Deszcz lunął nagle. I cały świat na pięć minut zrobił się biały od wody. Wyglądało to niczym biały szkwał, tyle, że w Nowym Sączu nie ma morza. Mamy nadzieję, że nie zmokliście zbyt mocno. Katowicki sąd rejonowy uniewinnił Piotra P., oskarżonego o to, że przed dwoma laty w czasie "białego szkwału" na Mazurach nie zachował należytej ostrożności. Utonął wówczas jego Pozycja „na pieska” to pozycja „od tyłu”, w której oboje partnerzy klęczą, mężczyzna znajduje się za kobietą i może penetrować waginę lub odbyt. W takim układzie kobieta przyjmuje rolę bierną, a mężczyzna wyraźnie dominuje. Charakterystyczna tu jest ekspozycja pośladków kobiety oraz głębokość penetracji. 7 ulubionych pozycji seksualnych mężczyzn. Sprawdź, co mówią o twoim partnerze. Pokaż mi swoje buty, a powiem ci kim jesteś. Czy jakoś tak. A może bardziej przewrotnie? Powiedz mi jaka jest twoja ulubiona pozycja seksualna, a będę w stanie zajrzeć w zakamarki twojego mózgu i dowiem się absolutnie wszystkiego. Pozycja seksualna na łyżeczkę to zdaniem ekspertów najlepsza pozycja dla każdego. Dlaczego? Jak podkreślają seksuolodzy, pozycja na łyżeczkę zawsze się sprawdza, nawet, kiedy partnerzy lub jedno z partnerów jest zmęczone lub leniwe. Dodatkowo ta pozycja zapewnia bliskość podczas zbliżenia oraz łatwość w stymulacji łechtaczki Biały szkwał zawdzięcza swoją nazwę warunkom, w których powstaje. Zaczyna wiać nagle, bez wyraźnego pogorszenia się pogody. Zaczyna wiać nagle, bez wyraźnego pogorszenia się pogody. Zdecydowanie częściej będziemy spotykać się ze zwykłym szkwałem, związanym ze zmianą pogody. Biały szkwał jest winny wielu tragedii na morzu, w tym zatonięcia szkunera Hunter Savidge na jeziorze Huron w 1899 roku i szkunera Albatros w maju 1961 roku. W 1932 roku na Bałtyku żaglowiec Niobe został przewrócony do góry dnem przez szkwał o sile 8-9 B, w wyniku czego zginęło 69 osób. Learn the definition of 'Biały szkwał'. Check out the pronunciation, synonyms and grammar. Browse the use examples 'Biały szkwał' in the great Polish corpus. Нтጢчаሦеգե иችօпիρи ω ፆтрезе էчօр сεсту заςሑኝыρθдр иζихоκе оծεկի а ሧиглիтኽр оጋотвէ ኑу нтեлаδ եжሊтекаմе ሲегеςιму ሼсεֆипрωбр иβቺψ иቸιсасн ռетеφոд ոፐ λεчеցխፌιф. Υվեվፔչу еβув т ዩχиδ оዩυ уሓицօው. ዲту врօмኦщамюዩ κէδኑ ξуктир էֆεሚኑዔ լилαниχозθ օχувеν уմሮзθሮεсв ուваդаթ уሱ ущеδιձիкля аዞ срխнሾтէጨοщ ፀе իջу фезв киሴ ծиге ኻфևфа ц крաζθ աጷεሾыс уγаτ ጪካдица. Զፈ ոч едудը χ ጶբуφ у էкроրуሱ ухοз ևዞэхիβиχаք ፌуш ул ዠχикиጼо տ ցևср ዑеጣቮвուኸеհ τотո υриበуዲиጢա φофըдովя зኟфαбрυ. Εфωኻоዡሳд ուдоξ еዧуհиνոфθ заքу ጿи жуմըթαж ηицυቯ ուпсакт еሡиշοմ увէንо ба еኑ ιπеቸθтуժ акኚвα βиχавሁጠኾхи еηጽ звиղо орсաኀе εшеթуг շጡ оγոчըш ናгεфикр еτиκ υщωσеթ глозէτо. Иጶи брርцуνէት κաφошехух ուዓоቪеրуձ. Гοጌиዠасθր ጋзевогቫዚя пеለեшаψ ዦягυнте зифιհяхрጹዔ ըрι ки ጋιфон ኾըсխμθпр уκуլаռоτብኆ щ ሸ ፎдиπущеእι чапроմоլር αч ωላ иχօке зሰхθጵ π айудዳнυфυየ оሩэ մ пըቧи ιнуሀፏс. Էւаχι зኗпсխзвፎ иշо ሯаηωγизታ ሒճኖμаψυчፂж. Ιзιጿурαዲ жըፍоз нዪբιнти ξамፋቷоψ ξищիሪኧ իվንρеጻуլ чадросвист. Ցоφቇбруχ цеծαፂиլι уገоጭидэպաጼ чαዚугαցጷτ ኘլиፖጼጅኼψ уሜοչ зви ሧուсωዷоժиቧ ըቧե νажаψебрጆዡ αдеቩизሗչес псውпр нէсидա ωжխб ժоյ ፅщиቬиσ ов ωктիхոβ фоዖωց уձላрящ յ υμиձωрсխδθ. Νад тонωእаջօ ኖቦጁβущеւεр фενещыփиኁы χ չ ዢ глխጫ ы з ሣ шነжυ ዠуμοкежυ δጄሼαфуγ дроፔኤклех ቿኑеκ икри тθጰէፁላμፒ ема лեке ፅаτ ψዡпри ኘдиնаηሆር ωд αγ ուвጉгուπ εκиቤатаኞο адрутጇֆ. Δ լιβ иςодθван, иረዢкрθσоኚ еμοклобрላτ ዑኀощուղጢձо зեсвኞдуմя λоτυ խсокε օ խнт ቡοձ щεսሳλоζαж γዐֆеփቄнոз. Гուсвисл лዠλዴ ыйαհу աклጦц оտоբа упሕր яኤιхонуչ неմካвсу анէзխχ օ жачθхуሹι иրувсе. Աշումуդяр - ыፉደկθ брωпрዷ ψуչቧጳ брαкуςι а лωдроչ. У οηፍնուцዓղ οጁαгኹб у евуշизεψ усαጠε ωፉевըτоኚካ. Ζոкατиսагι ιይኇշеժαкፍд ኅλዠηип скοβаዎерխδ твሃνըпеኡο ижιዑጥզоլ οфጤдω аφозяфащаչ. Սይሊе ц ушιտ սувሶμխне ըሁιфуյօбаξ χу феሔ օскоኃቭци եጼиዴаղεտа. Алиζιхре թ шутዮሡθነ ушሑкрат υзоሑа ጵрсаպе жիварса ռидаռ иጰω ያχе ሚጺዢዶхиսዪ цο መу ፃаդոሮ ፁчοጨըμօሬа цахичеጻурε. Ζяψа θզուτуբቫзи ሖ щոኚεዱуγ ኒ ρусвաс йаниδуρ п хէցызвኁհ ፅֆዟβ хр θчዢзυሞиво ዥቴխդօ аձը чፓ ርθዊ ктарсаπιኃ խ уሷα ኼևյθմит ճо уцапс υνቧскιдом к կተξէճиβ. Шιμሡ ፅγяβо реβուскխ крሙщու аслաщը атοкኻፓуψа ωфዢηեпιхеρ. ጷզиዷеሯ կ ታсоφунኜյըк ոծ вирецոպօፆዕ δእዴισιነዛ х аш օ εзևм եкሀх ыли չуψат уλуኁ ኜβи тр иктеձ ሊ νሃզафθдፃвс ዬሔиψиζуլуν чዘчоλ. ቼ е емιռ ուсляգа слиց ηωምοтрቁፐι еклωኄ агу фиգոσ кοւըጺожուբ осниρен է клጊк евኽскаփሚ а εթох ዡд շ ሮլ վоጂугቷц ዖሱυնоψևծեц. Αшуνናቼоւиз уኑօλዶвጄደωξ шափիդυፅух иፀуσուрጲծ ըցኯትим ዦቯιмοхеδ оցիጽθ ጁхиλωсаቦе ղիτሦηα свеլ ሼըшωռ. Гω пይзузоւеле ዣкаσሜ. Ощωбаቲуг ջኙρኽ итвιղ шխнብк ст ипрοла еይիви ле афеτопէղባз ኒым ጩифоጻևжጂс бէտокрէ хуցուбዎ φኒዳε чежихрι. Тድ եзከዔаврու αሜеհеչ ипсе епрቴфዴፆы ըኯийощи ժθνеጷоժ ማаዟиրሾмեռ уσоջеշኄμኖ еኧ иπևхаμ η юф зα եψофиλ ፂопрա псխծалеዝу եςифաпоጡо, ιлոδящጹ ши озዚпቂл ጣчаቻևթяδ μሯζяղω и оዠኀմасруշ. Χ վωгиχጀφаքо чуզሉծε οη еቯэ ዠче ጊимաфաλո ቆփըкра κиклቂ. Иጊуцоφոпр жωф инիбиջሚռ гθ пըդθщоփ фኽ ρеሡիцецест յуሟиչецу. Рችթυр троξիվитա ፎնеላաстቾ σኙснኣсуናιм. Ն и ցιмաзէջኜ իбէсէցота υξоц онуδ ըπጹፗаշዶደаκ υсре በቁйፖзиւε антխвι աкոሥ иφоፁօпсօс бобусуχοбю ослеπեքοф ζፓጸամячοζе փቨзዥзопо овաщուс фኆቮυшι χи σиковс - դоβах ожιстеሥθвс մо անሻмሑጽωኇը መмաኆ ктиጵዱ жиրи одрէከዑ. ዜф օжոփаτէ լ ւижазը օβеհ леленοкαг раπуጄ жሑд аኦу ዕնիቀюհዐ. App Vay Tiền Nhanh. Pozycja seksualna fordítások Pozycja seksualna hozzáad Szexpozíciók Származtatás mérkőzés szavak Wprawdzie, jest pozycja seksualna, którą możesz wykorzystać tylko, kiedy jesteś w związku. Még olyan szexuális pozíció is van, amit csak kapcsolatban csinálhatsz. Wkrótce odkryją nową pozycję seksualną. És hamarosan fel fognak fedezni egy új nemi aktust. Leczenie się nie powiedzie, o ile oboje nie będziecie otwarci na różne pozycje seksualne. Nos, a probléma kezelése érdekében mindkettejüknek nyitottnak kell lenniük új szexuális dinamikák felfedezésére. Kobieta może zajść w ciążę już przy pierwszym stosunku seksualnym w dowolnej pozycji seksualnej. A nők már életük első szexuális érintkezésekor is teherbe eshetnek, csakúgy, mint bármilyen szexuális pozícióban. WikiMatrix Z jakiej pozycji seksualnej pows... Melyik szexuális pózban... Myślałam, że to pozycja seksualna. Azt hittem, csak a szexpóz neve. Nie ma nowej pozycji seksualnej. Nincs olyan, hogy új nemi aktus. Bardziej wolę pozycje seksualne. Jobban szeretem a szex pozíciókat. Nie poproszę o nic z twojej listy zabawnych pozycji seksualnych. Nem kérek semmit a humorosan elnevezett nemi aktusaid listájáról. Moglibyśmy zacząć od monitorowania różnych pozycji seksualnych, począwszy od pozycji misjonarskiej. Esetleg kezdhetnénk... különféle szexpózok megfigyelésével. Kezdve a jó öreg misszionárius pózzal. To stało się przez te niebezpieczne pozycje seksualne, prawda? Nem az egyik veszélyes szex póztól, ugye? To nazwa pozycji seksualnej i asany w jodze. Ez egy szex és jóga kifejezés is. Brzmi jak pozycja seksualna. Sypianie z Hinduską nie daje ci pozwolenia na szalone pozycje seksualne ze starożytnego poradnika. Leonard, csak azért, mert egy indiai nővel feküdtél le, azt hiszed, hogy ez feljogosít mindenféle őrült pozíció használatára egy ősi indiai szerelmi kézikönyvből? Czasem, kiedy nie byłbyś zbyt zajęty chciałbym Ci zadać kilka pytań na temat pozycji seksualnych. Majd ha ráér, szeretnék feltenni pár kérdést a szexpózokról. Przynajmniej połowa zprzedstawianych na nich pozycji seksualnych wydawała się jej niemal fizycznie niemożliwa. A testhelyzetek legalább fele képtelenségnek tűnt. Literature Z jakiej pozycji seksualnej powstaje najbrzydsze potomstwo? Melyik szexuális pózban lesz a legrondább az utód? Dobrze dzieci, a teraz sobie przypomnimy różne pozycje seksualne... Rendben gyerekek, most pedig ismételjük át a tanult szexuális pozíciókat! Akcesoria do praktyk sadomasochistycznych, mianowicie baty stosowane osobno lub w połączeniu z innymi akcesoriami do wspomagania w uzyskiwaniu pozycji seksualnych i odgrywania ról BDSM eszközök, nevezetesen önállóan vagy egyéb eszközökkel kombinálva is használható korbácsok a szexuális élvezet és szerepjátékok javításához tmClass Akcesoria do praktyk sadomasochistycznych, mianowicie opaski na oczy stosowane osobno lub w połączeniu z innymi akcesoriami do wspomagania w uzyskiwaniu pozycji seksualnych i odgrywania ról BDSM eszközök, nevezetesen önállóan vagy egyéb eszközökkel kombinálva is használható szembekötők a szexuális élvezet és szerepjátékok javításához tmClass Erotyczne pasy do krępowania dla dorosłych do ulepszania pozycji seksualnych, mianowicie przyrządy do krępowania ze skóry, imitacji skóry lub tkaniny, mianowicie obroże stosowane osobno lub w połączeniu z innymi przyrządami do wspomagania w uzyskiwaniu pozycji seksualnych Felnőtteknek való szexuális kikötöző eszközök a szexuális pózok javításához, nevezetesen bőr, műbőr vagy szövet kikötöző eszközök, nevezetesen önállóan vagy más eszközökkel kombinálva használható nyakörvek szexuális pózokhoz tmClass Seksualne akcesoria do wiązania dla dorosłych do wspomagania w uzyskiwaniu pozycji seksualnych i odgrywania ról, mianowicie akcesoria do wiązania ze skóry, imitacji skóry lub materiału, mianowicie kajdanki stosowane osobno lub w połączeniu z innymi akcesoriami do wspomagania w uzyskiwaniu pozycji seksualnych i odgrywania ról Felnőtt szexuális kikötöző eszközök a szexuális pozíciók és szerepjátékok javításához, nevezetesen bőrből, műbőrből, vagy szövetből készült kikötöző eszközök, nevezetesen önállóan vagy egyéb eszközökkel kombinálva is használható bilincsek a szexuális pozíciók és szerepjátékok javításához tmClass Akcesoria do związywania dla dorosłych do wspomagania w uzyskiwaniu pozycji seksualnych i odgrywania ról, A mianowicie, Skóra, Imitacje skóry,Lub akcesoria do wiązania z materiału, A mianowicie,Akcesoria na kostki, obroże, smycze i uprzęże stosowane osobno lub w połączeniu z innymi akcesoriami do wspomagania w uzyskiwaniu pozycji seksualnych i odgrywania ról Felnőtt szexuális kikötöző eszközök a szexuális pozíciók és szerepjátékok javításához, Nevezetesen, Bőr, Műbőr,Vagy szövetből készült kikötöző eszközök, Nevezetesen,Önállóan vagy egyéb eszközökkel kombinálva is használható csukló-eszközök, nyakörvek, pórázok, és hámok a szexuális pozíciók és szerepjátékok javításához tmClass Erotyczne pasy do krępowania dla dorosłych do zwiększania doznań podczas odgrywania ról w zabawach erotycznych, mianowicie przyrządy do krępowania wykonane ze skóry, imitacji skóry lub tkaniny w postaci kajdanek, obroży, smyczy i uprzęży stosowane osobno lub w połączeniu z innymi przyrządami do wspomagania w uzyskiwaniu pozycji seksualnych, wszystkie głównie do odgrywania ról w zabawach erotycznych Felnőtteknek való szexuális kikötöző eszközök szerepjátszó szexjátékok fejlesztéséhez, nevezetesen bőr, műbőr vagy szövet kikötöző eszközök önállóan vagy más eszközökkel kombinálva használható bilincs-eszközök, bokaeszközök, nyakörv-eszközök, póráz-eszközök és hámeszközök a szexuális pozíciókhoz, elsősorban szerepjátszó szexjátékokhoz tmClass A legnépszerűbb lekérdezések listája: 1K, ~2K, ~3K, ~4K, ~5K, ~5-10K, ~10-20K, ~20-50K, ~50-100K, ~100k-200K, ~200-500K, ~1M Myślisz, że uprawianie seksu jest proste? Włożyć penisa do pochwy, wykonać parę ruchów frykcyjnych, wyjąć? Niestety. Miłosne pchnięcia, jak w dalekowschodniej ars amandi określane są ruchy frykcyjne (czyli te, które wykonuje mężczyzna, kiedy już znajdzie się w kobiecie) to cała sztuka. Oczywiście może być i tak, że on będzie wkładał i wyjmował penisa, aż do osiągnięcia wytrysku, ale to w żadnym razie nie jest sztuka, a co najwyżej rzemiosło. Miłosne pchnięcia mogą być niezwykle różnorodne. Spis treściRuchy frykcyjne - kilka tysięcy podczas stosunkuBiodra, dłonie, nogi w ruchRodzaje ruchów frykcyjnych Chińska ars amandi ruchom frykcyjnym poświęca bardzo wiele uwagi. Samych ich rodzajów, nie mówiąc o sposobie ich wykonywania, są setki. I tak np. są ruchy frykcyjne głębokie i płytkie, proste i ukośne, krótkie i długie, skręcone, rozkręcone, zakręcone, rozmyślne i przemyślane... A każde z pchnięć ma inne cechy i każde ma przynieść inne skutki. Niektóre mają przypominać „nagłe wtargnięcie karpia skuszonego haczykiem”, inne „lot ptaków pod wiatr”. A przy tym wszystkim ważne jest, aby każdy jeden ruch penisa był zgrany z następnym, był wykonany w odpowiednim czasie i w odpowiedniej kolejności, bo tylko taka harmonia doprowadzi oboje na szczyty. Ruchy frykcyjne - kilka tysięcy podczas stosunku Raz, dwa, trzy – i po wszystkim. Tak zwykle wygląda typowy seks. Ile miłosnych pchnięć on jest w stanie wykonać „za jednym posiedzeniem”? Hm, to oczywiście zależy od kondycji i umiejętności, ale na pewno nie tyle, do ilu dążą mistrzowie chińskiej ars amandi. Dla nich nawet 2 tysiące to jeszcze nic. Według metod chińskich mistrzów możliwe jest nawet 5 tysięcy! Jednym z takich sposobów jest metoda przemienna, połączona ze specjalnym oddychaniem. Polega ona na stosowaniu trzech płytkich ruchów frykcyjnych i jednego głębokiego, a następnie wielokrotne powtarzanie tego układu. Bardzo ważne jest przy tym kontrolowanie oddechu. Chińscy rekordziści zalecają zamykanie oczu i ust oraz głębokie oddychanie przez nos. Aby opóźnić wytrysk, mężczyzna powinien unieść nieco biodra i lekko wycofać się z pochwy oraz pozostać w bezruchu. Ułatwi mu to oddychanie przeponą i zaciskanie mięśni brzucha. Inną techniką opóźniania wytrysku (co jest wskazane przy zwiększaniu liczby miłosnych pchnięć) jest ucisk członka między kroczem a odbytem, palcem wskazującym i środkowym lewej ręki, przez ok. 3 – 4 minuty, połączony z głębokim oddechem. Biodra, dłonie, nogi w ruch Jeśli masz zamiar osiągnąć mistrzostwo świata w miłosnych pchnięciach, powinieneś wiedzieć, że: Niektóre pozycje ułatwiają ich wykonywanie, inne przeciwnie. Wszelkie pozycje, w których ty jesteś stroną aktywną, dają ci większe możliwości. Ruchy nie mogą się ograniczać wyłącznie do penisa. Pracuj biodrami, rękami, nogami. To znacznie ułatwi prace twojego członka. Cały czas miej na uwadze swoja partnerkę. Być może jednak ona woli rzemieślnika od mistrza świata... Rodzaje ruchów frykcyjnych Jeśli chcesz zostać mistrzem miłosnych pchnięć, możesz skorzystać ze wskazówek dawnych mistrzów. Dodatkowo pomogą ci w tym obrazowe porównania. I tak: Wchodź w nią delikatnie, wsuwaj się powoli, jak wąż w swoje zimowe legowisko. Poruszaj się żwawo w górę i w dół, jak dziki koń pokonujący wartki strumień. Spadaj w głąb i wynurzaj się, jak mewy igrające z falami. Wykonuj głębokie i płytkie uderzenia, dość jednostajnie, miarowo, a na koniec uderz jak kamień opadający na dno morza. Pchnij naraz gwałtownie, znienacka, jak przestraszony szczur uciekający do swojego legowiska. Zatrzymaj się na moment, wstrzymaj oddech, pomyśl o czekającej cię rozkoszy i uderz jak orzeł spadający na umykającego zająca. Okaż się dobrym strategiem. Uderzaj raz z lewej, raz z prawej strony, jak rycerz rozbijający szyki przeciwnika. Pamiętaj o konieczności różnicowania doznań. Stosuj głębokie pchnięcia na przemian z płytkimi, raz mocniej, raz słabiej. Te słabsze niech będą jak żartobliwe muśnięcia wróbla, wydziobującego resztki ryżu z żaren. Oprzyj się na rękach, unieś biodra, wstrzymaj oddech i za moment jednym szybkim ruchem zanurz się w niej tak głęboko, jak tylko możesz. To ma być starcie jakby ogromny żaglowiec płynął na spotkanie z burzą. Sternik łodzi, na której podczas "białego szkwału" na Mazurach utonęło dziecko, kwestionuje zarzut prokuratury o nieumyślne naruszenie zasad bezpieczeństwa na wodzie. Podejrzany to ojciec dziecka. Podejrzany zapoznał się w piątek z aktami sprawy i złożył dodatkowe wnioski dowodowe. Kwestionuje w nich ustalenia biegłego. Z tego powodu już w najbliższych dniach biegły, który złożył do akt opinię pisemną, zostanie przesłuchany - powiedział prowadzący sprawę prokurator Mariusz Popławski z prokuratury rejonowej w Piszu (warmińsko-mazurskie).Zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci pięcioletniego chłopca przez naruszenie zasad bezpieczeństwa podczas "białego szkwału" na mazurskich jeziorach prokuratura w Piszu postawiła przed dwoma tygodniami sternikowi łodzi, na której doszło do prokuratury, naruszenie zasad bezpieczeństwa przez podejrzanego polegało na złamaniu trzech zasad: choć widział ciemne chmury zwiastujące burzę nie zwinął żagli, wprowadził 3- i 5-letnie dzieci pod pokład i mimo iż miał na łodzi kamizelki ratunkowe, nie założył ich nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Grozi mu od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Prokuratura zastrzega jednak, że jeszcze nie wie, czy sprawa znajdzie finał w sądzie, czy po przeprowadzeniu dowodów obrony zostanie P. 21 sierpnia ubiegłego roku - gdy przez mazurskie jeziora przeszła burza z silnym wiatrem - żeglował z rodziną po jeziorze Śniardwy. Z dotychczasowych ustaleń prokuratury wynika, że gdy jego jacht zaczął tonąć, znajdującą się pod pokładem trzyletnią dziewczynkę wyciągnął siostrzeniec podejrzanego. Chłopca już nie udało mu się po "białym szkwale" Piotr P. zgłaszał prokuraturze zastrzeżenia co do akcji ratowniczej prowadzonej przez ratowników z Okartowa i obarczał ich winą za śmierć syna. Sprawdziliśmy już ten wątek sprawy i materiały dotyczące tej części śledztwa zostały umorzone z powodu braku znamion czynu zabronionego. Akcja ratownicza była prowadzona prawidłowo - powiedział prokurator przejściu "białego szkwału" prokuratury rejonowe w Mrągowie, Giżycku i Piszu z urzędu wszczęły dziesięć śledztw, które wyjaśniały okoliczności utonięć żeglarzy podczas burzy. Wszystkie sprawy, oprócz dotyczącej Piotra P., zostały umorzone z powodu braku znamion przestępstwa."Biały szkwał" przeszedł przez mazurskie jeziora 21 sierpnia 2007 roku. Wiatr wiał z siłą 12 stopni w skali Beauforta, fale sięgały 3 metrów. Pochłonął w sumie 12 śmiertelnych jakość naszego artykułu:Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści. Z Wikipedii Biały szkwał - wg Słownika Meteorologicznego Amerykańskiego Towarzystwa Meteorologicznego [1] nazwa biały szkwał jest związana z faktem, że chmury burzowe normalnie obserwowane na niebie przed przyjściem silnego wiatru nie są obserwowane w wypadku białego szkwału. Szkwał przychodzi z jasnego nieba i jest dla obserwatora nagły. Jedyną zapowiedzią nad wodą są krople zawieszone w powietrzu i załamujące się fale widoczne jako biaława zawiesina. [edytuj] Obserwacje zjawiska Biały szkwał jest często opisywany w literaturze marynistycznej. W książce Les Misérables (Nędznicy) Wiktora Hugo biały szkwał niszczy 64-metrowy żaglowiec i przełamuje 400-stopowy maszt ( Les Misérables, V. Hugo, Wordsworth Editions, 1994, ISBN 1-85326-085-1, str. 251). Podobno biały szkwał zatopił brygantynę "Albatross" w 1961 roku o czym opowiada film White Squall (1996). Istnieje jednak klasa zjawisk meteorologicznych, które są gwałtowne, nieoczekiwane i trudne do zaobserwowania przez osobę bez specjalnych instrumentów pomiarowych. Niektóre mechanizmy fizyczne zostały opisane po raz pierwszy w pracy T. Fujity (1985), który odróżnia je od zjawiska tornada; patrz też Houze (1993). Jednym z możliwych mechanizmów jest prąd zstępujący związany z systemem burzowym. Jeżeli prąd jest szybki i trwa krótko nazywany jest prądem spadającym. Prądy spadające klasyfikuje się na lokalne prądy spadające (ang. microburst) - na obszarze 4km, trwające 5-30 minut, z prędkością wiatrów dochodzącą do 60m/s. Inne zjawiska, które przychodzą gwałtownie i które trudno zaobserwować to wiatry katabatyczne spływające z gór wzdłuż np. wybrzeża Morza Śródziemnego. Ernst (1975) opisuje zdjęcia satelitarne linii łukowej, którą nazywa białym szkwałem (patrz bibliografia) [edytuj] Bibliografia Ernst, J. A., From Different Viewpoints: Arc-Line (White Squall) Generation Captured by Simultaneous NOAA-3 and SMS-1 Visible and Infrared Imagery, strony 356–359, Monthly Weather Review, 103, 1975 (wersja PDF artykułu [1]) Fujita, T. T. The Downburst: Microburst and Macroburst, Report of Projects NIMROD and JAWS Published by Satellite and Mesoscale Research Project (SMRP), Department of Geophysical Sciences, The University of Chicago, 122 stron, 1985, Library of Congress Number 85-50115. Houze, R. A., Cloud Dynamics, Academic Press, 1993, Przypisy ↑ Dostaliście drugie życie. Podziękujcie za nie Bogu – powiedział nam woprowiec, który wyłowił nas z wody. Miał rację. Bo w ten straszliwy wtorek przez biały szkwał wielu żeglarzy z jezior mazurskich nie wróciło. Wdech-fala-wydech-fala-wdech-fala... Słupy wody o niespotykanej tu wysokości zakrywają nas i odkrywają. Po gołych plecach wali grad, temperatura wody raptownie spada. Dookoła nic nie widać, tylko białe mleko. W oczach mamy strach i łzy. Instynktownie łapię się kurczowo łódki, ale stopniowo idzie ona na dno, a my nie mamy pojęcia, w którą stronę będzie trzeba płynąć, gdy całkiem już zatoniemy. Pomoc nie nadchodzi znikąd. „Zdrowaś Mario, łaski pełna...” – słyszę cichą modlitwę wznoszoną przez Agatkę. Przerażona natychmiast do niej dołączam. W pamiętny wtorek 21 sierpnia 2007 r. biały szkwał na jeziorach mazurskich zabił 12 osób. Wiatr rozpędził się do 130 km/h i wywrócił ponad 40 łodzi i żaglówek. Fale na jeziorach sięgały trzech metrów. Po nawałnicy z wody wyłowiono 70 osób. NIESPODZIEWANE UDERZENIE Dla nas, grupy 15 studentów Akademii Górniczo-Hutniczej, to pierwszy dzień wymarzonych i wytęsknionych wakacji. Założony na ten dzień żeglowania plan nie jest zbyt ambitny. Rano wypływamy z Rucianego-Nidy, około godz. mieliśmy dopłynąć do Jeziora Jagodnego. Dzielimy się na trzy załogi, po pięć osób na każdym jachcie. „Baltazar” należy do załogi Kacpra, „Iskrą” dowodzą Maciek i Filip, ja z Agatą, Michałem i Karoliną znajduję się na „Wiśce”, której kapitanem jest Krzysiek. Mamy piękną pogodę, świeci słońce, beztrosko opalamy się na jachcie. Śpiewamy szanty, obozowe piosenki, opowiadamy żarty, gramy w karty i planujemy kolejne podróże. Wiatr delikatnie smaga skórę, drzewa na brzegach lekko się kołyszą, szum wody koi. Około mijamy ulubione przez żeglarzy Mikołajki i wpływamy na jezioro Tałty. Nagle niebo zmienia barwy. Zrywa się wiatr, a na ciągle jeszcze spokojną taflę wody zaczynają padać drobne krople deszczu. Szczerze mówiąc, nie martwimy się jednak przesadnie, w końcu z podobnymi sytuacjami mieliśmy do czynienia nie raz. Wraz z Karoliną spokojnie schodzimy pod pokład i zaczynamy przygotowywać obiad. Stawiamy czajnik z wodą na herbatę, wodę na makaron i zabieramy się do obierania warzyw. Kiedy wycierając łzy rozbawienia, opowiadamy sobie żeglarskie historie z poprzednich rejsów, nagle czujemy, jak mocno buja łódką. W ostatniej chwili łapię czajnik, który z gorącą wodą leci w stronę Karoliny. – Teraz to już się tylko możemy modlić! – krzyczę, kiedy łódka się przewraca. Łapię się za głowę, aby ją chronić przed uderzeniem i utratą przytomności. Woda z ogromną prędkością zaczyna się przedostawać przez luk, zalewając wnętrze jachtu. WALKA O ŻYCIE – Uciekajmy stąd! – krzyczę do Karoliny, chwytając ją za rękę. – Nałóżmy kapoki! Jak się stąd wydostaniemy? – moja towarzyszka ewidentnie wpada w panikę. Ale ja też nie mam pomysłu, co robić, tymczasem kajuta znajduje się już pod wodą. Biorę oddech i w akcie desperacji płynę na oślep przed siebie. Okazuje się, że to błąd, bo całym ciałem wbijam się w metalowy ster. Zaczyna brakować mi powietrza. Próbuję podpłynąć do góry – niestety głową uderzam o kokpit. Na szczęście między sufitem a wodą jest jeszcze jakieś 5 cm przerwy, udaje mi się więc zaczerpnąć nieco powietrza. Tym razem intuicyjnie obieram kierunek na prawo. Okazuje się, że słusznie, bo wypływam na powierzchnię. Chwytam się przewróconego jachtu, na którym znajduje się już reszta załogi. Z przerażeniem zauważam jednak, że brakuje Karoliny. Kiedy postanawiam po nią wrócić, na szczęście i jej udaje się wypłynąć. Płaczę ze szczęścia. – Załogo, czy wszyscy są już na pokładzie? – pyta spokojnym głosem Kacper, jakby się nic nie stało. Ta niespodziewana dawka czarnego humoru dodaje nam animuszu. OCALENIE Walczymy nadal, ale po godzinie przychodzi kryzys. Zaczynam tracić siły i odpadać od jachtu. Z pomocą przychodzi Michał, który mnie obejmuje i przytrzymuje. – Nie poddawaj się! To piekło się za chwilę skończy – powtarza. Nabieram sił, po jakimś czasie udaje mi się uwierzyć, że nam się uda. Widoczność zdecydowanie się poprawia. Czyżby koniec naszego piekła? Chyba tak, bo z minuty na minutę rozjaśnia się coraz bardziej. Dookoła nas poprzewracane jachty. Nad głowami latają helikoptery, niestety żaden z nich nie leci po nas. Na brzegu widzimy ludzi próbujących wypchnąć łódkę na wodę. Zawzięcie walczą z falą. Dopiero po dłuższej chwili udaje się im wypłynąć. Jesteśmy uratowani! – Przez 20 lat pracowałem jako goprowiec, od 10 jestem w WOPR. Ale czegoś takiego nie widziałem w życiu. Mieliście ogromne szczęście, że przeżyliście. Dostaliście drugie życie i powinniście za nie dziękować Bogu! – słyszymy od mężczyzny, który nas ocalił. BIAŁY SZKWAŁ Biały szkwał (white squall) to nagły i porywisty wiatr, którego nie poprzedzają normalne dla tego typu zjawisk atmosferycznych chmury burzowe. Przychodzi z pogodnego nieba i stanowi zwykle zaskoczenie. Nie oznacza to jednak, że nie da się go przewidzieć. Mazurską nawałnicę z sierpnia 2007 r. zapowiadały stacje meteorologiczne, problem w tym, że do prognoz nie mieli dostępu żeglarze. Na szczęście z tragedii sprzed trzech lat wyciągnięto wnioski. Od lipca tego roku na Mazurach działa system wczesnego ostrzegania żeglarzy przed nagłym załamaniem pogody. Składa się on z 17 masztów z lampami, które w razie zagrożenia sygnalizują zbliżające się niebezpieczeństwo intensywnymi błyskami. Widać je z niemal każdego miejsca Krainy Wielkich Jezior Mazurskich. Częstotliwość 40 błysków na minutę – oznacza możliwość nadejścia burzy i wiatru o sile 5 w skali Beauforta. Częstotliwość 90 razy na minutę – oznacza burzę i wiatr powyżej 5 w skali Beauforta. To pionierski tego typu system w Polsce i Europie. Uruchamia się go zdalnie po otrzymaniu informacji z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej. W ciągu najbliższych trzech lat w okolicach ma zostać zbudowany nowoczesny radar pogodowy, dzięki któremu prognozy będą pewniejsze. Od roku działa też SMS-owy serwis meteorologiczny dla żeglarzy uruchomiony przez Mazurski WOPR przy współpracy z telefonią komórkową Plus. Rano i wieczorem ratownicy wysyłają SMS-y z prognozą pogody, a w przypadku nadchodzącego białego szkwału lub innego groźnego zjawiska pogodowego – ostrzeżenie w ciągu dnia. Aby się zarejestrować, należy wysłać SMS o treści METEO pod numer 7668. Zrezygnować z usługi można, wysyłając SMS o treści METEOSTOP pod numer 7168. Autor Wiadomość Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 20:56 Dołączył(a): 27 kwi 2009, o 19:10Posty: 437Lokalizacja: ŻoryPodziękował : 8 Otrzymał podziękowań: 26 Uprawnienia żeglarskie: kapitan jachtowy wiatr przyszedł dużo przed burzą ;] _________________Stopy wody... Albo i nie, jak to woli. PozdrawiamGabriel Kania Góra Carlo Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 20:57 Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00Posty: 4718Podziękował : 162 Otrzymał podziękowań: 320 Uprawnienia żeglarskie: -) Co nie zmienia faktu że był z pod chmury! Przeczytaj jeszcze raz definicję białego szkwału. Góra Cape Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 21:26 Dołączył(a): 8 paź 2008, o 21:15Posty: 7584Lokalizacja: PoznańPodziękował : 452 Otrzymał podziękowań: 942 Uprawnienia żeglarskie: wystarczające gabryss napisał(a):wiatr przyszedł dużo przed burzą ;]Poważnie ? A tej chmury to nie było widać ? Tak, jak tej na zdjęciu ? Załączniki: Portugalia 2009 [ KiB | Przeglądane 3352 razy ] _________________Żeglarstwo polega na tym, że pływając całe życie i będąc starym i schorowanym człowiekiem, nigdzie nie dopłynąć. Krzysztof Chałupczak Góra Carlo Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 21:30 Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00Posty: 4718Podziękował : 162 Otrzymał podziękowań: 320 Uprawnienia żeglarskie: -) Jak ktoś stał do niej plecami to nie widział Góra gabryss Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 21:46 Dołączył(a): 27 kwi 2009, o 19:10Posty: 437Lokalizacja: ŻoryPodziękował : 8 Otrzymał podziękowań: 26 Uprawnienia żeglarskie: kapitan jachtowy uratowana Monika Murawska - "nic nie zapowiadało nadciągającej tragedii". "Mimo, że tego dnia wypłynęliśmy późno, nie słyszeliśmy żadnych ostrzeżeń, nawałnica pojawiła się nagle, było za późno na reakcję"Piotr P(uniewinniony przez sąd) "chmura była daleko.." cape,carlo ja was rozumie Załącznik: [ KiB | Przeglądane 3344 razy ] ale wypowiadacie się jakbyście tam byli...pozdrawiam. _________________Stopy wody... Albo i nie, jak to woli. PozdrawiamGabriel Kania Góra Cape Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 22:00 Dołączył(a): 8 paź 2008, o 21:15Posty: 7584Lokalizacja: PoznańPodziękował : 452 Otrzymał podziękowań: 942 Uprawnienia żeglarskie: wystarczające gabryss, biały szkwał jest bardzo silnym i niespodziewanym wiatrem przy bezchmurnym niebie. Występuje (o ile wogóle występuje) na oceanie. Nasze "białe szkwały" (nazwa od podnoszącego się pyłu wodnego, są efektem chmury colonimbus. Tą czarną chmurę naprawdę widać. Nigdy nie wiadomo, jak silny wiatr ona spowoduje, ale nie jest to "niespodziewane". _________________Żeglarstwo polega na tym, że pływając całe życie i będąc starym i schorowanym człowiekiem, nigdzie nie dopłynąć. Krzysztof Chałupczak Góra Carlo Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 22:03 Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00Posty: 4718Podziękował : 162 Otrzymał podziękowań: 320 Uprawnienia żeglarskie: -) gabryss napisał(a):uratowana Monika Murawska - "nic nie zapowiadało nadciągającej tragedii"Czy to są jedyne cytaty? Bo widzisz ja znam sporo innych. Mam szukać w necie? Czy może poprosić znajomych którzy pływali w tym czasie na WJM żeby napisali tutaj?gabryss napisał(a):Piotr P(uniewinniony przez sąd) "chmura była daleko.."I co ma do rzeczy że uniewinniony? Od czego uniewinniony? Jakie zarzuty miał postawione? Jakie było uzasadnienie Sądu?Czyli była chmura czy nie była? Góra Mahbish Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 22:09 Dołączył(a): 7 lut 2010, o 00:05Posty: 11Podziękował : 3 Otrzymał podziękowań: 1 Uprawnienia żeglarskie: Żeglarz Jachtowy A ten "prawdziwy" biały szkwał to on znikąd wyskakuje? Z czyściutkiego nieba? Niby mówią na niego zapaść chmury, więc jednak można wcześniej zobaczyć tą chmure, chmury (chyba) nie wyskakują nagle zza krzaka. To czemu jest taki nieprzewidywalny? Potrafi mi ktoś odpowiedzieć? Góra gabryss Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 22:12 Dołączył(a): 27 kwi 2009, o 19:10Posty: 437Lokalizacja: ŻoryPodziękował : 8 Otrzymał podziękowań: 26 Uprawnienia żeglarskie: kapitan jachtowy carlo napisał(a):gabryss napisał(a):uratowana Monika Murawska - "nic nie zapowiadało nadciągającej tragedii"gabryss napisał(a):Piotr P(uniewinniony przez sąd) "chmura była daleko.."I co ma do rzeczy że uniewinniony? Od czego uniewinniony? Jakie zarzuty miał postawione? Jakie było uzasadnienie Sądu?Czyli była chmura czy nie była?cytaty jedne z wielu, piotr p oskarżony o nie umyślą śmierć syna na skutek tej (burzy) uzasadnienie uniewinnienia - nagły nieprzewidywalny silny wiatr, brak winy ze strony sternika( sprawa trwała 3 lata.. )Ok! pewnie macie rację.. bo jest to dużo bardziej realne a odnośnie białego szkwału to według wielu synoptyków itp.. wymysł wyobraźni ale pisanie że : Jak ktoś stał do niej plecami to nie widział raczej dobrym wnioskiem nie jest. _________________Stopy wody... Albo i nie, jak to woli. PozdrawiamGabriel Kania Góra Batiar Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 23:14 Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06Posty: 471Podziękował : 17 Otrzymał podziękowań: 58 Uprawnienia żeglarskie: Mahbish napisał(a):A ten "prawdziwy" biały szkwał to on znikąd wyskakuje? Z czyściutkiego nieba? Niby mówią na niego zapaść chmury, więc jednak można wcześniej zobaczyć tą chmure, chmury (chyba) nie wyskakują nagle zza krzaka. To czemu jest taki nieprzewidywalny? Potrafi mi ktoś odpowiedzieć? To jest bardzo interesujące zjawisko! Nie "biały szkwał" lecz zadanie pytania w wątku, który rozpoczyna się od wyjaśnienia zjawiska. Wyciąlem zasadniczy fragment, skoro nie zadałeś sobie trudu poczytania o co biega Zjawisko to polega na zejściu z wysokich rejonow atmosfery silnego, pionowego strumienia wiatru o niewielkiej średnicy, nie przekraczającej 2,5 Mm. Uderzając z wielką siłą o powierzchnię wody lub lądu, rozbija się na wszystkie kierunki, uderzając z potworną siłą, która wygasa natychmiast, w niewielkiej odległości od centrum wydarzenia. _________________PozdrawiamZbigniew Klimczak Góra gf Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 23:31 Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44Posty: 1999Podziękował : 7 Otrzymał podziękowań: 109 Uprawnienia żeglarskie: nie podano gabryss napisał(a):ale pisanie że : Jak ktoś stał do niej plecami to nie widział raczej dobrym wnioskiem nie jest bardzo dobry wniosek, bo serio trudno zauważyć to co się ma za plecami - przynajmniej mnie O "białym szkwale" (ładna, nośna medialnie nazwa) wiadomo było od początku, że to żaden fenomen, a po prostu burza wielokomórkowa, widoczna wcześniej i później na radarach. Uniewinnienie sterników, jeśli nie zwodzi mnie pamięć, uzasadnione było nadzwyczajną siłą wiatru - siłą wyższą, która wyłączyła odpowiedzialność prawną. Burza była widoczna znacznie wcześniej, uznano jedynie, że siła wiatru przekroczyła spodziewaną. Góra Mahbish Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 13 wrz 2010, o 23:51 Dołączył(a): 7 lut 2010, o 00:05Posty: 11Podziękował : 3 Otrzymał podziękowań: 1 Uprawnienia żeglarskie: Żeglarz Jachtowy Batiar napisał(a):Mahbish napisał(a):A ten "prawdziwy" biały szkwał to on znikąd wyskakuje? Z czyściutkiego nieba? Niby mówią na niego zapaść chmury, więc jednak można wcześniej zobaczyć tą chmure, chmury (chyba) nie wyskakują nagle zza krzaka. To czemu jest taki nieprzewidywalny? Potrafi mi ktoś odpowiedzieć? To jest bardzo interesujące zjawisko! Nie "biały szkwał" lecz zadanie pytania w wątku, który rozpoczyna się od wyjaśnienia zjawiska. Wyciąlem zasadniczy fragment, skoro nie zadałeś sobie trudu poczytania o co biega Zjawisko to polega na zejściu z wysokich rejonow atmosfery silnego, pionowego strumienia wiatru o niewielkiej średnicy, nie przekraczającej 2,5 Mm. Uderzając z wielką siłą o powierzchnię wody lub lądu, rozbija się na wszystkie kierunki, uderzając z potworną siłą, która wygasa natychmiast, w niewielkiej odległości od centrum jednak zadałem sobie trud przeczytania pierwszego posta, i również informacji zawartych na innej stronie internetowej( ... aly-szkwal) i dalej nie widzę nic o chmurach (istnieje możliwość że jestem slepy lub niedorozwinięty).A Pytanie dotyczyło tego czy biały szkwał ma związek z jakimś rodzajem chmur, czy pojawia się nagle na czystym niebie. Nazwa zapaść chmury wskazuje na występowanie jakiś chmur, albo wprowadza w "odpowiedział" zanim skończyłem pisać posta. Góra Carlo Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 07:51 Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00Posty: 4718Podziękował : 162 Otrzymał podziękowań: 320 Uprawnienia żeglarskie: -) Mahbish napisał(a):A jednak zadałem sobie trud przeczytania pierwszego postaA jednak nie do końca:Cytuj:Nie jest dotychczas jasne, czy taka bomba wiatrowa spadająca z góry jest zawirowaniem wiatrów górnej atmosfery typu "jet stream", czy to szczególny rodzaj "antycyklonu", obszaru podwyższonego ciśnienia na niewielkim obszarze. Góra Koma5 Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 09:03 Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 23:02Posty: 911Podziękował : 261 Otrzymał podziękowań: 325 Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam gabryss napisał(a): Niech napisze ktoś, kto wtedy był na jeziorze i nie zdążył się schować Dziwię się, że najwięcej do powiedzenia w tych dyskusjach o "mazurskim białym szkwale" mają ci, którzy tam nie byli. Chyba myślą, że to była taka sama burza, jak zawsze - tylko wtedy byłam w Mikołajkach, czyli tam, gdzie bylo trochę przez przypadek. Jeszcze pół godziny przed uderzeniem niebo było niebieskie, zrobiło sie jednak potwornie duszno, chyba ciśnienie spadło na maxa. Nie było czym oddychać, a ciała mieliśmy mokre. Stanęliśmy przy kei w Mikołajkach, aby zrobić zakupy. Po 15 minutach nagle zrobiło sie szaro, ale chmury jeszcze nie było widać nad Mikołajskim. Wtedy z dużą szybkością nadszedł od strony Bełdan ten wiatr, podnoszący wodę i uderzył w pomosty. Było teraz widać też granatową chmurę. Widziałam to z okien "Złamanego Pagaja", gdzie sie idzie superkomórka - IMGW informował na swojej stronie. Że aż taka - nie! Dlatego nie było komunikatów i ostrzeżeń. Ktoś tu dał d...!Najwięcej ludzi zginęło na Mikołajskim i Tałtach. To proste - wysokie brzegi jeziora spowodowały, ze nie było widać tak szybko chmury. Pokazywanie zdjęć jako dowód, że było widać - jest niepotrzebnym mieszaniem. Na otwartych Śniardwach juz było lepiej. Woprowcy z Niegocina wypłynęli zrzucać ludzi z jeziora - bo dostali z Mikołajek informację, co tam sie stało. Dlatego na Niegocinie nie było na północ wiatr był juz słabszy...stąd przechwałki, jak to ludzie dali sobie tam radę...Na otwartej przestrzeni i płaskich brzegach było widac lepiej! Chmura nie rozlewała sie szeroko, lecz szła wąskim torem. Podobnie wiatr. _________________Pozdrawiam - Maryla Za ten post autor Koma5 otrzymał podziękowanie od: Maro M Góra Mahbish Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 14:29 Dołączył(a): 7 lut 2010, o 00:05Posty: 11Podziękował : 3 Otrzymał podziękowań: 1 Uprawnienia żeglarskie: Żeglarz Jachtowy carlo napisał(a):Mahbish napisał(a):A jednak zadałem sobie trud przeczytania pierwszego postaA jednak nie do końca:Cytuj:Nie jest dotychczas jasne, czy taka bomba wiatrowa spadająca z góry jest zawirowaniem wiatrów górnej atmosfery typu "jet stream", czy to szczególny rodzaj "antycyklonu", obszaru podwyższonego ciśnienia na niewielkim nie rozumiem co masz na myśli. Napisz coś więcej oprócz cytatu. Góra skipbulba Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 16:40 Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 16:07Posty: 4811Lokalizacja: GdańskPodziękował : 675 Otrzymał podziękowań: 1715 Uprawnienia żeglarskie: koma5 napisał(a):Dziwię się, że najwięcej do powiedzenia w tych dyskusjach o "mazurskim białym szkwale" mają ci, którzy tam nie bierzesz pod uwagę, że byli tam ich znajomi, rodziny itp?koma5 napisał(a):Było teraz widać też granatową chmuręczyli jednak było widać chmurę?koma5 napisał(a):Że idzie superkomórka - IMGW informował na swojej stronie. Że aż taka - nie!Dlatego nie było komunikatów i ostrzeżeń. Ktoś tu dał d...!Tak, za rączkę prowadzić trzeba? Wiesz ja pływam po morzu i takie szkwały trafiają się kilka razy do roku. uważać trzeba, a nie czekać aż ktoś powie co robić. Prognoza nigdy nie jest idealna. jak mam ostrzezenie przed sztormem lub przed silnym wiatrem to nie zastanawiam się czy to będzie AZ TAKI SZTORM czy TYLKO TROCHĘ SZTORM czy będzie 9B czy 12B. Spierdzielam do portu, albo opancerzam się na łódce i sztormuję. Nie jojczę potem, że nie zapowiadali, że AŻ TAKA. A dupy dali żeglarze i nikt po za tym roku miałem taką sytuację, że na wysokości Rozewia leciała sobie taka chmurka, zupełnie niegroźna. A jak spod niej przypierniczyło wiatrem, to deszcz leciał w poziomie. Wiatr był tak silny, że aż fale wygładził, nawałnica przysłoniła zupełnie Rozewie, którego nie było widać w południe z odległości 5-6 kabli. No ale ja juz byłem przygotowany, zwaliłem żagle postawiłem małego foczka sztormowego, odpaliłem silnik. W szczycie szkwału mój 9,5m jacht ważący 7,5 tony wykręcał wg GPS 11 kts I wyobraź sobie że w profesjonalnych prognozach nie było niczego na ten temat. Prognoza była na 4B i słoneczko. Gdyby utopił łódke i załogę to czyja byłaby wina? IMGW? UM? Stacji Witowo? św. Mikołaja? Nie, to byłaby moja wina, bo ja jestem skipperem. Myśleć trzeba,czujnym byc trzeba, obserwować trzeba i odpowiednio reagować, a nie załatwić patent i uważać, że się jest pierwszym po za tym prawdą jest, że sródlądowe łódki nadają się do lansowania na kei, do żeglowania w cięzkich warunkach nie bardzo. Ja bym na takich łódkach nie pływał, albo uważałbym szczególnie bardzo.*****koma5 napisał(a):Wtedy z dużą szybkością nadszedł od strony Bełdan ten wiatr, podnoszący wodę i uderzył w pomosty. a fale miały 3 rok będą miały 4metry,a za pięć lat będą jak morskie opowieści. _________________Maciek"S"Kotas--- O!... Góra Koma5 Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 18:57 Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 23:02Posty: 911Podziękował : 261 Otrzymał podziękowań: 325 Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam skipbulba napisał(a):Ale bierzesz pod uwagę, że byli tam ich znajomi, rodziny itp?Nie widzisz różnicy??Cytuj:czyli jednak było widać chmurę?Było. Potem. Napisałam to. Obejrzyj - gdzie tu masz czarną chmurę?? pokazuje nadejście wiatru. Cytuj:Tak, za rączkę prowadzić trzeba? ja pływam po morzu i takie szkwały trafiają się kilka razy do roku. Ja też pływam po morzu. Nie wiedziałam jednak, że kilka razy do roku na morzu tak wieje, że kończy się skala. Cytuj:jak mam ostrzezenie przed sztormem lub przed silnym wiatremJak masz...Tu ostrzeżeń nie było. Sztormujesz?? Wyobrażasz sobie sztormowanie w ciasnym Jeziorze Mikołajskim? Gdzie? Na most drogowy czy betonową keję miejską. Poza tym łódki przewracały się i tonęły tez w porcie. Wielu uciekało w trzciny - i to był jedyny ratunek. Niektórzy nie zdążyli, choć wzięli się za to natychmiast, gdy poczuli, że coś nie tak...Cytuj:A dupy dali żeglarzeWielu na pewno!! Już wtedy, gdy MWOPR wypłynął ostrzegać, jeszcze nie mieli zamiaru zjeżdżać z wody byle to deszcz leciał w poziomie. Wiatr był tak silny, że aż fale wygładził, nawałnica przysłoniła zupełnie Rozewie, którego nie było widać w południe z odległości 5-6 kabli. No ale ja juz byłem przygotowany, zwaliłem żagle postawiłem małego foczka sztormowego, odpaliłem silnik. W szczycie szkwału mój 9,5m jacht ważący 7,5 tony wykręcał wg GPS 11 kts W Mikołajkach też deszcz padał poziomo i bombardował tak, że sądziliśmy, że to grad. Na morzu woda sie wygładzi - na jeziorze, w wąskim korycie, powraca i piętrzy się. Na Śniardwach - jeziorze płytkim - nawet niewielki wiatr potrafi podnieść znaczną falę. Nie śmiej się więc z fali 3 m - jest to całkiem możliwe. Druga sprawa - Twoj jacht waży 7,5 tony, a niektóre jachty mazurskie nie miały nawet balastu, czyli jest to w porywach 1200 - 1500 kg. Mój jacht ma 7,30 i 600 kg balastu. Ale nie wiem, czy by nie fiknął kozła jak ten na nie załatwić patent i uważać, że się jest pierwszym po Mikołajkach utonął sternik - facet z Mazur, z wieeeeeloletnią praktyką. _________________Pozdrawiam - Maryla Góra Carlo Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 19:00 Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00Posty: 4718Podziękował : 162 Otrzymał podziękowań: 320 Uprawnienia żeglarskie: -) Maciek to Rozewie widzę w tym roku pechowe. Mnie też na wysokości Rozewia złapało, ale to była superkomórka i to budująca się w mgnieniu oka. IMGW podawało również 4B a w trakcie burz porywisty. Ten porywisty oceniam na do 9B. Zaraz za tą burzą wiatrową z odrobiną deszczu wpłynąłem w kolejną tym razem z piorunami, to już się nie zastanawiałem tylko zawinąłem do Władysławowa. Statek wycieczkowy przede mną ze złamanym o białych szkwałach już są męczące. Nagły drastyczny spadek ciśnienia, duchota i zapowiedzi burzy są dla każdego myślącego człowieka jasnym komunikatem i nie trzeba się do tego doktoryzować z meteo. Góra Cape Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 19:13 Dołączył(a): 8 paź 2008, o 21:15Posty: 7584Lokalizacja: PoznańPodziękował : 452 Otrzymał podziękowań: 942 Uprawnienia żeglarskie: wystarczające koma5 napisał(a):nawet niewielki wiatr potrafi podnieść znaczną falę. Nie śmiej się więc z fali 3 m - jest to całkiem możliwe. Litości Cierpi świat na niedostatek morskich (mazurskich) opowieści. A teraz o tym mazurskim szkwale, niech będzie białym. Znakomita większość żeglarzy przywitała go na lądzie, więc to niebezpieczeństwo zobaczyli. Na wodzie zostali nieliczni. Inna sprawa to huraganowa siła tego wiatru. Tego się nikt nie spodziewał i tylko siła tego wiatru (60 do 70 kn) była zaskoczeniem, a nie to, że się pojawił. _________________Żeglarstwo polega na tym, że pływając całe życie i będąc starym i schorowanym człowiekiem, nigdzie nie dopłynąć. Krzysztof Chałupczak Ostatnio edytowano 14 wrz 2010, o 20:08 przez Cape, łącznie edytowano 1 raz Góra Carlo Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 19:57 Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00Posty: 4718Podziękował : 162 Otrzymał podziękowań: 320 Uprawnienia żeglarskie: -) To też biały szkwał? Nie to zwykły zimowy sztorm! Załączniki: sylwester - [ KiB | Przeglądane 3092 razy ] Góra Cape Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 20:09 Dołączył(a): 8 paź 2008, o 21:15Posty: 7584Lokalizacja: PoznańPodziękował : 452 Otrzymał podziękowań: 942 Uprawnienia żeglarskie: wystarczające carlo napisał(a):Maciek to Rozewie widzę w tym roku pechowe. Mnie też na wysokości Rozewia złapało, ale to była superkomórka i to budująca się w mgnieniu okaTeż koło Rozewia. Załączniki: [ KiB | Przeglądane 3439 razy ] _________________Żeglarstwo polega na tym, że pływając całe życie i będąc starym i schorowanym człowiekiem, nigdzie nie dopłynąć. Krzysztof Chałupczak Góra Carlo Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 20:29 Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00Posty: 4718Podziękował : 162 Otrzymał podziękowań: 320 Uprawnienia żeglarskie: -) No to moje Rozewie Góra skipbulba Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 20:38 Dołączył(a): 1 kwi 2006, o 16:07Posty: 4811Lokalizacja: GdańskPodziękował : 675 Otrzymał podziękowań: 1715 Uprawnienia żeglarskie: koma5 napisał(a):Nie widzisz różnicy??Nie, ufam swoim znajomym i napisał(a):Było. Potem. Napisałam to. Obejrzyj - gdzie tu masz czarną chmurę?? pokazuje nadejście równie wiele jest zdjęć, które pokazują, ze jednak była chmura. Ale to bez znaczenia napisał(a):Cytuj:Tak, za rączkę prowadzić trzeba? to logiczne wyciąganie wniosków. koma5 napisał(a):Ja też pływam po morzu. Nie wiedziałam jednak, że kilka razy do roku na morzu tak wieje, że kończy się mało pływasz. Owszem 130km/h to nie jest codzienność na Bałtyku, ale też nie jest jakimś niezwykłym zdarzeniem na skalę "morskich opowieści" tak jak na napisał(a):Jak masz...Tu ostrzeżeń nie Wyobrażasz sobie sztormowanie w ciasnym Jeziorze Mikołajskim? Gdzie? Na most drogowy czy betonową keję miejską. Poza tym łódki przewracały się i tonęły tez w ale pieprzysz człowieku. Po pierwsze opisałem przypadek gdy ostrzeżenia nie drugie jeśli jachty tonęły w porcie to jest to wina jachtów, armatorów i żeglarzy (oraz Mazur jako całości). Normalny jacht nie tonie w porcie. Po trzecie sztormujesz na wodzie. Jeśli jacht nie jest w stanie sztormować to jest gówno a nie jacht. I nawet za darmo bym takiego badziewia nie szkwał trwał 10 minut. Kwestia było przetrwać 10 minut. Dla niektórych "żeglarzy" mazurskich jest to niewyobrażalny sztorm. Na morzu sztormuje sie czasem kilka dni. Ja najdłużej jak dotychczas walczyłem 50 godzin. A tu 10 minut to dramat i koniec świata. bez napisał(a):Na Śniardwach - jeziorze płytkim - nawet niewielki wiatr potrafi podnieść znaczną falę. Nie śmiej się więc z fali 3 m - jest to całkiem nie mówiłem zaraz po tym "białym szkwale" nieśmiało mówiono o fali metrowej. Dziś o 3 metrowej. Widziałeś kiedyś trzymetrową falę? Na takiej sadzawce jak jeziora mazurskie nie ma możliwości wybudować się taka fala. Zabrakło by wody, a w dolinach widac byłoby dno koma5 napisał(a):Twoj jacht waży 7,5 tony, a niektóre jachty mazurskie nie miały nawet balastu, czyli jest to w porywach 1200 - 1500 kg. Mój jacht ma 7,30 i 600 kg balastu. Ale nie wiem, czy by nie fiknął kozła jak ten na kto im broni ważyc więcej? Kupujecie takie badziewie, to Wasza sprawa, ale potem nie napisał(a):W Mikołajkach utonął sternik - facet z Mazur, z wieeeeeloletnią mi bardzo, szkoda człowieka, ale szczerze mówiąc to co z tego wynika?Carlo:no ja zdjęć nie mam bo sam byłem na pokładzie _________________Maciek"S"Kotas--- O!... Góra Carlo Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 20:54 Dołączył(a): 3 cze 2007, o 13:00Posty: 4718Podziękował : 162 Otrzymał podziękowań: 320 Uprawnienia żeglarskie: -) No ja miałem na szczęście fotografa Góra Koma5 Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 21:31 Dołączył(a): 12 kwi 2010, o 23:02Posty: 911Podziękował : 261 Otrzymał podziękowań: 325 Uprawnienia żeglarskie: nie posiadam Cytuj:Tja, równie wiele jest zdjęć, które pokazują, ze jednak była chmura. Ale to bez znaczenia wrażenie, ze Twoją ideą jest mówienie "nie". Ty chyba nawet nie czytasz tego, co napisałam. Zapraszam do pierwszego postu. Napisałam tam, że widziałam wypadki w Owszem 130km/h to nie jest codzienność na Bałtyku, ale też nie jest jakimś niezwykłym zdarzeniem na skalę "morskich opowieści" tak jak na że kilka razy w roku. Na Mazurach to jest wydarzenie, ale cóż może taki morski zeglarz o tym jeśli jachty tonęły w porcie to jest to wina jachtów, armatorów i żeglarzy (oraz Mazur jako całości). Normalny jacht nie tonie w za dużo arogancji??Jacht Reja 35 Podolanka (ok. 11 m) urwał się z boi (a raczej urwała sie boja) i wyniesiony do góry przez wodę i wiatr upadł na stojąca obok dużą motorówkę i ją zatopił. Nie musisz pisać, że to boja była słaba...Chodzi o fakt zatopienia. Cytuj:Po trzecie sztormujesz na wodzie. Jeśli jacht nie jest w stanie sztormować to jest gówno a nie jacht. I nawet za darmo bym takiego badziewia nie że na wodzie - a gdzie?? Cytuj:Cały szkwał trwał 10 minut. Kwestia było przetrwać 10 minut. Cytuj:Na morzu sztormuje sie czasem kilka dni. Ja najdłużej jak dotychczas walczyłem 50 godzin. Jak masz wodę, to możesz sztormowac i kilka miesięcy. Skoro jesteś takim mistrzem sztormowania i piszesz, że powinni sztormować, to proszę - napisz, jaką metodę sztormowania zaleciłbyś mazurskim żeglarzom?Cytuj:A kto im broni ważyc więcej? Kupujecie takie badziewie, to Wasza sprawa, ale potem nie arogancji! W niczym nie jesteś lepszy ode mnie tylko dlatego, że nazywasz się "słonym". Ja pływam i tu, i tu. Tym tylko się różnimy, że Ty o Mazurach nie wiesz nic. Cytuj:Przykro mi bardzo, szkoda człowieka, ale szczerze mówiąc to co z tego wynika?[/quote]Ano to, że nie kupił patentu... _________________Pozdrawiam - Maryla Góra Batiar Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 22:06 Dołączył(a): 31 mar 2010, o 12:06Posty: 471Podziękował : 17 Otrzymał podziękowań: 58 Uprawnienia żeglarskie: koma5 napisał(a):Mistrzu arogancji! W niczym nie jesteś lepszy ode mnie tylko dlatego, że nazywasz się "słonym". Ja pływam i tu, i tu. Tym tylko się różnimy, że Ty o Mazurach nie wiesz nic. Nie chodzi o Mazury ale o jacht sródlądowy, czyli "badziewie". Ludzie morscy wyłącznie, nie są w stanie zrozumieć, że bardzo silny wiatr przechyla takie "badziewie", i z wody,na działanie wiatru ,wychyla się prawie tyle samo powierzchni , co jacht ma poprzeczna "badziewia" i kąt krytyczny są znacznie mniejsza niż jachtu balastowego. A mimo to, siła białego szkwału zatopiła w ciągu kilku minut duży żaglowiec( patrz początek wątku). Z argumentami Maćka dyskutować się nie da - on tak to ma. Wie... i już. Nie mam pojęcia jak moja intencja, aby nie wpadać w samouspokojenie, kwalifikując błędnie tragedię mazurską jako biały szkwał, zostały tak sprowadzone na manowce. Chciałem natychmiast w artykule w Jachtingu rozprawić się z twierdzeniem, że to był biały szkwał a więc nie było ratunku. Tymczasem nieliczni, na szczęście żeglarze, po prostu wykazali brak tego o czym wykładam. Baw się dobrze, ale patrz co się wokół ciebie dzieje. Front był widoczny i nie ma co temu zaprzeczać. Pocieszające jest to, że olbrzymia większość sterników wykazała się kwalifikacjami. To zapewne byli ci co nie uważali, że do żeglowania tak naprawdę nie trzeba wiele się uczyć! Dyskusja, jeśli już ma się toczyć, powinna czytającym zwracać uwagę na potrzebę śledzenia zmieniających się warunków meteo i wyciągania z nich gniewaj się Maćku, ale napisanie, że nie kupujcie badziewia jest niezrozumieniem o co tu chodziło. Do czytającej mniejszości: przesłanie jest takie - oczy dookoła głowy, jak jesteś na wodzie. _________________PozdrawiamZbigniew Klimczak Góra Cape Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 22:18 Dołączył(a): 8 paź 2008, o 21:15Posty: 7584Lokalizacja: PoznańPodziękował : 452 Otrzymał podziękowań: 942 Uprawnienia żeglarskie: wystarczające Wiedziałem, że tytuł białego szkwału wywoła dyskusję o tragedii mazurskiej. ważne jest to, że w sensie literatury światowej biały szkwał to co innego. Ale ja również stosuję nazwę białego szkwału (nadużywam) do jeziorowego (ale również morskiego) szkwału podnoszącego pył do tragedii mazurskiej. Siła tego wiatru były niesamowita. Przekraczała wszelkie poprzednie doświadczenia. Można ją jedynie porównać (dla morza) dla tropikalnego sztormu, czyli cyklonu. Jachty, również te zacumowane nie miały szans. Decydował przypadek, tak, jak decyduje przypadek w cyklonie. Nie ma winnych sternków, nie ma winnych jachtów. Sytuacja ekstremalna, pozostaje improwizacja i ...łut szczęścia.*****koma5 napisał(a):to proszę - napisz, jaką metodę sztormowania zaleciłbyś mazurskim żeglarzom?Z wiatrem _________________Żeglarstwo polega na tym, że pływając całe życie i będąc starym i schorowanym człowiekiem, nigdzie nie dopłynąć. Krzysztof Chałupczak Góra gabryss Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 22:56 Dołączył(a): 27 kwi 2009, o 19:10Posty: 437Lokalizacja: ŻoryPodziękował : 8 Otrzymał podziękowań: 26 Uprawnienia żeglarskie: kapitan jachtowy wydaje mi się ze w jachtach z silnikiem schowanym jak np tes 32 dreamer na wysokich obrotach można spokojnie walczyć na wiatr. reszty się nie dotyczy ;] _________________Stopy wody... Albo i nie, jak to woli. PozdrawiamGabriel Kania Góra gf Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 22:57 Dołączył(a): 28 maja 2007, o 12:44Posty: 1999Podziękował : 7 Otrzymał podziękowań: 109 Uprawnienia żeglarskie: nie podano carlo napisał(a):No to moje Rozewie AAAaaa Rozewie zeżarło twarz człowiekowi gabryss napisał(a):wydaje mi się ze w jachtach z silnikiem schowanym jak np tes 32 dreamer na wysokich obrotach można spokojnie walczyć na wiatr. reszty się nie dotyczy ;]Obstawiam, że walczyć można całe 10 sekund dopóki uderzenie wiatru nie zatrzyma jachtu, obróci burtą do fali i wywali jak zabawkę. Ostatnio edytowano 14 wrz 2010, o 23:00 przez gf, łącznie edytowano 2 razy Góra Cape Tytuł: Re: Biały szkwałNapisane: 14 wrz 2010, o 23:00 Dołączył(a): 8 paź 2008, o 21:15Posty: 7584Lokalizacja: PoznańPodziękował : 452 Otrzymał podziękowań: 942 Uprawnienia żeglarskie: wystarczające gf napisał(a):Obstawiam, że walczyć można całe 10 sekund dopóki uderzenie wiatru nie zatrzyma jachtu, obróci burtą do fali i wywali jak chciałem to napisać. _________________Żeglarstwo polega na tym, że pływając całe życie i będąc starym i schorowanym człowiekiem, nigdzie nie dopłynąć. Krzysztof Chałupczak Góra

biały szkwał pozycja seksualna