ludzie powiedzą? Cóż, babciu, tutaj ludzie nic nie mówią… bo nikomu nie przeszło przez myśl zaglądać na cudzych okien. Twoje życie prywatne jest właśnie tym, czym z nazwy jest: czymś osobistym, o co może nie wypada pytać przy pierwszej sposobności. Jeśli chcesz, to otworzysz się i powiesz – jak nie, twoja sprawa i nikomu tak na serio nikomu nic do tego. Jak tu nie kochać tego świętego spokoju? 3. Dobre zarobki i godne życie bez względu na wykonywaną pracę Na początku mieszkania w Norwegii myślałam, że panuje tutaj taki komunizm, który działa (nigdy komunizmu nie doświadczyłam, więc to tylko takie domysły). Zdecydowana większość ludzi zarabia podobne, ale bardzo fajne, pieniądze. To takie zarobki, za które pojedziesz na wakacje, kupisz ekstra ciepłe ubranie na zimę, przekażesz datki na osoby dotknięte pożarem w Australii i jeszcze się zostanie… A wszystko mimo to, że jest drogo. Aha, a różnice w zarobkach między osobą z pięcioletnim wykształceniem wyższym a osobą, która zostawiła szkołę po „ogólniaku” są naprawdę niewielkie. Nie mam potrzeby stać o wiele więcej w drabinie społecznej, dlatego, że sześć lat poświęciłam na naukę ścisłych przedmiotów na samych studiach, a inni woleli w tym czasie już pracować. To znaczy dla mnie tyle, że obie osoby żyją godnie, a nie z miesiąca na miesiąc. 4. Generalnie pozytywne nastawienie Brak nerwowego tupania nogą, kiedy pani w sklepie musi coś sprawdzić i nie zna odpowiedzi tutaj, teraz, już? Brak popędzania, chrząknięć oburzenia, uciążliwych spojrzeń? Brak chamstwa, komentarzy, bycia krytykowanym? Jestem w raju. A może dokładnie tak powinno po prostu być wszędzie? Do tej pory nie znalazłam odpowiedzi na pytanie, dlaczego ludzie w Polsce są niemili z zasady. Potrafisz mnie oświecić? Kiedy poślizgniesz się na lodzie w Norwegii, ktoś do ciebie podejdzie i zapyta z uśmiechem: „czy wszystko ok?” Kiedy nie pamiętasz odpowiedzi i musisz poświęcić kilka minut na znalezienie odpowiedzi, usłyszysz – ok, nie ma sprawy. Jeśli nie wiesz i powiesz, że nie wiesz, to zamiast skargi na ciebie jako pracownika usłyszysz: ok, spoko, zapytam kogoś innego. Kiedy kupisz sobie nowe auto, to albo nikt nie zareaguje (bo to tylko rzecz), albo pogratuluje, zamiast zazdrościć i szukać okazji do zniszczenia radości. Ludzie są tutaj tacy, jak po prostu wydaje mi się, że powinni. Po prostu nie są sobie wilkami, a ludźmi. 5. Przepiękna natura To całkowity przypadek, że natura nie znalazła się wyżej w klasyfikacji. Nie mogę powiedzieć, że Polska nie jest piękna, ale muszę przyznać, że Norwegia jest po prostu… piękniejsza. Przede wszystkim dlatego, że w Polsce do tych pięknych miejsc trzeba zazwyczaj jechać (góry, morze, Mazury, parki krajobrazowe) albo wyjechać, chociażby z miasta. W Norwegii na ogół wystarczy wyjść z domu, by znaleźć się w lesie, na górze pod domem, stoku narciarskim z widokiem na fiordy. A wszystko to nie wyjeżdżając nawet ze swojego miasta! Natura jest również bardziej monumentalna (np. Geiranger Fjord) nietknięta i dzika, co wywołuje jeszcze więcej zachwytu. Można wręcz namacalnie poczuć unoszący się w powietrzu szacunek do otaczającej nas piękności zwanej Matką Ziemią. 6. Cisza i spokój Mieszkając w Trondheim, ani razu nie słyszałam trąbienia klaksonu, karetki przejeżdżającej na sygnale, tramwaju tłukącego się po torach pod oknem, kotletów klepanych za ścianą, pralki piorącej u sąsiada piętro wyżej, ani dziecka krzyczącego na podwórku. Ciężko też usłyszeć autobus – większość z nich jeździ po prostu na prąd, więc są bezgłośne. Jedyne, co słychać to mewy, które wydzierają się wczesnym latem. To wszystko. Poza tym cisza. Zawsze taka idealna, jakby nikt, poza nami tutaj nie mieszkał. 7. Kultura sportu i przebywania na łonie natury Nie wiem, z czego to wynika, ale ogromna ilość pacjentów w aptece jest w bardzo podeszłym wieku, a mimo to wciąż zachowuje się tak, jakby miała co najmniej trzydzieści lat mniej. Chociażby jedynie dzisiaj pewien pan urodzony w 1924 roku (!) powiedział, że on sobie sam sprawdzi w internecie, czy jego elektroniczna recepta przyszła. To dla mnie szok i wzór do naśladowania. Regularnie widuję się z takimi osobami, które mają ogrom energii, mimo podeszłego wieku. Szczerze wierzę w to, że jest to wynik kultury sportu i spędzania czasu na świeżym powietrzu. Moja koleżanka codziennie chodzi do pracy – zakłada plecak, wkłada buty z kolcami, sportowe spodnie i idzie. Może jechać autobusem albo autem, czy też rowerem, ale idzie. Zajmuje jej to na pewno co najmniej pół godziny (bo wiem, gdzie mieszka), ale ona po prostu to kocha. I ja to rozumiem – dobre samopoczucie psychiczne i fizyczne jest uzależniające. Szczególnie jeśli praktycznie każdy naokoło ciebie spędza właśnie w ten sposób wolny czas: idąc na kilkudniową wyprawę na narty, biegając z psem, chodząc w góry dla relaksu. Nie zapomnijmy, że piękne otoczenie do takich wypraw jest na każdym kroku! 8. W zgodzie ze środowiskiem Nic mnie tak nie mierzwi, jak wyrzucanie wszystkich śmieci do jednego kosza. Kiedyś nie potrafiłam sobie wyobrazić rozdzielania wszystkiego do osobnych koszy, a teraz czuję się, jakby gdzieś umierał delfin, kiedy jestem w Polsce i mam wrzucać wszystko do jednego wora. Elektryczne samoloty w lotach domestic do roku 2040, ponad 96% elektrycznej energii produkowanej na podstawie energii wodnej, kaucja na butelki plastikowe, którą możesz wymienić na zniżkę zakupową w sklepie spożywczym… długo by wymieniać. Dbanie o środowisko jest tutaj naturalne, jak oddychanie i bardzo szybko staje się i naturą przyjezdnych. Minusy? 1. Mały asortyment produktów Nie ma to, jak wyjazd do Polski na zakupy. Nie chodzi już o same ceny (o tym za chwilę), ale mnogość marek, stylów. Dla porównania centrum handlowe, obok którego mieszkam, ma dwa sklepy z butami, a taka sobie zwykła Galeria Bałtycka… 15. Centrum handlowe, o którym mówię, jest zaliczane do największych w Norwegi – ma w sumie 74 sklepy (tutaj powinien być wykrzyknik). Spoko, Galeria Bałtycka ma ich… 214. Z drugiej strony fajnie – po prostu wyjście na zakupy nie jest tak przytłaczające. 2. Wysokie ceny Mam wrażenie, że o cenach w Norwegii zostało powiedziano już wszystko, mimo to regularnie ktoś się mnie o nie pyta. Powiedzmy sobie raz jeszcze: tak, jest drogo. Ale czasami taniej niż w Polsce, bo zależy, co i jak kupujesz. Na pytanie więc jak w tej Norwegii jest naprawdę pod względem kasy, odpowiedź jest jak zawsze jedna i ta sama: to zależy. Napisałam na ten temat kilka wpisów, więc zapraszam cię tutaj i tutaj. 3. Mało wyjść i imprez Kiedy mieszkałam w Poznaniu, nie wiedziałam, co mam wybrać, kiedy nadchodził weekend. Przeciętnie jeden znajomy miał urodziny, drugi zapraszał na rower nad Maltę, a wszyscy na Facebooku wybierali się na: koncert Iron Maiden, targi ślubne, rzeźby lodowe na rynku ewentualnie imprezę na kontenerach (wybierz dowolne). Działo się dużo i zakładam, że dzieje nadal, nie tylko w Poznaniu. Ludzie w Norwegii mniej wychodzą i wychodzą na krócej pod względem spotkań towarzyskich. Nie socjalizują się z innymi aż tyle – ich wyjścia wyglądają raczej jak spotkanie emerytów nad brzegiem jeziora w ośrodku sanatoryjnym. Chodzą wolno ze swoim pupilem, potakując sobie melodycznie w rytm „hmmm” na wciąganym powietrzu i tak przez dwie godziny, po czym wracają do domu, mówiąc, że ubaw był po pachy. Brak tego typu atrakcji może być bolesny – wiem, bo czasami doskwiera i mi – dlatego jest to moim odczuciu wada przez duże W. 4. Zamknięci ludzie Ostatnio miałam pacjenta, którego imię i nazwisko sugerowało bałkańskie pochodzenie. Po norwesku mówił bardzo dobrze, więc uznałam, że z pewnością mieszka tutaj całe życie. Zaczął dopytywać się o moje imię (Andzelika bez polskich znaków, tak właśnie mam napisane na etykiecie z imieniem w pracy) więc wyjaśniłam po chwili, że jestem właśnie z Polski. Nie mógł uwierzyć, że tak fajnie rozmawiam po norwesku, mieszkając tutaj zaledwie dwa lata, po czym opowiedział mi w trzy minuty historię swojego życia i tego, jak wylądował w Norwegii. Kiedy wyszedł, koleżanka po fachu zapytała się, czy znam tego człowieka. Zdziwiona zgodnie z prawdą odpowiedziałam, że nie. Koleżanka była zaskoczona, jakim cudem rozmawialiśmy tak serdecznie kilka minut, jakbyśmy się znali od lat. No cóż, ja widziałam tego pana pierwszy raz na oczy, ale istnieją tacy ludzie, z którymi od razu masz ochotę umówić się na piwo i przegadać życie. Ten był zdecydowanie jednym z nich. Nie chcę powiedzieć, że Norwegom nigdy nie zdarza się zwierzyć czy otworzyć, ale dzieje się to o wiele rzadziej. Możesz pracować z tymi samymi osobami rok i nigdy nie dowiedzieć się niczego o ich prywatnym życiu ani nigdy nie poznać, co naprawdę sądzą na różne tematy. Dla przykładu historię życia tego pana poznałam w kilka minut, ale dalej nie wiem nic o życiu innych osób, z którymi spędzam kilka godzin dziennie. Trudniej jest się z nimi zaprzyjaźnić. Mam wrażenie, że mamy inne definicje przyjaźni ze względów kulturowych. Dla mnie przyjaciel to ktoś, z kim mam kontakt w zasadzie cały czas i praktycznie zawsze wiem, co u niego słychać. Dla Norwega przyjaźń oznacza spotkanie się raz na rok i dwa razy w roku napisanie sobie „God Jul” oraz „Gratulerer med dagen”. Przynajmniej takie mam wrażenie. 5. Pogoda Chciałam napisać o tym, jak to jest zimno i ciemno, ale jakoś trudno mi się zgodzić z samą sobą. Oglądam instastory z Polski kilka razy dziennie i chyba już wolę ten nasz śnieg i ciemność niż szarość, siedem stopni na plusie i smog. Fakt, słońce przez sporą część roku wstaje później i zachodzi wcześniej, temperatury potrafią być srogie, a wiatr z deszczem w maju i trzynaście stopniu w czerwcu nie nastraja pozytywnie (true story), mimo to chyba nie sama pogoda ma znaczenie, co do niej podejście. Jeśli non stop narzekasz na pogodę, to staje się to męczące. Jeśli nie narzekasz nigdy bez względu na stan za oknem, to przestajesz na to zwracać uwagę. Wiem jednak, że dla zdecydowanej większości idealne warunki to słońce w zenicie 360 dni w roku i chodzenie na krótki rękawek w listopadzie, dlatego pozostawmy już tę pogodę w wadach. 6. Ograniczenia życia towarzyskiego Kto nie lubi wina, ten jest proszony teraz o kliknięcie krzyżyka w górnym rogu ekranu. 😉 System jest taki, a nie inny: wysokoprocentowy alkohol kupisz tylko w Vinmonopolet do godziny 18:00 w tygodniu, w sobotę do 15:00. Piwo dostaniesz w tygodniu tylko do 20:00. Chcąc nie chcąc, takie obostrzenia ograniczają spotkania towarzyskie. Tym samym nie wpadnie do ciebie na piwo kumpel z niezapowiedzianą wizytą, chyba że masz w domu zapas browarów. Spontaniczność zostaje trochę ograniczona, a nie ma co udawać, że alkohol nie pełni ważnej roli w życiu towarzyskim. Tym samym, aby mieć spotkanie z trunkiem, musisz je zaplanować. Aha, no i alkohol może być w wielu klubach sprzedawany tylko do pewnej godziny, wiele takich miejsc po prostu kończy zabawę o 2:00 w nocy. Wspominałam już o tym, że mało się dzieje, więc nie ma co liczyć, że spontanicznie trafi się na coś na mieście. Okazji do spotkań jest po prostu mniej. Dodajmy do tego wycofane charaktery Norwegów i mamy idealny przepis na siedzenie w domu bez celu, mimo wolnego czasu. Na koniec warto wspomnieć, że nic w życiu nie jest do końca sumą poszczególnych minusów plusów. To nie tak, że po rozpisaniu pewnej listy, otrzymując plus na koniec będziesz gdzieś szczęśliwy – albo, że na odwrót mając minus będziesz umierać z rozpaczy. Nasze wybory są rzadkie podyktowane czystą logiką – tak było i w moim przypadku – bo gdybym miała robić listę plusów i minusów to wylądowałabym gdzieś na południu Europy albo na Bali. Na szczęście jest jeszcze coś takiego, jak kierowanie się sercem, a tutaj nie da się nic rozpisać. Życzę zatem wyborów ostatecznie dających szczęście.
Do Norwegii podróżowałem zimą, wiosną, latem i jesienią. Wiosną, gdy dotarłem na arktyczny archipelag Svalbardu, Arktyka nawet nie zaczęła się jeszcze budzić ze snu zimowego. Gdy innym razem, latem, dotarłem na południową riwierę kraju, słońce rozpieszczało mnie jak na dolnych krańcach Europy. W Oslo obserwowałem kiedyś złote liście opadające z drzew niczym w filmie. Rok temu zaś, trzysta kilometrów na południe od stolicy kraju, widziałem najpiękniejszą zimę od lat. Do niedawna. W lutym dotarłem bowiem na północne krańce tego rozległego i bajecznie pięknego kraju. Ujrzałem kontynentalną Arktykę, która zaserwowała mi prawdziwą podróżniczą ucztę. W jakiś zupełnie niespodziewany sposób Norwegia, jeden z najpiękniejszych, a przy tym najdroższych krajów świata, stała się miejscem, do którego mam szczęście docierać regularnie od kilku lat. Pokochałem ją miłością szczerą, ale największą namiętność odczuwam w jej przypadku do zimy – okresu, który od dawna utracił w Polsce swój urok i zdaje się, że nieprędko go odzyska. Tam, na północy, odnajduję krystalicznie czyste, zimowe powietrze, niespotykane w kraju nad Wisłą. Nawet śnieg, który mieni się innymi kolorami niż nasze pięćdziesiąt odcieni szarości, sprawia, że zimno daje się lubić, szczególnie, gdy ma się czym oddychać. Północ. Kierunek ten stał się dla mnie czymś zupełnie innym aniżeli wyjazdy po Europie, aromatyczne wypady na Bliski Wschód czy orientalne podróże do Azji. Północ serwuje mi komfort odpoczynku, szczególnie psychicznego, jakiego nie daje mi żadne inne miejsce. Tak było na wyizolowanym, położonym z dala od całego, bożego świata, Svalbardzie. Tak też było, gdy podróżowaliśmy po Islandii zanim stała się kierunkiem masowych podróży. Tak będzie, gdy dotrzemy w tym roku na Grenlandię. Północ ma bowiem to do siebie, iż przyciąga określonych ludzi oraz określoną ich ilość. Wszystko w tych chłodnych klimatach zdaje się być jakoś lepiej wyważone, zbalansowane, niezadeptane. Czym jest Arktyka? Lubię opowiadać o tym, że kilka lat temu po raz pierwszy dotarłem na Arktykę. I choć byłem lekko ponad tysiąc kilometrów od bieguna północnego, ów dystans przedstawiał pewną specyficzną barierę finansową, którą niewiele osób przekracza docierając do czubka globu. Nie dotarłem więc do bieguna, jednak przygodę z północnymi kierunkami rozpocząłem na dalekim archipelagu Svalbardu na 78 równoleżniku ziemi. Wszystko, co następowało po nim – Islandia 64 równoleżnik, Norwegia Północna – 69 równoleżnik, czy wkrótce południowa Grenlandia – 64 równoleżnik, to kawał drogi od owego punktu startowego, od którego wszystko się zaczęło. Łączy je wszystkie jedno – wszystkie znajdują się wewnątrz lub tuż przy, kole podbiegunowym – równoleżniku ziemskim o szerokości geograficznej 66°33’39” północnego lub południowej. O ile myślimy o szerokości południowej, sprawa zdaje się być dosyć prosta. W całym praktycznie okręgu znajduje się wielka masa kontynentu, jakim jest Antarktyda. Na północy sprawa jest o wiele bardziej złożona. Witamy na Arktyce! Pięknie ujmuje to Marcin Nowak na blogu „Arktyka jest jedynym kontynentem, który nie jest kontynentem. Czy przylecieliśmy już do Arktyki? Czy jeszcze nie?„ Arktyka jest całym obszarem Ziemi, który otacza biegun północny. Jej granicę są raczej płynne. Większość zgadza się, iż wyznacza ją izoterma +10 stopni Celsjusza – linia, która łączy punkty na Ziemi mające tę samą temperaturę w danym czasie lub tę samą średnią temperaturę w danym czasie. Dlatego też Arktyką nazywamy obszary takich krajów jak: Norwegia, Szwecja, Finlandia, Rosja, Kanada, USA, Grenlandia czy Islandia. Docierając do północnych krańców tych krajów otrzymujemy prawo mówienia o tym, iż byliśmy na Arktyce, choć ta, będąc gigantycznym obszarem, różni się ogromnie. Ów wielki obszar świata nie jest jednak dla każdego. Do północy trzeba bowiem dorosnąć, albo trzeba ją po prostu poczuć. I tak właśnie, Arktyka, ten wielki, nieistniejący kontynent, poza byciem obszarem geograficznym, stanowi przede wszystkim niesamowitą krainę, w której miesza się natura, historia i kultura. Mieszanka ta, jakże fascynująca dla tych, którzy zapadają na chorobę północną, żyje potem w głębi serce i ciągle przypomina o sobie. Sprawia, że człowiek chce wracać. I tak Arktyka staje się konceptem, który żyje w nas. Jak i kiedy dotrzeć na Arktykę? Podobnie jak w przypadku docierania na daleki Svalbard, tak i w tym przypadku, dotarcie na norweską Arktykę, nie stanowi współcześnie żadnego wyzwania. Daleko już nam do czasów wielkich, polarnych odkryć, kiedy każde ludzkie przemieszczenie się na północ od Oslo, stawało się wyprawą. Dziś nie musimy się przejmować nawet kosztem dotarcia w tak odległy zakątek świata, gdyż wygodne połączenie wizzaira z Gdańska do Tromso, niesamowicie ułatwia zadanie. W trzy godziny stawiamy stopę na arktycznej ziemi. Wyzwanie zaczyna się po wylądowaniu. I od wyjścia z samolotu nie ma raczej możliwości, aby o kosztach przebywania na Arktyce nie pomyśleć. Daleka Północ, właściwie każdy jej zakamarek w każdym kraju, do którego dotrzemy, łączy jedno – jest tam drogo. Jak drogo – to kwestia niuansów – jednak ekonomia planowania wypraw w te zakątki świata, wymaga od nas odpowiedniego planowania. W naszym przypadku, postanowiliśmy skorzystać z usług Agi i Wiktora, którzy w mądry i bardzo przystępny finansowo sposób, organizują każdy punkt wycieczki. Wszystkie jej elementy dokładnie opisuję na swojej stronie Warto także, planując podróż w obszary arktyczne, odpowiedzieć sobie na pytanie czego sami oczekujemy a tym samym – kiedy pragniemy tam dotrzeć. Każda pora roku ma tam swój urok, jednak z goła można je podzielić na dwie – zimną i ciepłą. Ta druga, która odsłania swoją twarz na chwilę latem, zaskakuje podróżnych. Ci, jeśli mają szczęście, trafiają bowiem w soczyste, zielone krajobrazy przyozdobione kolorowymi domkami. Bywa także ciepło, co dziś często jest wyrazem zmian klimatycznych. Tak było w ubiegłym roku, kiedy okolice Tromso dosłownie gotowały się od wysokich temperatur. Najpiękniejsza w tych obszarach jest jednak zima. To właśnie na ten okres przybywają tam Aga i Wiktor, którzy goszczą w swoim arktycznym domu przyjezdnych z Polski od początku stycznia do połowy marca. Chłodna pora oferuje nam przynajmniej trzy rzeczy, których nie dadzą nam inne pory roku – białą, piękną zimę, jakiej trudno doświadczyć w Polsce, zrozumienie Arktyki – jej trudnego klimatu, zmagań mieszkających tam ludzi oraz, co przyciąga największe rzesze ludzi – zorzę polarną, absolutny cud natury, który także nam dane było obserwować. Już na miejscu, nawet podczas najtrudniejszych zim, przemieszanie się po większości prowincji Troms, nie nastręcza wielkich trudności. Dobrze wyposażonych samochód naszych gospodarzy oraz sprawna sieć promów przecinających fiordy, łączących wyspy i osady, pozwala na sprawne zapoznanie się z regionem. Norwegia Północna – kto i jak mieszka na dalekiej Arktyce? Ci, którzy pamiętają opowieści z największej, ludzkiej osady na Svalbardzie – Longyearbyen – wspomną zapewne, iż na arktycznym archipelagu mieszka mniej ludzi niż niedźwiedzi polarnych. Inaczej sprawy mają się w północnej prowincji Troms, która graniczy z prowincjami Nordland na południu i Finnmark na północy. Obszar ten, którego powierzchnia wynosi lekko poniżej jednej dziesiątej obszaru Polski, zamieszkana jest przez ponad 160 tysięcy osób. Populacja całej północnej Norwegii to pół miliona ludzi, niemało jak na arktyczne, trudne rejony świata. Wspomniane trzy prowincje stanowią jedną trzecią powierzchni całego kraju i często określane są krainą dnia polarnego i zorzy polarnej. Dla kogoś, kto podróżuje po Norwegii i ma porównanie między różnymi jej regionami, zaskakujące może być to, jak bardzo pełna życia jest ta kraina. Szczególnie, gdy porówna się ją do południowego krańca kraju, który ożywa w miesiącach letnich, zaś zupełnie zamiera, gdy mieszkańcy stolicy i innych wielkich miast opuszczają swoje hytty przed zimą. Choć w całym regionie pełno jest samotnych i urokliwie położonych domków, nie jest to kraina wielkiej pustki. Naszą bazą noclegową na czas pobytu na dalekiej północy, została miejscowość Skulsfjord, urokliwie położona na wyspie Kvaloya, jedyne kilkanaście kilometrów od centrum Tromso. Podczas podróży w ten zakątek Norwegii strategiczną decyzją jest to, gdzie się śpi. Nie powinno to z pewnością być miasto – nie dość, że mało kogo z przyjezdnych stać na wieczorne, miejskie imprezowanie, to w dodatku odbieramy sobie szansę na zobaczenie najpiękniejszego, co możemy doświadczyć o tej porze roku, czyli zorzy polarnej. Warto więc wybrać się z dala od miasta i zatrzymać się w jednej z tych kameralnych miejscowości ukrytych gdzieś pośród fiordów. Wbrew potocznemu myśleniu, ludność tych obszarów nie mieszka w igloo lub jurtach, choć i te spotkamy raz po raz, przemieszczając się po prowincji Troms. Lavvu, tymczasowy obóz pierwotnych mieszkańców tych ziem – Lapończyków – opowiada nam historię zróżnicowania kulturowego i etnicznego tych ziem. Lapończycy, zwani inaczej Sámi, to lud zamieszkujący wielkie obszary rozpościerające się na obszarach Norwegii, Szwecji, Finlandii i Rosji. Są oni pierwotnymi mieszkańcami Skandynawii. Nazwa „Lapończycy” pochodzi od szwedzkiego słowa „lapp”, które może sugerować, iż chodzą w połatanych ubraniach lub że są ludem „przyszytym” do owej ziemi. Etymologia słowa Sámi pozostaje z kolei nieznana. Samowie stanowią ważny komponent społeczny tego obszaru Norwegii. Ten prastary, kiedyś koczowniczy lud, przeszedł przez wieki norweskiej, brutalnej, kulturowej dominacji, która skończyła się de facto dopiero niecałe czterdzieści lat temu. Dziś kraj kojarzony z tolerancja, kiedyś prowadził ostrą politykę asymilacyjną, która pozostawiła do dziś gojącą się ranę na tej części norweskiego społeczeństwa. O różnicach między Lapończykami a Norwegami, oraz Norwegami z południa i Norwegami z północy, przeczytacie sporo w niezwykle interesującej książce Ilony Wiśniewskiej pt. „HEN”. To zdaniem całej naszej pięcioosobowej grupy, która udała się razem w podróż, obowiązkowa lektura przed wyjazdem do Norwegii północnej. Dzięki niej zupełnie inaczej, z dużą dozą zrozumienia, spoglądaliśmy na obszary, które przyszło nam poznawać. Podobnie niepoprawne jest myślenie, iż na obszarze arktycznym nie uświadczymy cywilizacji. W przypadku norweskiej północy jest to założenie zupełnie błędne. Północne rubieże kraju posiadają jedne z największych miast kraju – Bodo, Narvik, Alta, czy wspomniane Tromso, do którego dociera bezpośrednie połączenie z Polski. Same Tromso, historycznie znane jako brama Arktyki, zamieszkane jest przez 75 tysięcy osób. Dlaczego Norwegia Północna nie umarła? Historia i ekonomia Piękno podróży z innymi oraz do innych polega na tym, iż w dobrze dobranej grupie ciągle można wymieniać ciekaw myśli. Jednym z wątków, które przewijały się często podczas naszego wyjazdu, była norweska ekonomia. Fakt, ten jeden z najbogatszych krajów, bogaty w zasoby naturalna, przede wszystkim gaz i ropę, mógłby zaproponować swoim obywatelom brak jakiejkolwiek pracy. Byłoby to możliwe, jednak pozostaje jedynie w sferze naszych dywagacji. Każdy bowiem wie, jak ważne dla człowieka jest to, by mieć jakieś zajęcie. Czym więc zajmuje się pół miliona ludzi mieszkających na północnych krańcach Norwegii? Znów – odpowiedź bywa zaskakująca, gdy człowiek dowiaduje się, jak wiele rzeczy można robić w tak dalekim i trudnym obszarze. Sięgnijmy jednak na chwilę do kart historii. Prowincje północy wraz z ich mieszkańcami, mogły jeszcze zupełnie niedawno, zupełnie upaść i nigdy się nie podnieść. Na długo przed odkryciem w Norwegii bogactw naturalnych, które uczyniły z kraju jeden z najbogatszych na świecie, odległa przez większość swego trwania, druga wojna światowa, dosięgnęła ten daleki obszar. W 1944 roku, wycofujący się z frontu murmańskiego, Niemcy rozpoczęli zaplanowaną i wykonywaną co do punktu, akcję palenia wszystkiego, co zostawiali za sobą. Spalenie Finnmarku i Troms to jedno z najtragiczniejszych, i bardzo słabo znanych, wydarzeń tej wojny. Ludność na bieżąco ewakuowano ze spalanych obszarów, tych zaś, którzy postanowili się ukrywać, zabijano. Tuż po wojnie, biorąc pod uwagę zniszczenia oraz fakt, iż zawsze była to biedniejsza część kraju, podjęto wielka odbudowę i inwestycje w przemysł. Dominującymi gałęziami gospodarki jest rybołóstwo oraz rolnictwo, które skoncentrowane jest wokół mniejszych ośrodków wzdłuż wybrzeża. Przemieszczając się po drogach północnej Norwegii, które wiją się wzdłuż pięknych fiordów, raz po raz trafia się na mniejsze i większe porty, w których zacumowane są jednostki różnych rozmiarów. Jednym z charakterystycznych punktów krajobrazu, który napotyka się w wielu miejscach prowincji, jest sztokfisz. Pochodzące z Morza Północnego, najczęściej dorsze, rozłożone na drewnianych konstrukcjach, suszone są na zimnym wietrze. W Norwegii sztokfisz znany jest jako Tørrfisk. Pod koniec kwietnia ponad 400 000 m² północnej Norwegii pokrywają suszące się na żerdziach dorsze. Rocznie ponad 16 milionów kg dorsza zostaje wysuszone w tym regionie. Jest to jeden z najbardziej popularnych przysmaków tego regionu, który ze względu na sposób wytwarzania, utrzymuje wysoką cenę. Wracając na chwilę do największego miasta regionu – Tromso. Oprócz wojska, które jest wielkim pracodawcą stolicy Arktyki, uniwersytetu, który prężnie bada rejony polarne oraz wielu innych firm z różnych branż, jest jeden sektor, który zapewnia pracę oraz niemałe przychody mieszkańcom regionu. Jest to oczywiście turystyka. W sezonie zimowym, czyli w czasie, gdy nad północnym niebem rozświetla się zorza polarna czyniąc z tego czasu wysoki sezon, do północnej Norwegii dociera milion turystów. Ruch turystyczny widać na każdym kroku, choć nadal pozostaje on dosyć kameralny w porównaniu z wieloma zadeptanymi kierunkami, które możemy odwiedzić. Mimo wszystko, w szczycie sezonu bardzo łatwo odczuć wzmożony ruch, gdyż ceny w okresie trwania zorzy polarnej, dosłownie szybują w niebo. Najtańsze noclegi w często dosyć spartańskich warunkach, kosztują kilkaset złotych za noc. W niszy wspomnianego sektoru turystycznego działają Agnieszka i Wiktor, twórcy duetu którzy oferują arktyczne turnusy połączone z polowaniem na zorzę dla rodaków z Polski. To na ich zaproszenie poznawaliśmy z Magdaleną różne zakątki Norwegii w ostatnich latach. To prawdziwi ludzie z duszą, którzy mieszkali w różnych zakątkach świata, między innymi w Anglii czy Francji, oraz podróżowali po najdalszych jego zakątkach. Jak nikt rozumieją branżę oraz potrzeby rodaków. Obecnie ich domem jest Norwegia, w której organizują letnie pobyty dla małych grup na południowej riwierze kraju. Zimą, tuż po świętach, pakują się w swoje samochody i przemierzają całą Skandynawię w drodze do północnego domku, w którym przyjmują grupy zainteresowane zimowymi przygodami. W ramach ich turnusów, goście zapewnione mają wszystko od wylądowania na lotnisku w Tromso aż do powrotu do terminala: odbiór, transport, wycieczki, wyżywienie, nocleg oraz co najważniejsze – ich towarzystwo oraz wiedzę na temat miejsca, do którego docieramy. Na koniec, w ramach pamiątki, otrzymuje się także paczkę zdjęć wykonywanych podczas pobytu. To rzadka rzecz, która pozwala (w teorii, bo kto nie zabierze aparatu?) wyjechać i nie martwić się niczym, nawet aparatem. Norwegia Północna – arktyczne wakacje i atrakcje Wyjazdy turystyczne na północ to nadal nisza oraz orient pośród orientów. Gdyby spojrzeć na liczby oraz na preferencje podróżnicze Polaków, nie ma się co dziwić, że każda wzmianka o wakacjach w okolicach koła podbiegunowego, budzi zdziwienie. Co istotne jednak – nie powinno to dziwić. Dalekie, polarne rubieże Europy to jeden z najpiękniejszych zakątków świata, który nie tylko kusi wspaniałą florą i fauną, ale także pozwala delektować się jakością powietrza i spokojem, jakie trudno doświadczyć w innych miejscach globu. Arktyka zadowala człowieka tak zwanymi małymi rzeczami, małymi sprawami. Zmienia się perspektywa, gdy podczas spaceru po śnieżnym pustkowiu nagle spotyka się stado reniferów, które często nie boją się człowieka i wchodzą w nim w interakcje. Każdy spacer, na który człowiek wybiera się w tej części świata, jest ucztą dla zmysłów. Niewielka wspinaczka na wzniesienie ponad fiordem niespodziewanie potrafi odsłonić przed człowiekiem zupełnie inną perspektywę na okolicę. Każde zapuszczenie się w nieznanym kierunku i wytyczanie własnych ścieżek doprowadza nas do kolejnego, zaskakującego piękna. O wszystkich turystycznych atrakcjach w Tromso i okolicach przeczytacie w kolejnym tekście za tydzień. Zorza polarna Tymczasem, aby zrozumieć dlaczego tak wiele osób, pomimo mainstreamowych trendów, wybiera się na daleką północ, kliknijcie w poniższe zdjęcie i zobaczcie magię arktycznej zorzy polarnej. To naprawdę coś niesamowitego 👇 Co myślicie? Rozważycie zimowe wakacje w północnej Norwegii? 🇳🇴 Macie jakieś pytania? Podzielcie się w komentarzu 👇
Zarobki i wynagrodzenie Zarobki w Norwegii, pozwolenia, poszukiwani pracownicyAutor: Zespół redakcyjny Indeed11 lipca 2022Norwegia to kraj fiordów, niezwykle życzliwych ludzi, a także całkiem wysokich wynagrodzeń. Nic więc dziwnego, że wiele osób decyduje się na wyjazd do tego skandynawskiego państwa. Na jakie zarobki w Norwegii możesz liczyć i jakie zawody są poszukiwane na rynku pracy? Oto odpowiedzi na najważniejsze pytania. Zarobki w NorwegiiNorwegia już od wielu lat cieszy się opinią kraju, w którym można naprawdę dobrze zarobić. Przeciętne roczne wynagrodzenie wynosi 55 780 USD (dolarów amerykańskich). Niestety Polska na tym tle wypada dość blado. Średnia roczna pensja w kraju nad Wisłą to około 32 527 USD. Zarówno w Norwegii, jak i w Polsce, poszukiwani są przedstawiciele konkretnych profesji. Kto szybko znajdzie dobrze płatną pracę w Norwegii? Czy musisz mieć wizę pracowniczą, by rozpocząć tam wykonywanie obowiązków zawodowych?Czy potrzebujesz pozwolenia, aby rozpocząć legalną pracę w Norwegii?Norwegia, podobnie jak Szwajcaria, nie jest członkiem Unii Europejskiej. Mimo to obywatele państw członkowskich nie muszą mieć pozwolenia na pobyt i pracę, jeśli pozostają na terenie Norwegii maksymalnie 90 dni. W tym czasie możesz zwiedzać piękne fiordy i norweskie miasteczka, a także podjąć pracę sezonową. Jeśli Twój pobyt się przedłuża, musisz załatwić kilka pracujący w Norwegii powinni postarać się o zameldowanie i kartę podatkową (Skattekort). Potrzebny Ci będzie także d-nummer, czyli odpowiednik polskiego NIP-u. W tym celu wejdź na stronę departamentu ds. cudzoziemców UDI, by umówić się na wizytę na wybranym posterunku policji. Oprócz tego w lokalnym oddziale urzędu podatkowego (Skatteetaten) musisz złożyć podanie o wydanie karty podatkowej. Podczas spotkania osobiście składasz wypełniony wniosek o kartę podatkową. Do załatwienia formalności wystarczy dowód tożsamości oraz umowa o językowe wobec kandydatów na stanowiska w NorwegiiUrzędowym językiem Norwegii jest norweski, należący do grupy skandynawskiej (uznaje się, że to jeden z trudniejszych języków europejskich). Nie jest to najczęściej wybierany język do nauki przez Polaków. Czy pracodawcy w Norwegii bardzo restrykcyjnie podchodzą do kwestii językowych i wymagają od obcokrajowców znajomości ich ojczystej mowy? To oczywiście zależy od branży, stanowiska oraz wymagań zatrudniającego. Jeśli mówisz po norwesku, szanse na znalezienie dobrze płatnej pracy znacznie wzrastają. Nostryfikacja dyplomuNorwescy pracodawcy zwracają szczególną uwagę na przygotowanie pracowników do wypełniania zadań. Dlatego już w czasie rekrutacji proszą o przesłanie kopii dyplomów, świadectw i certyfikatów (muszą to być wersje uwierzytelnione przez tłumacza przysięgłego). Dotyczy to zarówno osób z wyższym wykształceniem, jak i średnim lub branżowym. W związku z tym, że Norwegia nie jest członkiem Unii Europejskiej, większość uprawnień budowlanych wydanych przez Urząd Dozoru Technicznego oraz Instytut Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego nie są uznawane przez pracodawców. Oznacza to, że mając uprawnienia budowlane, musisz zwrócić się do norweskiego odpowiednika Państwowej Inspekcji Pracy (Arbeidstilsynet) o wydanie stosownych pozwoleń. Praca w przemyśle naftowymPrzemysł naftowy to jedna z najważniejszych gałęzi gospodarki Norwegii (ten skandynawski kraj jest trzecim na świecie wydobywcą ropy naftowej, po Rosji i Arabii Saudyjskiej). Dlatego firmy z tego sektora cały czas poszukują wykwalifikowanych inżynierów. W związku z tym, że norweski system edukacyjny nie jest w stanie wykształcić tylu specjalistów, a dodatkowo Norwegia nie jest państwem mocno zaludnionym, pracę mogą znaleźć obcokrajowcy z odpowiednim wykształceniem. Polscy inżynierzy są doceniani przez norweskie firmy, dlatego szanse na znalezienie dobrze płatnej posady są spore. Pamiętaj o wspomnianej już nostryfikacji dyplomów. Czy pracodawcy wymagają od inżynierów znajomości norweskiego? Posługiwanie się językiem (nawet na poziomie podstawowym) na pewno pomoże w podpisaniu umowy. Braki kadrowe sprawiają jednak, że zatrudniający chętnie nawiązują współpracę z osobami mówiącymi tylko po angielsku. Branża ITW Norwegii cały czas brakuje programistów, web deweloperów oraz osób, które zajmują się sztuczną inteligencją. Jeśli masz odpowiednie kwalifikacje i dobrze znasz języki obce, możesz spróbować swoich sił podczas rekrutacji. Posady dla osób z branży IT często są dostępne w wielkich zakładach przemysłowych. W takich miejscach specjaliści zajmują się programowaniem maszyn wykorzystywanych w zakładach naftowych. Praca w budownictwieKraje skandynawskie już od wielu lat borykają się z niedostatkiem budowlańców. Podobnie jest w Norwegii, gdzie brakuje murarzy, spawaczy, dekarzy, monterów konstrukcji budowlanych, tynkarzy oraz wykwalifikowanych kierowników budowy. Czy bez języka znajdziesz pracę w tym sektorze? Jest to jak najbardziej możliwe, jednak musisz pokazać, że dobrze radzisz sobie w kontaktach po angielsku. Ekipy budowlane bardzo często są międzynarodowe, dlatego angielski jest zdrowiaNa pracę i wysokie zarobki mogą również liczyć polscy lekarze, pielęgniarki, położne oraz opiekunowie osób starszych i niepełnosprawnych. Podobnie jak w przypadku inżynierów i programistów personel medyczny musi nostryfikować wszystkie dyplomy potwierdzające zdobycie kwalifikacji. W ochronie zdrowia znajomość norweskiego jest najczęściej koniecznością. Praca dla mechaników i elektrykówW Norwegii bardzo doceniani są polscy elektrycy oraz mechanicy. Jeśli masz kwalifikacje i doświadczenie, możesz znaleźć pracę w zakładach przemysłowych, gdzie potrzebne są osoby do konserwacji maszyn oraz instalacji elektrycznej. Znajomość norweskiego jest mile widziana, ale wystarczy także język angielski. Osoby, które mieszkają w Norwegii kilka lat, mogą zdecydować się na założenie własnej działalności gospodarczej, by świadczyć usługi „złotej rączki” w domach prywatnych. Praca dla kierowcówKierowcy ciężarówek i tirów również mogą liczyć na zatrudnienie i dobre zarobki w Norwegii. Pracodawcy wymagają wieloletniego doświadczenia oraz bezkolizyjnej jazdy. Praca w firmach spedycyjnych do łatwych nie należy, zwłaszcza jeśli musisz pokonywać bardzo długie trasy. Wynagrodzenia są jednak o wiele wyższe niż w polskich firmach. Podczas rekrutacji musisz najczęściej wykazać, że dobrze znasz angielski. Oczywiście podstawy norweskiego zawsze się przydają i zwiększają szanse na podpisanie umowy. Praca sezonowa w NorwegiiNorwegia to częsty kierunek wyjazdów do pracy sezonowej. Z reguły jest to praca niewymagająca kwalifikacji, na przykład przy sprzątaniu. Wiele osób decyduje się na zbieranie owoców na plantacjach. Zarówno w pierwszym, jak i drugim przypadku jest to ciężka praca, w której przydaje się dobra kondycja fizyczna i wytrzymałość. Jeśli chcesz wyjechać na wakacje do pracy, pamiętaj o kilku ważnych rzeczach. Przede wszystkim zawsze korzystaj ze sprawdzonych źródeł zajmujących się pośrednictwem pracy. W sieci można znaleźć bardzo dużo nieprawdziwych ogłoszeń, które są próbą wyłudzenia pieniędzy. Dlatego jeżeli potencjalny pracodawca prosi Cię o przelanie jakieś sumy za udział w rekrutacji, od razu zrezygnuj ze współpracy. Sprawdzone oferty pracy sezonowej znajdziesz na norweskiej wersji portalu Indeed. Dobrą praktyką jest również weryfikowanie opinii o zatrudniającym. Te kroki pozwolą Ci zadbać o własne bezpieczeństwo. Niniejszy artykuł został opracowany w oparciu o informacje dostępne podczas jego pisania. W związku z tym firma Indeed nie może zagwarantować, że nie uległy one zmianie od czasu opublikowania artykułu. Aby uzyskać najbardziej aktualne informacje na dany temat, należy skorzystać z lokalnych źródeł informacji.
ile ludzi jest w norwegii