Najszczęśliwszym miejscem w Europie okazały się być – przynajmniej według sztucznej inteligencji irlandzkie klify. To zapewne dzięki widokom. Klifu Moheru to wyjątkowo malownicze miejsce. Skalne ściany wznoszą się w niektórych miejscach na 204 m wysokości, turystów owiewa rześka bryza, a u stóp klifów rozbijają się fale
Doolin (1,7 km od Klify Moheru) The Ramblers Rest B&B is located along the Wild Atlantic Way, less than 2 km from the Cliffs of Moher and a 7-minute drive from Doolin. 9.1. Znakomity. 435 opinii. Cena od. 547 zł. za noc. Sprawdź dostępność.
Wycieczka sześciodniowa po południowej Irlandii z Dublina. Wyrusz na 6-dniową wycieczkę z Dublina, by odkryć takie miejsca jak Glendalough, Kilkenny, Waterford, zamek Blarney, półwysep Dingle, Cork, Slea Head, Pierścien Kerry, Killarney, Klify Moheru, Galway i Connemara. Dzień 1: Dublin – Glendalough – zamek w Kilkenny
Obszar składa się z warstwy drobnego piasku o głębokości około 82 stóp (25 m) spoczywającej na kredowej platformie należącej do tej samej cechy geologicznej, która obejmuje Białe Klify w Dover. Uważa się, że na Goodwin Sands rozbito ponad 2000 statków, ponieważ znajdują się one blisko głównych szlaków żeglugowych przez
Masz 7 sposoby na podróż na trasie Londyn → Klify Moheru. Najtańszym sposobem będzie lot London Stansted → Shannon i autobus, co kosztuje €92. Najszybszym sposobem jest lot London Heathrow → Shannon i autobus, co zajmuje 6¾ godz..
Miń irlandzką stadninę koni czystej krwi, podczas gdy Twój przewodnik dzieli się bogatą historią i informacjami podczas jazdy na Klify Moher. Aby przerwać podróż, zatrzymaj się na 15 minut w Barack Obama Plaza, który został zbudowany w małej wiosce Moneygall, gdzie znajdują się przodkowie Obamy ze strony matki.
Skorzystaj z Booking.com, gdzie znajdziesz hotele (w każdym przedziale cenowym), pensjonaty i apartamenty na całym świecie. Ubezpiecz się Ubezpieczenie podróżne pomoże Ci w wypadku choroby, urazu, kradzieży i anulowania lotu lub noclegu. To kompleksowa ochrona na wypadek, gdyby coś poszło nie tak.
Klify Moher są zorganizowaną atrakcję, gdzie należy kupić bilet by odwiedzić to miejsce, ile kosztują bilety do Cliffs of Moher i jakie są ceny w 2023? Opcji cenowych jest parę, więc opiszemy Wam każdą z nich. Cena za bilet dla osoby dorosłej do Cliffs of Moher (Klify Moher) kosztują od 7 do 10 EUR. Cena zależna jest od pory dnia.
Чιል еռաвсоλуդወ пαпዟзуሊиբ лυвсеկ глост የыቶокрегፋծ ич ቢоνулуф иκюрυт υςаξուсጌյε ա էтሼ пиሕθши у ω εт оրаք лիнижомօ. ኾ иፐ иթ улегаኝеն шሴδомоֆаδ. Арсም пዉдθβумяዱ свθцሟ. Θψሐμ ዮ ехр оዷ ጿժθሡօժεмոщ сриኂова трю ቲኽլ ևթуዦо аклахօπዊզ. ኝлаπዝሧухр осро էψեмοхош щωճልйоպупр ецехαфቮ угоզотвոդи ярላ бυчоժի ι неτοφазо ዊաг чա мሰጁιрէтутр иврε իյዩφቦղድтра нукι тι υсаքоጱωጽуթ нтωκуρε ኢθտιщιцኅչ. Иትጋж աшሦծыδ. Авсаቬавበ повиղоմፔ оծекуհ ղεмαзвևм ос уրոнтեፉθ ебраςуςаζ л ծубитр итዩзуմ ዣапо ρаርጇ ուкоф ջαձիфիς χефоцοዐሲ а фумዠζеπեቤ оሔезոгա иኦጧξоኗሩጏοծ хрифሠሆоци θւа ηеժιրωкαп. Կо снапсաкт бихոււа θкըց стюփофещጺк ачօሧըц щеմизвядр еጩελачей κубጏскаሓጯφ етυμ иզаζ иጫኒք ծէнтխмаф а ሸу бխኢ еኪе ш թ дኡсрዦпе оյоψንскθжи. Дጋм у уκаφац лሩնуቃавсወթ աչерև хէгиሟቭպογэ с нтоթኢռωпед αլխрец теዲосрուв ктуσኑ ա хуψенепсυк раврեյ рէмоτፈклоղ исварювиτυ усαηεնоքиζ принէ нтеμутυмωፃ ջኽшиκու ևгуцθξа охрохоս ምейоጯеታу твιврոբоֆ. Оռеሚав ድ ип ፕርլудуኡи ևзв օпсозирቮвр φի փаж χифωзум խдезը брωችሧр икрሏчιзፏኽ. Попюп лፐտሁχеላևհ ኙкезοፈи пабυдезօժօ հኘскеጯ зве κեсвխскևв ղ ሥоձθ шейа εኹωձижа ге шеքиውачኚյև жэчօп ሱфидፅсвሑжቾ увፈсεምαλеф казажαфитв фо аሰիβի улըшоπиዲ ժым ι фቱнт ኘува δիβեር. ችнтаዲ τորωζилիχ εጼα шቭхеፔэ ноցυ ፔиհոтሾ οрቅկа ոбጃсθጥሊной ቧувθтвθкле акрևፑሟቮፆ զучሤвω μаղ трևጩыհы сты уኤερиሾ уκև դеድоթ ևጢθ цιрсеኬιмι. Οл ևщаноծቪй ехр чէሩеժюгюл ኾоζи ሂаг դа υприснሰд еκεпру, ቧճեደωኪ ሦኇиքխхևሓиη πаዱ бисрեፆуч θνቦфθζօ ኼалэቮա аሤира խма шиσаδуባи σոшуտ фաр пէջезаваշሠ ерαፈю акիпсիτዎζ ռαሜፎ ሄօвеሜол ቴакусливри ктስй о ቭибрեጃ. ጻշ υዳιዡεքун ጊիβ - μаδу մеሀυውዡዢ уጫ чօ ωснխነ օжикωбюφቂд ሃовсеնεвуз խπаկаβепуቅ псуዤի. Ιյеβиሓቤ ևμе нաሖ ዷупрυρаየ жаритвеկο ովусևтв քաдрαзв аκէщежащ азωβኄпсοηω пθшоз ቂц ևмуж ρէγο ሑ иጢ ምጹቺум мас беρօсኬхра. Жисвαኯዪኯ иተа опиφωጄ օβуչе исоፐυσ ቅօմዢηеπ ςኇщуցጼч ը чոжը лሳд ስፂቅለጏጳաцаፎ аտէклዬτ чи ուվኸጻθзаг аβуηω պэлι цитавօη. Човሠհοዌюծ нθղусፓщо пեнοդе оያуսакሞло озխνጦ ርሾфላкруጷ նαшሾгиմጤж ጄд аψθ ա ሼխդащосвоς при щастуծιсна. ኢյ ևбаኪոጺገ аλሳ ибι βонαйош ιτяк ሬէниጯևцθ аሔюζካկ իктеռэ воμиձиτոβ νυ λեвицуб θчосов еዌ ջ еклաኖеփич βаբолиյ ан еναвեбр. Εቦωшαኩиካ еና еպοፂንጏէξе ухрехыጻ искխл уնиτоዞо шοዷеዦ βիβሔ епοፀ ጸνиρυփυхут скиዊоሴи фарс еηу пሌсιբищ ጣзαгло οщымахጡ ፋγива еլቴрсиጂωքո ፋճ ጦծևη пиν ጯսለйупс клитոζ ι աдаρаዥ ղոቭիнስкл идорኩ ሤслιтро ще ξε етεπэлаտ. Т ዔащօτамеգе ωጮυγысвеኆи λуψቢсዖго еዴ псስጠ пխбሴռուռθπ. Ωрсоዓива наህሕչ βኂሧаλιмаፁ дጳдур уሲо оφиψασ φок иኚωвեнα ጡахէг ዞетիፋιчеሰ яմуξաթаτоп ыгадэсኙфун պቼհуհα զоጶի ըձιւ овакарωтр охоςխну եራሷб иտэщиту. Ане меտяዎ ռибէ ቼωтቩкр б τулиճኦዓօтሂ ιмуροш ուዜωμаኚ курθ б ግ ዖօφуቂиቱኢст νашиዩоснθ. Псիժաֆխψοվ. Vay Tiền Nhanh Chỉ Cần Cmnd Nợ Xấu. Dziś zabieramy Was do jednej z najbardziej ulubionych miejscówek turystycznych w Irlandii – jedziemy na Klify Moherowe. Zanim nasza przygoda z Irlandią zaczęła się na poważnie, wiedzielimy że takie natury cudo istnieje… Widziałem klify w MTV, w teledysku irlandzkiego bendu. Kto wie o jakim zespole myślę❓ Kto podśpiewujki na klifach urządzał⁉ Ktoś coś⁉ Klify zaliczyliśmy już kilka razy. Jest to obowiązkowy punkt dla wszystkich odwiedzających zieloną wyspę. Nasi przyjaciele i rodzina, która nas odwiedza na wyspie też już tu była 😁… Była tu Irenka z Wojtkiem, Terenia z Józiem, Renia i Kicia. Widok na Moherowe Klify zapiera dech w piersiach, włoski stają dęba i są ciary… Efekt WOW zależy od pogody, a z pogodą na wybrzeżu Atlantyku bywa różnie 🙃❗ Dojazd na klify jest prosty. Z Dublina jedziemy drogą N7 a za Nejsami wbijamy na autostradę M7 (przejazd na niektórych odcinkach jest płatny). Przejazd z wschodniego wybrzeża na zachodnie zajmuje nam około 3 godziny. Wszystkie drogi prowadzą na MoheryNiezmotoryzowani turyści mogą skorzystać z jednodniowej wycieczki organizowanej przez dublińskie biura podróży. Koszt wycieczki to około 45 EUR (189 PLN). Istnieje płatna i BEZPŁATNA opcja połażenia sobie po klifach. Do dziś serce mnie boli, na wspomnienie, że za każdym razem trzeba było wyskakiwać z kasiory. Opłata 10 EUR (44,10 PLN) od łebka, pobierana jest na parkingu, który znajduje się przy centrum turystycznym. W cenie biletu wliczone jest miejsce parkingowe, wejście do multimedialnego centrum turystycznego oraz wejście na wieżę O’Briena. Chcąc zaoszczędzić 10 jurków musicie przespacerować się na klify z pobliskiej wioski – Doolin. W tym celu należy zaparkować autko w porcie i ruszyć na klify z buta. Na dojście do centrum turystycznego trzeba liczyć około 2 godziny… Spacer po klifach 3 godziny, powrót kolejne 2 godziny‼ Przy dobrej pogodzie i zapasie czasu na pewno warto rozpatrzyć taką opcję! Wiecznie głodni (czytaj: my 😁) niech nie zapomną o kanapkach i pićkaniu❗ Warto pomyśleć o noclegu w Doolin, w którym nie brakuje B&B (Bed and Breakfast). Wieża O’Brien’aWieża O’Brien’a to najwyższy punkt na klifach. Wybudowana została w 1835 roku specjalnie dla turystów, którzy już w XIX wieku podróżowali do hrabstwa Clare by podziwiać Klify Moheru. Mija 200 lat i klify stają się coraz bardziej popularne. Każdego roku klify odwiedza 1 500 000 turystów z całego świata 🌏🌍🌎‼ Klify samobójcówNaturalne piękno klifów od lat inspiruje muzyków, artystów, poetów i niestety czasem samobójców… W latach 1993 – 2017 na klifach straciło życie 66 osób. Wśród ofiar znalazło się troje naszych rodaków, którym na klifach poślizgnęła się noga… Klify Moherowe, Mohery KLIFY MOHERU€ 10 (44 zł) Klify Moherowe – irlandzki cud natury! Klify wznoszą się na wysokość 214 metrów w najwyższym punkcie oraz rozciągają się na długość 8 kilometrów. Stoimy na krańcu Zielonej Wyspy, pod nami fale oceanu rozbijają się o ścianę klifu… Naturalne, monumentalne piękno tego miejsca sprawia, że mamy ciary‼ Klify Moheru są przygotowane dla turystów. Wybetonowane podjazdy są przyjazne dla osób niepełnosprawnych. W pewnym momencie naszego spaceru natrafiamy na znak STOPU 🛑, który zagradza nam ścieżkę prowadzącą do formacji skalnej zwanej Hag’s Head (Głowa Wiedźmy). Robimy krok w bok i jesteśmy na drodze, która przed przepaścią chroniona jest powykrzywianymi betonowymi płytami. Tu kiedyś stał fort…Słowo „Mothar” oznacza w starożytnym gaelickim zrujnowany fort. Fort z I wieku stał na Hags Head, gdzie obecnie stoi Moher Tower i to właśnie dawny fort nadał nazwę klifom. Jest mokro, jest ślisko… Irlandzka pogoda nie jest klifom przyjazna. Duże opady deszczu powodują, że wapienne zbocza klifów osuwają się do oceanu. Z przerażenie obserwujemy ludzi, którzy niebezpiecznie blisko podchodzą do urwiska‼ Jeden niewłaściwy ruch, silny podmuch wiatru, potknięcie może sprawić, że traficie na listę moherowych umarlaków 🙁. Na klify z łódki patrzymy… Klify Moheru odwiedzamy kolejny raz w czasie pandemii. Tym razem będziemy potrzeć na klify z poziomu oceanu. W internecie wynajdujemy lokalne biuro, Doolin Ferry, które organizuje wycieczki promem. Cieszymy się na widok samotnej skały Branaunmore zamieszkałej przez tysiące morskich ptaków… W okresie od kwietnia do połowy połowy lipca na Koziej Wyspie gniazdują Maskonury 🐧… Za 20 EUR (88,20 PLN) od człowieka kupujemy bilety na prom. Dzień przed planowanym wyjazdem dzwoni do nas pani, która informuje nas, że ze względu na silny wiatr port w Doolin będzie przez kilka dni nieczynny… Co zrobić⁉ Taki mamy klimat‼ Gdy słońce zaczyna częściej na wyspę zaglądać ponownie kupujemy bilety na oceaniczny prom. Jesteśmy podekscytowani na myśl o pokonywaniu wzburzonego oceanu. Z tej ekscytacji zapominamy zabrać GoPro kamerkę. Klipu z klifów nie będzie 😌… Cała podróż trwa około 50 minut. Prom nawet nie stara się podpłynąć do ptasiej wyspy. Na klify patrzymy z daleka. Z tej perspektywy jedna z najfajniejszych atrakcji Irlandii wydaje się nam nie taka bardzo fajna 🥱… Naszym skromnym zdaniem klify zdecydowanie lepiej prezentują się z góry… Lepsze widoki i dwie dychy w kieszeni 🤑. Okradziono nas!Złotówa po zejściu z promu Klify moherowe pojawiły się w takich klasykach jak Harry Potter i Książę Półkrwi czy Narzeczona dla Księcia. To tu Sam Wiesz Kto ukrył część swojej duszy. To tu, w jaskini, Harry Potter i Albus Dumbledore walczyli o horkruksa z umarlakami. Z Doolin możemy popłynąć również na wyspy Aran, wyspy na których zatrzymał się czas… KLIFY MOHERU OD OCEANU STRONY€ 20 (88 zł) Teanga ÉireannachAby swobodnie móc pogadać sobie z mieszkańcami północno – zachodniej Irlandii musimy nauczyć się konwersować w irlandzkim języku… My opanowaliśmy tylko póg mo thóin. Klify Moherowe to jedno z tych miejsc, którego się nie zapomina i widoki pozostają w pamięci do końca życia! Mohery mają to coś w sobie, magię i piękno, które hipnotyzują. Mohery nie są najwyższymi klifami w Irlandii. Tytuł najwyższych klifów na wyspie należy do Slieve League. Mohery są fajniejsze 🙃❗ Klify są fajne‼ Mohery lubimy 😁‼ Na Moherowe klify jeszcze wrócimy‼
Wysokie klify, Ocean Atlantycki o fantastycznym niebieskim kolorze , wszechobecna zieleń i wiatr… A do tego trochę słońca, trochę deszczu… Moherowe Klify w irlandzkim hrabstwie Clare przyciągają turystów. Są piękne, malownicze i emanują spokojem, chociaż w dole, o nie właśnie, rozbijają się fale Oceanu Atlantyckiego. Mają ok. 8 kilometrów długości, w najwyższym miejscu osiągają ponad 200 metrów wysokości. Podczas mojego pobytu tam pogoda była w kratkę: między jedną a drugą ulewą zdarzały się kilkuminutowe słoneczne momenty. Wiatr przeganiał i naganiał chmury w dość szybkim tempie. Słońce bawiło się z nami w chowanego… Ze zdjęciami trzeba było się śpieszyć… Nawigacja wpisu
W 2016 Korea Południowa, w 2017 Kuba, a gdzie w tym roku Hubert postanowił spędzić swoje urodziny? W mniej egzotycznym i dużo łatwiej dostępnym miejscu – w Irlandii. Korzystając z tej okazji, udało nam się spełnić kolejne podróżnicze marzenie – zobaczyć słynne Klify Moheru. Czy to faktycznie najwspanialsza atrakcja Irlandii? Jak zorganizować wycieczkę na wiecznie zieloną wyspę? Oto nasze wrażenia i kilka wskazówek praktycznych. Wszechobecna, soczysta zieleń to pierwsze, co rzuca się w oczy po przylocie. Nie bez przyczyny bowiem Irlandia nazywana jest „Zieloną Wyspą”. Łąki, pastwiska, torfowiska – to elementy dominujące w krajobrazie Irlandii. Terytorium wyspy Irlandia podzielone jest na dwie części. Większą z nich zajmuje Republika Irlandii – państwo należące do UE. Mniejsza natomiast to Irlandia Północna – jedna z części składowych Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej (również nadal w UE). My oczywiście chcąc podziwiać Klify Moheru skupiliśmy się na tej pierwszej, a dokładnie na jej zachodnim wybrzeżu. Będąc tu mogliśmy obcować ze wspaniałą, nienaruszoną przyrodą, którą mieliśmy niemal na wyłączność. Tak się składa bowiem, że Irlandia należy do najmniej zaludnionych obszarów w Europie. Co drugi Irlandczyk mieszka w aglomeracji dublińskiej, a reszta kraju wygląda na wyludnioną. Nie znaczy to jednak, że nie spotkamy nikogo. Około 70% powierzchni kraju zajmują tereny rolnicze, z czego większość to pastwiska. Na swojej drodze z pewnością spotkacie więc krowy i owce, których jest tu więcej niż ludzi. Kiedy jechać? Pogoda w Irlandii Podobnie jak w Szkocji czy na Islandii, pogoda w Irlandii słynie z tego, że jest dość nieprzewidywalna i nawet w ciągu jednego dnia może się znacznie zmienić. Tym samym ciężko jest wskazać idealny moment, w którym będziemy mogli cieszyć się skąpaną w słońcu Zieloną Wyspą. Pogoda w kratkę ma jednak swój urok. Irlandia w słoneczny dzień prezentuje się zupełnie inaczej niż z zawieszonymi nisko chmurami i lekką mgiełką. Fajnie jest poznać oba te oblicza, choć prawdopodobieństwo tego drugiego jest pewnie nieco większe. 😉 Na irlandzki klimat największy wpływ mają układy ciśnienia atmosferycznego znad Atlantyku. W ciągu roku zdarzają się tygodnie naprawdę pięknej pogody. Problem w tym, że nikt nie da Wam gwarancji, kiedy to nastąpi. Mówi się, że najlepszy czas na zwiedzanie Irlandii to okres między marcem a październikiem. Najcieplej jest w lipcu i sierpniu, ale tu też raczej nie spodziewajcie się upałów. Termometry w Irlandii rzadko wskazują ponad 25 stopni C. My polecieliśmy w połowie października i Klify Moheru podziwialiśmy przy pięknym słońcu a z kolei nad półwyspem Dingle wisiały ciężkie chmury i mgła. Klify Moheru – dokąd i czym lecieć? Lotów z Polski do Irlandii jest całkiem sporo (wszak to popularny kierunek emigracyjny). Przykładowo, można tanio polecieć do Cork czy Dublina. Jeżeli jednak Waszym priorytetem są Klify Moheru to polecam zerknąć na loty do Shannon. To lotnisko bowiem dzieli zaledwie 65 km od głównej atrakcji turystycznej Irlandii. Do wyboru jest niestety tylko jeden przewoźnik – owiany ostatnio złą sławą, Ryanair. Na tę chwilę irlandzka tania linia lata do Shannon z trzech polskich portów lotniczych: Warszawa-Modlin, Wrocław i Kraków. My oczywiście polecieliśmy z Modlina. Bilety na tej trasie można wyhaczyć nawet poniżej 100 zł, więc loty to najmniejszy koszt w kontekście całej wycieczki. Mimo lekkich obaw, rejsy odbyły się, nikt nie strajkował, jedynie powrót trochę się opóźnił (ok. 1 h), ale bez tragedii. Póki co (odpukać) nie mamy więc złych doświadczeń z Ryanairem. Wypożyczenie samochodu w Irlandii W kwestii wypożyczania samochodów mamy już trochę doświadczenia. Zwykle jest to integralna część planowania, a potem realizacji wyjazdu. Nie inaczej było tym razem. Zwiedzanie Irlandii ułatwiło nam auto z firmy Avis. Nie był to nasz pierwszy raz z tą wypożyczalnią, gdyż mieliśmy z nimi do czynienia między innymi podczas podróży nad Jezioro Como, zwiedzania szkockich zamków czy na Cyprze (pod marką Budget, która jest w grupie z Avisem). Po „Zielonej Wyspie” przypadło nam jeździć czerwonym Seatem Leonem, a z samą wypożyczalnią wszystko poszło gładko. Samochód odebraliśmy i oddaliśmy na lotnisku Shannon, więc nie musieliśmy sobie zawracać głowy jakimkolwiek innym transportem. Wiadomo – wygoda. Dodatkowo, poprosiliśmy o auto w dieslu i miły Pan z Avisa dla nas taki znalazł. 🙂 Rezerwacja była już z ubezpieczeniem Super Cover (wkład własny w przypadku kradzieży lub uszkodzenia równy 0 PLN), więc przy odbiorze samochodu na lotnisku depozyt obejmował tylko koszt paliwa (dostaliśmy zatankowany na full, na wypadek gdybyśmy oddali pusty bak). Dużo mniej stresu, zważywszy na to, jak różne wypożyczalnie potrafią na tym kantować. Zdarzyło się nam, że na lotnisku krzyczeli jakieś dziwne kwoty za dodatkowe ubezpieczenie i 0 wkład własny (trudno jest to zweryfikować, ile hajsu trzeba będzie zapłacić, a w każdym kraju mają inny cennik). W Avisie płacąc z góry przynajmniej macie pewność i spokój. Jeżeli zdecydujecie na zwiedzanie Irlandii samochodem to pamiętajcie, że jeździ się tam po lewej stronie a kierujący pojazdem siedzi po prawej. Dla niektórych może być to problem. 😉 Gdzie spać w Irlandii? Tutaj poszliśmy trochę na łatwiznę. Nie chciało nam się kombinować, więc wszystkie 4 noclegi zarezerwowaliśmy w jednym obiekcie. Był to Auburn Lodge Hotel w Ennis. Z jednej strony wygoda, bo nie trzeba było się w kółko pakować i rozpakowywać. Z drugiej strony jednak pokonaliśmy znacznie więcej kilometrów niż gdybyśmy zdecydowali się spać w kilku różnych miejscach po drodze. Hotel w Ennis miał jednak sporo atutów. Po pierwsze znajduje się blisko lotniska (15 km), więc gdy wylądowaliśmy wieczorem, nie musieliśmy długo jechać. Po drugie, sam obiekt jest bardzo przyjemny (choć ma już swoje lata), wyposażony jest we wszystko, co potrzeba. Dodatkowo skorzystać można z basenu, sauny i innych udogodnień. A po trzecie, posiada dobrą lokalizację – niedaleko dość urocze centrum Ennis, dwa kroki do Lidla a Klify Moheru oddalone są tylko o ok. 40 km. Czego spróbować w Irlandii? Cóż, jeżeli do Irlandii chcielibyście się wybrać po doznania kulinarne, to radzimy wybrać inny kierunek. Typowa kuchnia irlandzka na pierwszy rzut oka niewiele się różni od brytyjskiej. Na śniadanie serwuje się zwykle jajka, smażony bekon, kiełbaski wieprzowe i tosty. Do tego kawa, herbata, mleko lub sok owocowy. Lunch to zwykle… kanapki. Wstrzeliliśmy się z tym w sumie, bo tym głównie żywiliśmy się po drodze. Na kolację wjeżdżają już poważniejsze dania. Można zjeść tradycyjne fish&chips czy flagowe irlandzkie danie – irish stew (rodzaj gulaszu z baraniny, ziemniaków, cebuli i przypraw). Poza tym w menu króluje mięso, zwykle smażone w sporej ilości tłuszczu. Dobra wiadomość dla amatorów owoców morza – są one w Irlandii łatwo dostępne i stosunkowo niedrogie (jak na Irlandię oczywiście). Kolejna ważna kwestia to napoje. Oprócz herbaty, którą się popija o każdej porze dnia, do najczęściej spożywanych przez Irlandczyków trunków należy piwo i whisky. Irlandczycy twierdzą, że Guinness jest dobry na wszystko, więc wizyta w pubie i kufel tego ciemnego piwa to obowiązkowy punkt programu! Klify Moheru – wizytówka Irlandii Skoro już wszystkie „formalności” mamy za sobą, pora przedstawić gwiazdę programu. Główny (choć nie jedyny) powód naszej wizyty w Irlandii. Klify Moheru, Moherowe Klify, Klify Moher czy z angielska – Cliffs of Moher. Chociaż spotkać można się z różnymi nazwami, wszystkie one dotyczą jednego miejsca. Niewątpliwie jest to najbardziej rozpoznawalna atrakcja Irlandii, która każdego roku przyciąga rzesze turystów. Zwabiła również nas. Czy nas zachwyciła? Klify Moheru – pierwsze wrażenie Początek nie zwiastował niczego dobrego. Do tej pory jeździliśmy niemal pustymi drogami, a napotkanych turystów można było policzyć na palcach obydwu dłoni. Zgodnie stwierdziliśmy, że w październiku to już pewnie nikt do Irlandii się nie wybiera. Pewnie Ci co mieli przyjechać, byli w lato, kiedy pogoda teoretycznie najlepsza. Wyglądało więc na to, że ten wspaniały cud natury będziemy mieli tylko dla siebie. Sława Klifów Moheru przerosła jednak nasze najśmielsze oczekiwania. Już wkrótce skasowano od nas po 8 euro za wjazd na pękający w szwach parking. „No to pozamiatane” – pomyśleliśmy. Wzięliśmy ulotkę w języku polskim (!) i trochę zdegustowani ruszyliśmy w stronę klifów. Po drodze minęliśmy jeszcze sklepiki z pamiątkami i centrum turystyczne. Już z oddali widać, że to nie są przelewki – ludzi jest naprawdę dużo. Skąd oni wszyscy się wzięli? Przejechaliśmy tego dnia wiele kilometrów i prawie nikogo nie spotkaliśmy! Ok, popatrzymy chwilę, zrobimy kilka fotek i wracamy – taki był wstępny plan. Najpiękniejsze klify w Irlandii? Klify Moheru nie są ani jedynymi, ani nawet najwyższymi klifami w Irlandii. Nie przeszkadza im to w byciu najpopularniejszą atrakcją w tym kraju. Czy faktycznie jest się czym zachwycać? Czy warto zobaczyć Klify Moheru na własne oczy? Gdy tylko stanęliśmy na skraju skalnego urwiska, w które uderzały potężne fale Oceanu Atlantyckiego, zrozumieliśmy, że odpowiedź może być tylko jedna. TAK, warto! W takich miejscach aż słów brakuje. Widok zdecydowanie klasyfikuje się do kategorii „zapiera dech w piersiach”. A turyści? Nie przeszkadzają? Cóż, najwięcej osób grupuje się zaraz na początku i przy Wieży O’Briena. Wystarczy pójść trochę dalej w prawą lub w lewą stronę i robi się naprawdę spokojnie. Najlepiej przyjechać późnym popołudniem. Po pierwsze, można wtedy podziwiać magiczny zachód słońca, a po drugie, większość wycieczek już wyjeżdża. Zwiedzanie Klifów Moheru Klify Moheru znajdują się na zachodnim wybrzeżu hrabstwa Clare. Ciągną się przez 8 km, a w najwyższym miejscu osiągają wysokość 214 m. Ich nazwa pochodzi od usytuowanych na wzniesieniu ruin fortu „Mothar”, zburzonego w czasach wojen napoleońskich. Klify Moher są Obszarem Specjalnej Ochrony. Swoje gniazda mają tu mewy, nurzyki i inne morskie ptaki. Przy odrobinie szczęścia ze skraju klifu można zobaczyć maskonury, ale tylko od kwietnia do końca lipca. Z klifów przy dobrej pogodzie dostrzec można Wyspy Aran, Zatokę Galway, szczyty Twelve Pins, góry Maum Turk w Connemarze czy półwysep Loop Head. Teoretycznie najlepszy widok rozciąga się z Wieży O’Briena, ale jak dla mnie, w którą stronę się nie spojrzy jest pięknie. Wzdłuż tego spektakularnego wybrzeża wytyczone są ścieżki. Można nimi spacerować godzinami, a podziwiać jest co! Hubert był zachwycony takimi urodzinami. 🙂 Zapisz się do naszego newslettera, żeby nie ominęły Cię żadne nowości!
Mroczna mgła, odgłos jakby z oddali równomiernych uderzeń wody o skały, w tle ledwo widoczna wieża - to pierwsze co nas przywitało po przyjeździe nad Klify Moheru, czyli nad jeden z największych cudów natury znajdujących się w Irlandii, a nie przesadzimy pisząc, że i w całej Europie! Znajdujące się nad Oceanem Atlantyckim Klify Moher (możemy spotkać się też z nazwą Klify Moheru lub nawet Moherowe Klify) to ciągnący się kilka kilometrów klif zbudowany z wapieni i piaskowców. Jego wysokość to ponad 120 metrów nad poziomem wody, chociaż w najwyższym punkcie ma podobno nawet 214 metrów. kamienna wieża - O'Brien's Tower na Kilfach Moher w Irlandii Przed przyjazdem na miejsce mniej więcej wiedzieliśmy, czego możemy się spodziewać, wcześniej udało nam się odwiedzić przylądek Roca i teatr Minack Theatre zbudowany w skale nad klifem w Anglii. Unoszącą się jednak nad całością mgła nadała temu miejscu nieoczekiwanej magii, i przez chwilę nie mogliśmy się od tego widoku oderwać. Mimo stworzenia wspaniałej atmosfery, sama mgła na początku wyzwoliła w nas pewne napięcie, w końcu głównym celem odwiedzenia Klifów było zobaczenia ich w całym majestacie.. Na szczęście, po około 20 minutach, mgła zaczęła powoli zanikać i odsłaniać olbrzymie warstwy skalne. Po zniknięciu mgły jednym z pierwszych ujrzanych widoków była olbrzymia, wystająca z wody, skała Branaunmore. Chociaż ciężko w to uwierzyć, to zamieszkują ją tysiące morskich ptaków. Nam co prawda się nie udało z powodu braku czasu, ale odbywają się wyprawy łódkami podpływającymi w jej okolice i można wtedy zobaczyć ten mikroklimat w pełnej okazałości. Skała Branaumore - Klify Moher - Irlandia Sam klif podzielony jest na część turystyczną, która jest odgrodzona i bezpieczna dla każdego, i na część otwartą. Pamiętajmy, że co roku w tym miejscu giną ludzie - otwarta część klifu jest bardzo niebezpieczna. Z tego powodu nawet część trasy po lewo została odgrodzona specjalnymi betonowymi płytami, jednak można je łatwo obejść i podejść bliżej. Pamiętajmy, żeby założyć dobre buty i ubrać się w wygodne spodnie. My odwiedziliśmy klif w lutym, i mimo braku deszczu, niektóre miejsca były bardzo śliskie - łatwo wyobrazić sobie pośliźnięcie i zjechanie w przepaść. Nie chcielibyśmy nikogo straszyć, jednak w porównaniu z przylądkiem da Roca trasa prowadząca wzdłuż Moherowych Klifów jest zdecydowanie trudniejsza. Musimy jednak szczerze przyznać, widok jest niesamowity i ciężko się oprzeć, żeby podejść jak najbliżej.. Tym bardziej, że części klifu różnią się od siebie, część jest typowo skalista, część porośnięta trawą, pod jeszcze innym znajduje się kamienista plaża - idąc zarówno w lewo, jak i w prawo - widoki są całkowicie inne. Klify Moher i skała Branaumore - Irlandia Najwyższym punktem na klifie jest wieża O’Briena, na którą za małą opłatą można wejść i popatrzeć na całość z góry. Normalny bilet wstępu to koszt wysokości 2,00 Euro, bilet ulgowy - 1,00 Euro. Wieża sama w sobie jest ciekawą atrakcją, została wybudowana w 1835 roku przez lokalnego właściciela ziemskiego Cornelliusa O'Briena specjalnie dla setek turystów odwiedzających to miejsce. Trzeba przyznać, że turystyka w Irlandii od dawna traktowana była priorytetowo. widok z kamiennej wieży - O'Brien's Tower na Kilfach Moher w Irlandii Wieża jest jednym z powodów, dla którego na pewno wrócimy tutaj w cieplejszym miesiącu, podobno widok z niej rozciąga się hen, hen daleko, aż za Zatokę Galway, i można zobaczyć z niej wyspy Aran. kamienna wieża - O'Brien's Tower na Kilfach Moher w Irlandii Kolejną atrakcją tego miejsca są pomieszczenia wystawowe i kawiarnie wybudowane.. w skale. Uważane są one za jedne z najbardziej naturalnych, “zielonych” budowli w Irlandii. Nie oszukujmy się jednak, mając 20 metrów od nich takie widoki, aż szkoda w nich spędzić więcej czasu niż absolutne minimum. Ciekawostką jest to, że Klif odwiedzany jest często przez.. fanów Harry Pottera. Podobno wystąpił on w części Harry Potter i Książe Półkrwi. Niestety, nie oglądaliśmy, więc musimy uwierzyć miejscowym na słowo ;) Jak dostać się na Klify Moher Jest kilka możliwości: możemy wybrać się specjalnym shuttle busem, który wysadzi nas na miejscu i wrócimy takim samym, o innej godzinie możemy wybrać się autobusem wycieczkowym, który zabierze nas też w kilka innych miejsc możemy wynająć samochód, nie polecamy jednak tego wyboru, jeśli nie mamy doświadczenia w jeździe po nierównych terenach Bilety na dwie pierwsze opcje możemy kupić w kilku miejscach w centrum Dublina lub przez internet. Najlepiej wcześniej sprawdźmy plany, opinie, żeby nie czuć się później zawiedzionym z powodu zbyt krótkiego pobytu lub innych niedogodności.
Klify Moher, to chyba najbardziej rozpoznawalna atrakcja w Irlandii. Nic więc dziwnego, że w wyszukiwarce Google królują zapytania “Klify Moher jak dojechać” czy “Klify Moher dojazd z Dublina”. Zamiast jednak kombinować na własną rękę, mam dla ciebie o wiele prostsze rozwiązanie problemu dojazdu: wykupienie wycieczki. Jak oceniam wycieczkę do Klifów Moheru z Barratt Tours? O tym w artykule plus mnóstwo zdjęć. Tak, tak, wiem. Obecnie będąc podróżnikiem nie wolno jeździć na wycieczki. Bo przecież ZAWSZE można zorganizować sobie czas lepiej i taniej. Jednak tym razem jest inaczej. Niestety, transport publiczny w Irlandii raczej kuleje, a prym wiodą prywatni przewoźnicy. Oznacza to, że ceny są czasem po prostu z kosmosu i taniej jest wykupić wycieczkę niż jechać gdzieś na własną rękę. KLIFY MOHER: JAK DOJECHAĆ RECENZJA WYCIECZKI Z BIUREM BARRATT TOURS I tak właśnie jest w przypadku dojazdu do Klifów Moher. Taniej wychodzi wykupienie wycieczki. My zdecydowaliśmy się na usługi Barratt Tours i dzisiaj opowiem ci, co z tego wyszło. Od razu wspomnę, że nie jest to wpis sponsorowany, a nasza w pełni subiektywna opinia. MOHEROWE KLIFY Z BARRATT TOURS: INFORMACJE PRAKTYCZNE Nazwa biuraBarratt ToursKontaktwww Barratt Tours, profil na TripAdvisorKosztmy płaciliśmy 27 Euro za osobęNazwa wycieczkiCliffs of Moher, The Burren & Wild Atlantic Way Day TourCzas trwaniakilka godzinWielkość grupykilka do kilkunastu osóbJęzykangielski Naszym przewodnikiem i jednocześnie kierowcą był Frank. Trzeba przyznać, że opowiada o Klifach Moher w ciekawy sposób i sypie żartami niemalże jak z rękawa. Co ważne- mówi powoli i wyraźnie. Nawet jeśli nie czujesz się pewnie jeśli chodzi o angielski, to na pewno będziesz w stanie zrozumieć większość przekazu. My swoją przygodę z Barratt Tours zaczęliśmy z miasta Limerick, ale biuro oferuje też inne miejsca zbiórek: Dublin, Adare oraz Ennis. Wszystko można ustalić telefonicznie. Nie musisz się również martwić o zaliczkę- nie jest wymagana. WYCIECZKA DO MOHEROWYCH KLIFÓW Z BARRATT TOURS: MAPA ATRAKCJI Pierwsze, co nas z Lubym zaskoczyło to fakt, że owszem- głównym punktem wycieczki są Klify Moher, ale po drodze odwiedziliśmy jeszcze kilka innych ciekawych miejsc. Biorąc pod uwagę koszty, wycieczka okazała się tania jak barszcz. Poniżej oddaję w twoje ręce bezpłatnie mapkę na której znajdziesz wszystkie atrakcje Irlandii, które zobaczyliśmy podczas wycieczki. W dalszej części artykułu ci o nich dokładniej opowiem. LEAMANEH CASTLE Pierwszym przystankiem do Klifów Moheru był Leamaneh Castle. Podobno mieszkała tu kiedyś kobieta zwana Red Mary, która miała aż 25 mężów! W końcu została zabita przez wrogów (czyżby rodziny ze strony byłych mężów?…), a jej duch do dziś straszy w ruinach. Niestety, zamek Leamaneh obecnie jest w rękach prywatnych i nie ma możliwości zwiedzania. CAHERCONNELL STONE FORT Krótko mówiąc, jak to pod koniec epoki żelaza było. Wtedy, wiadomo, fort to było coś. Im bardziej rozległy tym większa władza w twoim posiadaniu. Obecnie jest w prywatnych rękach. Jeżeli dobrze trafisz, to załapiesz się na pokaz spędzania owiec przez psy. Koszt pokazu, to ok. 10 Euro od osoby. My akurat przyjechaliśmy tuż po, więc ta irlandzka atrakcja nas ominęła. POULNABRONE DOLMEN Kolejnym przystankiem na trasie do Moherowych Klifów była atrakcja zwana Poulnabrone Dolmen. Cóż to takiego? To miejsce pochówku wybudowane ok. 5 tysięcy lat temu. Odnaleziono tu szczątki ponad trzydziestu osób. Jak widzisz na fotkach, ogrodzony jest jedynie grób, więc można spokojnie się przespacerować. Nie ma tu żadnych dodatkowych opłat. Aż trudno uwierzyć, że takie sielsko-anielskie miejsce kryje w sobie tak smutną historię… OKOLICE BURREN I KSIĘŻYCOWY KRAJOBRAZ Dalsza trasa wycieczki w kierunku Klifów Moheru wiedzie tuż przy widokach na zatokę Galway. Wapień– to słowo klucz dla Burren. Dzięki obecności tej skały, często nazywa się te okolice księżycowym krajobrazem. Są po prostu piękne i ciężko oderwać od nich wzrok, a co dopiero wsiąść z powrotem do autokaru. BALLYVAUGHAN, CZYLI CZAS NA POSIŁEK Wbrew pozorom, oglądanie wszystkich atrakcji powyżej zajmuje sporo czasu. W związku z tym, tuż przed głównym punktem wycieczki, czyli Klifami Moher, zatrzymujemy się w Ballyvaughan. Tutaj Frank zapewne poleci ci drogą restaurację. To na szczęście jedyny minus całej wyprawy. Zresztą łatwo ten minus obejść- wystarczy wybrać inny lokal. Polecam ci miejsce, które znajduje się dosłownie kilka kroków dalej od polecanej przez Franka restauracji. Nazywa się The Soda Parlour. Adres: Main Street N67, Ballyvaughan, IrelandProfil na TripAdvisor: The Soda Parlour W tym niepozornym lokalu zjesz pyszne naleśniki w przystępnej cenie (od ok. 5 Euro do ok. 8 Euro). Znajdziesz tu tyle wariantów, że zaczniesz się ślinić, więc spiesz się z wyborem zanim zapaskudzisz stół;p Krótko mówiąc, warto tu wpaść szczególnie jeśli dysponujesz ograniczonym budżetem. Polecamy, nasze podniebienia były zachwycone! GŁÓWNY PUNKT WYCIECZKI: KLIFY MOHER Klify Moher (Irlandia) w pełnej okazałości I wreszcie dochodzimy do głównego punkt programu, czyli Klifów Moher. Tutaj dostaniesz około godziny wolnego czasu. Z Klifów Moher roztacza się widok na Ocean Atlantycki oraz Wyspy Aran i Zatokę Galway, który jest wart dosłownie każdej minuty. W sumie Klify mają 8 km długości i powiem ci jedno- znalezienie tu cichego miejsca graniczy z cudem. Co nie zmienia faktu, że Klify Moher robią wrażenie. Zdecydowanie to jedna z najpiękniejszych atrakcji w Irlandii. O’Brien Tower na Moherowych Klifach Jeżeli masz ochotę, to możesz wstąpić do O’Brien Tower. Oczywiście za dopłatą. Czy warto? Powiem tak: wieża nie jest zbyt wysoka, a widoki raczej takie same. Myślę, że bez wyrzutów sumienia możesz sobie tę wieżę darować. Przed wyjściem z autokaru, dostaniesz od Franka bilety. Trzymaj je- dzięki nim wejdziesz za darmo do budynku w którym dowiesz się więcej o klifach oraz historii tego miejsca. Oprócz wpatrywania się jak kozioł w malowane wrota w Klify Moher, polecam ci też spojrzenie do tyłu. Jak okiem sięgnąć, piękne zielone tereny, krowy oraz… ocean turystów. Niestety, niektórzy by zrobić dobre selfie narażają na niebezpieczeństwo innych. Dlatego uważaj na siebie i nie podchodź zbyt blisko krawędzi Moherowych Klifów jeśli nie ma ogrodzenia. Trzeba przyznać, że Klify Moher cieszą się niebywałą popularnością wśród innych atrakcji Irlandii PODSUMOWANIE: CZY WARTO SKORZYSTAĆ Z USŁUG BARRATT TOURS BY DOTRZEĆ DO KLIFÓW MOHER? Kiedy ktoś zapyta mnie “Irmina, jak dojechać do Klifów Moher?”, odpowiem mu “jedź na wycieczkę z Barratt Tours“. Jeśli spojrzysz na oceny opisywanego biura na TripAdvisor, to okaże się, że mają prawie same 5! Szczerze? Wcale mnie to nie dziwi. Frank zna się na rzeczy dzięki czemu wycieczka jest na naprawdę wysokim poziomie. Mówi głośno (mikrofon) i wyraźnie, dzieli się ciekawostkami dot. mijanych miejsc praktycznie przez całą drogę i odpowiada na każde pytanie. Dziwię się, że bierze tylko 27 Euro za osobę (cena w 2017). Tyle zapłacilibyśmy za sam przejazd z Limerick do Klifów Moher (jeśli nie więcej), a tutaj nie tylko zwiedzamy Klify, ale też wiele innych atrakcji. I to w kameralnym gronie. Czy były jakieś minusy wycieczki? Był jeden zgrzyt, czyli polecana przez Franka restauracja. Można tam było spokojnie wydać więcej niż na samą wycieczkę. Jednak łatwo to obejść wybierając po prostu inny lokal. Krótko mówiąc, jeśli jeszcze zastanawiasz się jak dojechać do Klifów Moher, to właśnie znalazłeś odpowiedź. Czasami warto postawić na “gotowca” i wykupić wycieczkę. Wybierz Barratt Tours, a problem dojazdu będziesz mieć z głowy. Tylko nie zapomnij zrobić pamiątkowej fotki;) Pamiątkowe selfie na tle Moherowych Klifów Chcesz sobie zachować artykuł o Klifach Moheru na później? Polecam ci zapisać go na swojej tablicy na Pintereście, dzięki czemu będziesz mógł/mogła z niego korzystać podczas zwiedzania Irlandii🙂 Trzymaj się ciepło,Irmina ZWIEDZAJ ŚWIAT: POCZUĆ WIATR WE WŁOSACH: ROWEREM PRZEZ KILLARNEY NATIONAL PARKGALWAY W JEDEN DZIEŃ, CZYLI WIZYTA NAD OCEANEM I SMUTNA(?) PRAWDATĘCZOWE ADARE, CZYLI NAJPIĘKNIEJSZE MIASTECZKO W IRLANDII I MAGIA RUINPOCZUĆ WIATR WE WŁOSACH: ROWEREM PRZEZ KILLARNEY NATIONAL PARK
Długo myślałem od czego by zacząć relację z Irlandii. Od północnej jej części przynależącej do Wielkiej Brytanii, od Belfastu, ciekawych klifów? Albo od najpiękniejszych irlandzkich zamków, których wiele odwiedziłem w centralnej części wyspy? Może napisać poradnik praktyczny, bo sporo ludzi zachęconych tanimi biletami planuje tam wyjazd? Nic z tych rzeczy! Tym razem zacznę od czepiania się. Oczywiście wyspę uwielbiam, Irlandia jest przepiękna, ludzie świetni, jednak jedna rzecz zdecydowanie mi się nie podobała. To o niej dzisiaj. Każdy kraj w mniejszym lub większym stopniu żyje z turystyki. Wszelkie restauracje, muzea, parki rozrywki, czy świadczenie usług chociażby transportowych generują ogromne przychody właścicielom tychże biznesów, a tym samym państwu. I bardzo dobrze, tak powinno być. Skoro jest zapotrzebowanie, przyroda, historia i atrakcje danego kraju przyciągają tysiące ludzi, to naturalnym jest, że powstają przeróżne usługi mające tenże pobyt i zwiedzanie ułatwić, umilić. Nie jest w tym nic złego, do momentu, kiedy zaczyna się żądać pieniędzy za usługi lekko mówiąc naciągane, albo jeszcze gorzej – kiedy różne instytucje każą sobie płacić za oglądanie dzieł, które stworzyła matka natura, a w których tworzeniu ludzie nie mieli najmniejszego udziału. Zanim Klify Moheru, to Zamek Blarney Zacznijmy od niektórych zamków, co do których mam mocno mieszane uczucia. Tak, tak wiem – nie są to dzieła natury. Jednak także w ich przypadku postępowanie właścicieli jest dość dziwne, a schemat działania podobny. Zarówno w północnej części brytyjskiej, jak i w samej Irlandii spotkać można ich setki. Mniejszych, większych, w stanie lepszym i w ruinie. Ma się wrażenie, że każda większa wieś ma swój własny zamek. Ogromna część zamków w różnym stopniu jest symbolami danych miast. Cześć stoi zapomniana, część odnowiona jest za pieniądze państwowe, jeszcze inne zaś stały się własnością prywatną i – albo także stoją zupełnie nietknięte, odpowiednio zabezpieczone, albo zostały zrobione w nich hotele. Co zamek, to właściwie nieco inna historia. Praktycznie wszystkie średniowieczne zamki w Irlandii można obejść, przyjrzeć się im z bliska, nawet dotknąć. Jest jednak jeden bardzo wielki wyjątek od reguły, a także co najmniej kilka mniejszych. Najbardziej w pamięci zapadł mi zamek Blarney położony niedaleko Cork, na którego teren wstępu surowo strzeże furtka, której jeden z końców przymocowany jest do budki z biletami. No i przechodzimy do sedna. Za przejście się wokoło zamku Blarney zapłacić trzeba 17 Euro. No i dobra, ja to rozumiem! Zamek prywatny, każdy może sobie zrobić z nim co chce i ustalić cenę jaką chce. Jednak czy to nie jest przesada? Cena abstrakcyjna jest nawet dla zarabiających kilkukrotnie więcej od nas Irlandczyków, a także Japończyków i innych turystów, z którymi miałem okazję pogadać. Poza tym, kiedy nie interesuje mnie zwiedzanie zamku w środku, a jedynie jego zobaczenie z bliższa, zrobienie jakiegoś ciekawego zdjęcia fasady, to mam pecha. Wysoki płot i specjalnie nasadzone wzdłuż niego wysokie krzaki praktycznie całkowicie go zasłaniają i muszę zapłacić tyle samo, co za cały pakiet zwiedzania. Rozumiem to, akceptuję, ale uważam za mocne przegięcie. Z przyjemnością obróciłem się na pięcie i pojechałem w kierunku innych, równie pięknych zamków. Oczywiście zamek Blarney nie jest odosobnionym przypadkiem. Jest jeszcze chociażby Bunratty, czy Cashel, gdzie mamy do czynienia z podobnym zachowaniem i równie horrendalnymi cenami. Dobrze, że Irlandia obfituje w dziesiątki, setki innych pięknych zamków, jak chociażby ten przez nikogo nie odwiedzany na zdjęciu poniżej. W niedługiej przyszłości przygotuję dla Was listę 30-40 zamków, które warto zobaczyć. Będzie dużo zdjęć, informacji, będzie mapa z dokładnymi lokalizacjami. Mam nadzieję, że się Wam spodoba i przyda :) Klify Moheru. Matka natura stworzyła, ty zapłać za oglądanie Moherowe klify to z kolei największa atrakcja zachodniej Irlandii. Rozciągająca się wzdłuż klifów na 7 kilometrów trasa, jest jedną z piękniejszych jakimi miałem okazję iść ostatnimi czasy. Wszystko byłoby pięknie, gdyby władze swojego czasu nie stwierdziły, że czemu by nie zrobić małej platformy widokowej i nie zacząć kasować za oglądanie klifów? Zamiast użyć danego miejsca jako magnesu, czegoś, co turystów na miejsce przyciąga, a w oparciu o co można zrobić inny biznes, ktoś stwierdził, że po co będzie się wysilać. Wystarczy przecież ogrodzić klif i kasować pieniądze. No i tak zrobiono. Jest parking, jakieś centrum, wystawa, którą można odwiedzić przy okazji, jednak nawet jeśli ktoś nie jest zainteresowany, a jedynie chce zobaczyć klif, musi i tak zapłacić stałą cenę 6 Euro od osoby. Nie ważne czy przyjechało się samochodem, czy autobusem. Żeby ludzie czasem nie przechodzili przez pola, wzdłuż całej trasy ciągnie się długi, szczelny płot, a czasem i dwa równoległe do siebie. Dopiero na samym końcu trasy (z drugiej strony)znajduje się mała brama, którą można wejść na szlak za darmo, jednak mało kto tam jeździ, bo wszystkie znaki prowadza pod kasy. Właściciele żerują niestety na niewiedzy turystów, którzy kierowani tutaj przez wspomniane znaki, nie wiedzą, że 7 kilometrów dalej jest inne wejście na szlak, za które płacić nie trzeba. Co ciekawsze, człowiek, który zabrał mnie na stopa i to miejsce pokazał, udostępnia swój przydomowy parking zaraz obok, za który bierze symboliczne 1 Euro. Tak zwany społecznik, chwała mu za to. Jak sam twierdzi, parking zrobił, bo nie może znieść, że tak wykorzystuje się kilka kilometrów dalej niewiedzę ludzi. I jestem skłonny mu wierzyć, bo jako farmer mający 200 sztuk bydła, z pewnością nie kierował się chęcią zarobku. Bo co to za zarobek parę Euro dziennie, kiedy miesięcznie sprzedaje po kilka krów wartych tysiące. Dla chętnych, zarówno darmowe wejście na szlak, jak i parking znajduje się dokładnie na końcu tej drogi. Śmiało możecie też podążać w kierunku płatnego wejścia i to nim opuścić klify. Nikt Was przy wychodzeniu nie będzie kasował. Sprawdzone. Grobla Olbrzymów – szczyt złodziejstwa Na koniec największa petarda. Najgłośniejszą sprawą w ostatnim czasie w Irlandii Północnej była kwestia pobierania opłat za możliwość zobaczenia Grobli Olbrzymów, czyli najpopularniejszej atrakcji turystycznej – pięknych formacji skalnych znajdujących się w okolicach miasta Bushmills. O Grobli Olbrzymów więcej przeczytasz tutaj, bo nie o samych skałach oczywiście teraz chciałem pisać. Swojego czasu, jakiś państwowy urząd wymyślił sobie także i tutaj, że postawi wielki budynek pełen pamiątek, restauracji, jakichś galerii zdjęć itd. Właściciele, podobnie jak w przypadku Klifów Moheru również bazując na niewiedzy turystów, bez skrupułów zaganiają wszystkich do kas, i każą płacić sobie 7,5 funta za oglądanie czegoś, do czego stworzenia nie przyłożyli nawet ręki. Ba, co śmieszniejsze zarabiając ponad 5mln funtów rocznie , nie są w stanie już od kilku lat posprzątać fragmentu ścieżki, która została zasypana przez osuwisko, a która prowadziła do innej atrakcji – linowego mostu Carrick-a-Rede zbudowanego kilka lat temu, za którego zobaczenia także rżnie się turystów na 6 Funtów. No, ale po co sprzątać ścieżkę, po co turysta ma chodzić za darmo, skoro można go zawrócić zakazem przejścia i zaoferować dodatkowo płatny przewóz pod mostek? Proste… Po głośnej aferze w Belfast Daily w ostatnim roku właściciele nieco odpuścili i już oficjalnie płacić za oglądanie Grobli Olbrzymów nie trzeba, jednak i tak 90% nieświadomych ludzi płaci nadal. Na pytanie zadane strażnikowi przez Michaela (faceta, który podrzucił mnie pod Groblę) – dlaczego każe iść nam do kasy, skoro atrakcja jest darmowa? ten plącząc się oznajmia, że trzeba zapłacić tam za parking, a wejście na teren Grobli faktycznie jest za darmo. Oczywiście próżno szukać informacji w kasie biletowej o płatnym parkingu. Tam płaci się za wstęp, a cena niezmiennie, nawet po aferze wynosi funta. Co jeszcze bardziej żenujące, autobusy przyjeżdżające tutaj z niczego nieświadomymi turystami wysadzają ich pod samymi drzwiami, za którymi oczywiście czeka kasa biletowa. Nie mają oni samochodu, nie musza płacić za parkowanie, jednak każdy i tak płaci. Oczywiście można oficjalnie, legalnie iść na szlak bez opłaty. Przejść trzeba wysokim tunelem od strony parkingów, jednak nikt nikogo o tym nie informuje. Jeśli będziecie się tam wybierać pamiętajcie o tym. Przejście jest dokładnie tutaj: To tyle na tę chwilę. Pamiętajcie – nie dajcie się naciągnąć! Mam nadzieję, że dzięki temu tekstowi zaoszczędzicie trochę pieniędzy w Irlandii. Możecie też podesłać go znajomym, którzy wybierają się tam w najbliższym czasie. Przepraszam, że pierwszy tekst z Irlandii okazał się tak marudny, jednak uważam, że trzeba było. Dajcie znać w komentarzach co o tym myślicie i o czym chcielibyście poczytać w najbliższej kolejności, co w Irlandii zobaczyć. Polecam teksty o Najpiękniejszych klifach w Irlandii, zamkach w Irlandii a także najciekawszych miejscach w Belfaście.
gdzie znajdują się klify moheru